04/06/2026
690 680 960

Sprzed sklepu Biedronka skradziono psa. Trwają poszukiwania zwierzęcia (foto) AKTUALIZACJA

Weszła do marketu pozostawiając pupila przed sklepem. W tym czasie do zwierzęcia podeszły dwie osoby – kobieta z dziewczynką, odwiązały smycz, a następnie zabrały psa do samochodu i odjechały.

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem przy ul. Bursztynowej w Lublinie. Jedna z mieszkanek miasta spacerując z psem udała się na zakupy do zlokalizowanego w pobliżu ul. Filaretów sklepu Biedronka. Pozostawiła pupila na zewnątrz, a kiedy wyszła, zwierzęcia już nie było.

Okazało się, że pies został skradziony. Na zapisach z kamer monitoringu widać, jak około godziny 18 do zwierzęcia podchodzą dwie osoby – kobieta z dziewczynką, odwiązują zwierzę a następnie zabierają go do samochodu i odjeżdżają.

Jak wyjaśnia właścicielka psa, jest on rasy Shih tzu i wabi się „Pysia”. O wszystkim poinformowana została policja. Sprawą zajmuje się VII Komisariat Policji w Lublinie. Kobieta apeluje o kontakt do wszystkich, którzy byli świadkami zdarzenia lub też mają wiedzę, kto może stać za kradzieżą zwierzęcia.

AKTUALIZACJA 18.02.2024 16:22
Pies został odzyskany. Jak nam przekazano, osoba, która zabrała zwierzę twierdziła, iż uważała, że ktoś je porzucił.

68 komentarzy

  1. I bardzo dobrze. Może się pańcia jedna z drugą nauczą, że pies to nie zabawka a na zakupy się chodzi samemu. Pomijając fakt, że przez te psy często nie można chodnikiem przejść to przecież w każdej chwili mógł je zaatakować inny pies. Przywiązane nawet nie miałyby się jak bronić.

  2. Pewnie wschodnia mentalność…

  3. I co, nie zarejestrowały się tablice auta na tym monitoringu, który przejrzeli? Pewnie kobieta z córką wiedziały, że się psiak trafi i odkręciły blachy przed „akcją”…
    A co do przywiązywania tak ochoczo psów do barierek – jakoś nigdy nie widziałem dzieciaka przywiązanego przed sklepem na czas robienie zakupów, a psy się nieporównywalnie lepiej od większości kaszojadów zachowują…
    Albo idziecie z psem na spacer, albo do sklepu! Wyjścia z domu nie są wydzielane przez rząd!

  4. jak nic PIS zgonią na Tuska

  5. Ocena: 0

    sprawdziłbym koreańskie restauracje

  6. Jak odjechały ałdi to już po psie.

  7. Ocena: 0

    Totalna pisowska opozycja musi mieć z tym coś wspólnego, chcieli w ramach prowokacji ukraść owczarka NIEMIECKIEGO, ale się przestraszyli gabarytów a z pustymi rękami na Nowogrodzka wracać nie chcieli.

  8. Pewnie go z Lidla ukradli.Tam szukać.

  9. Nie bardzo rozumiem, po co ktoś miałby robaczywego pchlarza zabierać i brać sobie dodatkowy kłopot na głowę? Przecież to obrzydliwe mieć w domu, na pokojach kupskożercę. Blech. 🤮 Do budy to co innego.
    Tak czy inaczej ja bym nie chciała. A właścicielce powinni dowalić duży mandat za nie zachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

    • Do chłopki Marty
      Ocena: 0

      Marta nie każdy jest wiejskiego pochodzenia jak ty ,zwykła chłopka płytki rozum.

    • Marta ile razy dziennie zmieniasz majty?
      Ocena: 0

      Marta mój pies po każdym wyjściu jest myty to średnio 3,4 razy dziennie ,a ty ile razy dziennie myjesz nogi i rzopu??? Szkoda czasu na dyskusje z brudasami udającymi damy z czworaków.

  10. Dziwna sytuacja jak i samo zdarzenie, ale jak ktoś się łajzą urodził to i łajzą zostanie.
    Widać powiedzenie że „zwierzę mądrzejsze od człowieka” nie wzięło się znikąd. !