Sprawa Beaty Kozidrak znów w sądzie. Prokurator chciał wyższej kary, jego wniosek nie zyskał akceptacji
17:19 08-08-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie po raz kolejny zajął się sprawą Beaty Kozidrak, która w ubiegłym roku została zatrzymana za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Na początku maja Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa orzekł wobec wokalistki karę jedynie w wymiarze finansowym. Dokładnie chodzi o 50 tys. zł grzywny oraz 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Dodatkowo otrzymała ona 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Z wyrokiem nie zgodziła się prokuratura wskazując na rażącą niewspółmierność kary w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz winy.
Śledczy podkreślali, że sąd wydając taki wyrok sprawił, iż kara nie spełnia swojej podstawowej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej. Dodatkowo nie zaspokaja społecznego poczucia sprawiedliwości. Prokuratura wniosła o wymierzenie Beacie Kozidrak kary ograniczenia wolności oraz surowszego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Sąd Okręgowy, w którym odbywała się apelacja, utrzymał jednak wyrok w mocy. Sędzia wskazał, iż nie można mówić o „rażąco łagodnej karze”, gdyż oskarżona ma zapłacić aż 70 tys. zł, dodatkowo przez pięć lat nie będzie mogła prowadzić pojazdów mechanicznych. Przyznał jednocześnie, iż sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku użył niefortunnych słów odwołując się do dokonań artystycznych oskarżonej. Jednak miało to być jedynie „nieszczęśliwe sformułowanie”, a Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił zarówno postawę oskarżonej, jej warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia.
Dlatego też biorąc pod uwagę zarówno okoliczności obciążające, jak i łagodzące, zdaniem sędziego wymiar kary zostanie utrzymany. Tym razem wyrok w tej sprawie jest już prawomocny.
(fot. UM Lublin)
Śmieszne! Aż 70 tyś. Dla majętnego to pryszcz.
Kary minimalne i podwyższane zależnie od zarobków.
No i bardzo dobrze. Każdy by tylko karał innych, a sam kamieniem nie rzuci jako pierwszy
Dla innych 1000000 to niewiele…
w 2020 ona zgarnęła wraz z zespołem około 1 500 000 złotych rządowych dotacji antycovidowych… co to jest 70k kary…
I kolejny raz bycie celebrytą się opłaciło
Więc zostań kimś takim, Papugu. Trzeba coś umieć i mieć dar, a nie tylko piórka farbowane „na papugę”.
Doktryna Numana działa aż miło.
Po mojemu: sędzia to koleś „z roku”, czy może „pani” wiedziała komu dać, a komu nadstawić…
Temu babsztylowi to już dziękujemy. U mnie już z dekadę temu zgasła ta gwiazdeczka.
Pozycja społeczna, wykształcenie to raczej okoliczności, które powinny wpływać na zaostrzenie kary zamiast na nobilitację sprawcy..Uważam, że surowiej należy karać lekarza co bije żonę niż pana Mietka co był ślusarzem w FSC czy studenta, który po pijaku zaczepia ludzi na przystanku czy demoluje autobus od przeciętnego chłopczyny z Bronowic czy Lubartowskiej bo TAKIEMU WOLNO MNIEJ niż więcej, podobnie jest i tym w przypadku. B. Kozidrak wolno mniej niż przysłowiowej kasjerce z Biedronki, choć i w jedynym i w drugim przypadku jest to naganne.
Odwal się Krzychu odemnie, nie bije żony ?
Normalnie jak matka Stiflera?
wiadomo nie od dziś : celebryty, aktorzyny, politycy, lekarze, sędziowie, biznesmeny, itp „wierchuszka” a tfuuu są NIETYKALNI ! $ „sława” pozycja chronią prze jakąkolwiek karą!:/ a zwykły kowalski ścigany prze US za 1 zł, pijany za kraty itp itd ! CHORE prawo chore NIE’rządy kasty !wolne sonty wolne sonty!
O naiwny! Czy myślisz że kiedykolwiek było inaczej? Tak jest zawsze, jest i będzie,od początku do końca tego bałaganu zwanego LUDZKOŚCIĄ.