05/06/2026
690 680 960

Sprzed Stokrotki ukradł kurierowi auto. Podczas ucieczki wjechał do rowu, jego tłumaczenia zaskakują (zdjęcia)

Wykorzystał okazję i ukradł kurierowi auto. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu. Zaczął uciekać więc pieszo. Jak się okazało, 28-latek był pijany. Tłumaczył się w dość zaskakujący sposób.

Do zdarzenia doszło w czwartkowe popołudnie w Turobinie w powiecie biłgorajskim. Przed zlokalizowany przy ul. Piłsudskiego supermarket sieci Stokrotka przyjechał pracownik jednej z firm kurierskich. Kiedy na chwilę oddalił się od auta, do niezamkniętego pojazdu wsiadł mężczyzna. Wykorzystując okazję i pozostawione w samochodzie kluczyki, odjechał.

Kurier widząc brak auta, biegiem ruszył w kierunku znajdującego się tuż obok posterunku policji. Tam zrelacjonował funkcjonariuszom co się stało, a ci po ustaleniu, w którym kierunku odjechał złodziej samochodu, ruszyli w ślad za nim.

Po kilku kilometrach policjanci dostrzegli skradzione auto. Jak się okazało, w miejscowości Guzówka, na łuku drogi wojewódzkiej nr 835 Lublin – Biłgoraj, kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Fiat zatrzymał się na skarpie a kierujący wyskoczył i zaczął uciekać pieszo na pobliskie pola.

Po bezpośrednim pościgu został zatrzymany. Jak się okazało, 28-letni mieszkaniec powiatu biłgorajskiego był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Został osadzony w policyjnej celi. Wyjaśniał, że wszystko co zrobił było efektem tego, iż rzuciła go dziewczyna. Teraz funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.

(fot. nadesłane, nadesłane Dominik)

32 komentarze

  1. Jak ją zaspokajał tak jak prowadzi busy to nic dziwnego że go rzuciła

  2. Nic dziwnego że rzuciła go dziewczyna jak głupi jak but ,co on chciał osiągnąć

  3. Łobuz kocha najmocniej 🙂

  4. Kurier wykonywał swoją pracę, spieszył się żeby dostarczyć na czas. A tutaj wszyscy na niego naskoczyli, że to jego wina a nie pijaka. Pochodzę z okolic i powiem, że w Turbinie nic się nie zmieniło.

    • Ale odszkodowania nie dostanie bo nie zabezpieczył kluczyków

    • Oczywiście, że wina kuriera. Gdyby auto było zabezpieczone to pijaczek by nim nie odjechał. Większość kurierów nie wyłącza silnika idąc z przesyłką do klienta.

  5. serdelek-parówka
    Ocena: 2

    jak patol nawet dziewczyny nie miał

  6. Miejscowy patus dobrze ,że nikomu krzywdy nie zrobił.Teraz tylko prasa procesu powinna pilnować bo mama w jednej klice z tymi ci ich dobrodziej do bratanków wyjechał.

  7. Niestabilny emocjonalnie, niedojrzały, dobrze, że dziewczyna odkryła to wcześniej…A co jakby przyszły poważniejsze życiowe problemy? Chłopiec potrzebuje pomocy psychiatry i psychologa.

  8. Ocena: 1

    Jakiego odszkodowania lima , przecież samochód się znalazł, a jeżeli chodzi o uszkodzenia to tylko droga sądowa wobec pijanego.

  9. Ocena: 0

    Pocieszył się w furgonie

  10. Ciekawe co na to umysłowy trial „znak B-43”?
    Może trzeba przebudować wyjazd z parkingu? 🙂