05/06/2026
690 680 960

Spóźnił się na autobus. Kupił koc i chciał przejść pieszo 70 km

Policjanci z Bartoszyc otrzymali informację, że koś idzie w sukience drogą nr 51, bez odblasków i wygląda na to, że potrzebuje pomocy. Jak się okazało, był to student, któremu uciekł autobus.

W nocy z 9 na 10 stycznia policjanci z Bartoszyc przyjęli zgłoszenie, z którego wynikało, że drogą krajową nr 51 idzie pieszy bez odblasków. Po chwili dzwoniły kolejne osoby informując, że drogą krajową porusza się pieszy w sukience i wygląda jakby potrzebował pomocy.

Na miejscu interweniowali policjanci. Jak się okazało, mężczyzna wyruszył z Bartoszyc pieszo, ponieważ uciekł mu autobus. 20-latek zdążył już przejść około 10 kilometrów.

Zmarznięty mężczyzna opowiedział funkcjonariuszom co się stało. Powiedział, ze jest studentem i mieszka w Olsztynie. Wraca do domu pieszo, bo był u dziewczyny i spóźnił się na ostatni autobus. Było mu zimno, więc po drodze zaszedł do marketu i kupił sobie koc, którym się owinął. Do pokonania miał około 70 kilometrów.

20-latek miał spory kawałek do domu, więc policjanci zabrali mężczyznę i zawieźli go do matki mieszkającej na terenie gminy Sępopol.

Policjanci pouczyli mężczyznę za wykroczenie nieużywania elementów odblaskowych. Mężczyzna zobowiązał się do noszenia ich w przyszłości.

(fot. pixabay.com – ilustracyjne)

26 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Gdyby dziewczyna była ładniejsza, to by się na autobus nie spóźnił.

    • Ocena: 0

      no właśnie chyba była ładna, skoro sie u niej zasiedział, od brzydkiej uciekł by szybko

      • Ocena: 0

        rzecz w tym, że nie mógł dojść, bo była brzydka, dlatego musiał potem dojść do domu…

  2. No i super, nie dzwonił po kumpli, nie poszedł na łatwiznę, chłopak z jajami.

  3. A siedmiomilowych butów nie mieli w hipermarkecie…? lub chociaż hulajnoga… Ech..
    Wystarczy pozwolić i kretyni sami się wyeliminują…

    • Podstawą piechoty była zdolność pokonywania 60 km w ciągu doby z uzbrojeniem. Pielgrzymki pokonują spokojnym chodem średnio 30 km dziennie.

  4. piotrek z lublina
    Ocena: 0

    wolał zarznąć niż spać z pasztetem -)))))

  5. Student i już czubek.. Dziwne.. ale co będzie jak się wyuczy na psychiatre…… Poprostu szok.

  6. Ocena: 0

    jeżeli by to był syn byle jakiego ministra natychmiast wysłano by rządową limuzynę. a nie po bachory do przedszkola

  7. Ocena: 0

    to świadczy w jakim społeczeństwie żyjemy i jakie społeczeństwo wychowujemy ! Chyba że mu się nie spieszyło i doszedłby w 24 godziny nie sądzę żeby doszedł szybciej.

    • Zalezy jaka ma kondycje. Jesli by to rozlozyl sensownie to moglby dojsc w 14h. Gdyby co jakis czas lapal stopa i mial 'zabie skoki’ to nawet w 5.

  8. Prawdziwy zuch, przeciętny lubelski student kupił by flaszkę i zasnął na ławce albo w rowie. Ten miał zadanie do wykonana, wrócić albo autobusem albo na piechotę, zaplanował i plan realizował.

  9. Ocena: 0

    wyszedł z uczelni w Toruniu ???

    • Ocena: 0

      I tu masz rację chłopak znalazł się w sytuacji bez wyjścia i sobie poradził zachowanie na medal a co nie którzy porównują to do patologi. Chciał bym zobaczyć tych co to krytykują jak znajdują się w podobnej sytuacji i dzwonią do mamusi ze łzami w oczach.

  10. Ocena: 0

    Ja nie dojdę, potrzymać mi piwo