Sprawdzali, czy nowy most w Łęcznej wytrzyma. Przeprawa zaliczyła próbne obciążenia (zdjęcia)
19:07 06-12-2024 | Autor: redakcja
Prace związane z budową nowego mostu nad rzeką Wieprz w Łęcznej są coraz bardziej zaawansowane. Patrząc na cały zakres inwestycji, wykonanych zostało już ok. 75 proc. robót. Jeżeli zaś chodzi o samą przeprawę, tu mowa jest o ok. 90 proc. Dlatego też wykonawca mógł przystąpić do przeprowadzania prób obciążeniowych.
Działania te przeprowadza się przed oddaniem obiektu do eksploatacji. Ma to na celu sprawdzenie, czy most ma odpowiednią nośność. Na przeprawę wjeżdżają załadowane samochody ciężarowe o ciężarze zaprojektowanym dla konkretnego obiektu. Liczba i obciążenie tych ciężarówek jest dobierana na podstawie danych otrzymanych od projektanta, by zbadać układ obciążenia. To zaś pozwala przetestować jego pracę, ugięcia oraz odkształcenia.
Na nowym moście w Łęcznej wykonano próbne obciążenia statyczne oraz dynamiczne. Na przeprawę wjechało pięć ciężarówek o wadze 35 ton każda. Pojazdy ustawiane były w poszczególnych miejscach obiektu. Kolejnym krokiem będzie analiza pomiarów wykonywanych w trakcie testów.
jak wyjaśnia Łukasz Minkiewicz z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zakończenie robót planowane jest w III kwartale 2025 roku. Do wykonania są jeszcze m.in. warstwy bitumiczne na moście oraz na dojazdach do niego od strony Łęcznej i Lublina, przebudowa sieci elektrycznej i teletechnicznej, ekrany akustyczne i oświetlenie. Przeprowadzona zostanie także rozbiórka starego mostu.
Galeria zdjęć
abramsami było sprawdzić, pewniejsza opcja
Też tak uważam.
Twój nick pasuje do ciebie jak ulał.
Wolałabyś t72 z czerwoną gwiazdą pewnie.
z tęczową czubku
To bez załadunku czteryosie
a ten stary most byl w latach 90 remontowany czy stawiany od nowa bo pamietam jezdzilo sie objazdami??
Nie za wąska jezdnia na tym nowym moście?
Haha sprawdzają czy most się nie zawali a sprzęt i ludzie pod mostem… nieźle
Bo oni dobrze wiedzą, że się nie zawali. Gdyby mieli choć cień wątpliwości, to ani pod mostem nikt by w tym czasie nie stał, ani nikt by tam normalnie nie wjeżdżał ciężarówkami, tylko zostałyby tam wholowane bez kierowców w kabinach. Nikt nie ryzykowałby życia ludzi, szczególnie swoich kolegów, a już tym bardziej swojego, gdyby nie miał 100% pewności że takie obciążenie most wytrzyma i to „z palcem w nosie”. Czasy gdy inżynier projektant mostu musiał stać pod mostem przy próbie obciążenia i sam nie był pewny czy to przeżyje, to już daleka przeszłość. W dzisiejszych czasach taki pokaz to głównie dochowanie inżynierskiej tradycji. To jak dostawianie pustego talerza na wigilię. Wiadomo że nikt nie przyjdzie, ale talerz i tak się stawia.
Ja też się zastanawiam dlaczego kosztem szerokości jezdni zastosowano tak potężne chodniki z obydwu stron mostu? Będą tam lądować samoloty?
Ja również się zastanawiam dlaczego kosztem szerokości jezdni zastosowano tak potężne chodniki z obydwu stron mostu? Będą tam lądować samoloty? Chyba nie sądzicie że będzie tak tłumnie przez mieszkańców odwiedzany.
A dlaczego nie wyremontują starego mostu po oddaniu nowego i nie zrobią po 2 nitki wlotu i wylotu? Tylko rozbierać, niszczyć ,,zabytki” tak samo jak most ,,żelaźniak” w Szczekarkowie i do huty.
Ze względu na stan techniczny, próby naprężeń i wyniki moich analiz. Jak jesteś taki mądry zapraszam do naszej firmy.