Stał nocą na środku drogi. Nie było z nim logicznego kontaktu, trafił do szpitala (zdjęcia)
17:11 22-02-2020 | Autor: redakcja
W nocy z piątku na sobotę kierowcy jadący ul. Wyzwolenia w Lublinie natknęli się na znajdującego się na środku drogi mężczyznę. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 3, tuż za zakrętem w rejonie ul. Wilczej.
Mężczyzna nie chciał zejść z jezdni, w żaden sposób nie można było z nim nawiązać również logicznego kontaktu. Dodatkowo posiadał obrażenia głowy.
O wszystkim powiadomiona została policja. W trakcie czynności udało się ustalić, że jest to mieszkaniec gminy Krzczonów. Nie wiedział jednak, gdzie się obecnie znajduje, jaki jest dzień tygodnia, czy też skąd się wziął w tym miejscu. Do tego miał napady agresji.
Na miejsce wezwany został zespół ratownictwa medycznego. Mężczyznę przetransportowano do szpitala na badania. Trwa teraz ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.





(fot. nadesłane)
Pomylił biedny ulicę z torami.
Nie prawda. Niedługo będzie zasada że #niemaszkasywskocznapasy
Dokładnie Hd,również „samobój doskonały” przy użyciu osób trzecich.
dopalacze czy inne gó…. na bank!;)
Też tak pomyślałem. Kto go tak urządził i za ile?
Franiu to twój ziomek??? Pieszy ? Rowery na chodniki a piesi , na jezdnię???
Toż to nasz Franio z forum:)
CYT. „w żaden sposób nie można było z nim nawiązać również logicznego kontaktu” Franio na 100%
Franio to etatowy troll. Nie zauważyliście że w weekendy nie komentuje bo nie płacą mu za to?
Franio to na bank ktoś z redakcji oddelegowany do dbania o liczbę odwiedzin portalu.
Schizofrenia paranoidalna
No toż mówię właśnie, że to nasz Franio…:)
Ach ci forumowi diagności… I po co chodzić do lekarzy, gdy można wejść na forum…
Tutaj tylko komentujemy. Już do redakcji pisałem prośbę o FORUM
To byłby dobry pomysł. Nawet zacząłem coś takiego robić, ale to tylko piaskownica. Poza tym Lublin112 to własność redakcji Lublin112, więc nie wiem czy jest to zgodne z prawem…
Od kogo kupuił prochy ?
Wybral sie na parade rownosci ale pomylil miejsce i date
Na ul. Wilczej to wilkołak.
A tam na Wyzwolenia nie ma bałaganu? Może wyszedł od nich odurzony
Lupanar to tam chyba z 10 lat temu po sąsiedzku zlikwidowali już.
Są za to całodobowe delikatesy, może do „wódopoju” zdążał osiołek, ale za dużo siana było (we łbie) i coś mu się pokręciło?
Ale ty jesteś *** może został pobity lub jakąś choroba oceniasz wszystkich swoją miarką taką malutką przykre
Nie wygląda.
Zresztą to znajomy na niego najechał i mam trochę „aktualniejsze” dane niż ty Marcinku…
Zaktualizuj sobie dane. Bajzel działa nadal, a delikatesy są do północy.
a może ktoś go chciał sprawdzić jak na niego działa pigułka gwałtu?