06/06/2026
690 680 960

Sporo zapłaciła za „skarb rodzinny” przesłany przez „niemieckiego dyrektora”

Kolejna mieszkanka regionu padła ofiarą oszusta. Tym razem 68-latka uwierzyła w historię „niemieckiego dyrektora” płynącego statkiem do Australii i wpłaciła mu łącznie około 50 tys. złotych za przesyłkę, w której miał się znajdować… „skarb rodzinny”.

Jakiś czas temu do mieszkanki powiatu ryckiego odezwał się mężczyzna podający się za dyrektora niemieckiej firmy, a następnie poprosił o przyjęcie do grona znajomych. Po pewnym czasie nowi znajomi prowadzili ze sobą długie rozmowy. „Dyrektor” zwierzał się 68-latce z różnych swoich zamierzeń i problemów. Pisał kobiecie między innymi, że obecnie płynie statkiem do Australii, ale wkrótce planuje przejść na emeryturę i kupić w Polsce dom.

W końcu napisał, że załoga statku obawia się napaści piratów. Twierdził, że posiada przy sobie bardzo ważne dokumenty, czeki płatnicze i dużą kwotę pieniędzy, która mogłaby stać się łupem piratów. W końcu „dyrektor” poprosił 68-latkę o podanie mu jej adresu, na który przesłałby paczkę z zawartością zagrożonych dokumentów, czeków płatniczych i pieniędzy. Kobieta zgodziła się i udostępniła swoje dane.

Po jakimś czasie na maila otrzymała wiadomość z „firmy kurierskiej” z informacją, że na jej adres została nadana przesyłka i należy opłacić kuriera. Ponad 7 tysięcy złotych szybko przelała na podane konto bankowe. Po kilku dniach ponownie otrzymała wiadomość, że tym razem należy wpłacić ponad 40 tysięcy złotych, gdyż paczka została opisana jako „skarb rodzinny”.

Kobieta nie posiadała takiej kwoty, więc rozmówca namówił 68-latkę, aby ta zaciągnęła kredyt. Twierdził, że po otrzymaniu paczki będzie ją mogła otworzyć i odebrać pieniądze. Przesłał jej nawet specjalny kod do otwarcia walizki oraz zdjęcie z paszportu. Umówioną kwotę 68-latka przelała na wskazane konto, a w zamian otrzymała „certyfikat” uprawniający ja do odebrania paczki.

Jak się okazało, na tym się jednak nie skończyło. Kolejne problemy pojawiły się na lotnisku, gdzie podczas „prześwietlenia” paczki ujawniono w niej sporą ilość pieniędzy. Aby paczka nie została skonfiskowana przez służby celne, adresatka powinna dopłacić jeszcze ponad 80 tysięcy złotych na załatwienie potrzebnych zaświadczeń. Wówczas kobieta nabrała podejrzeń, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła się na policję. 68-latka łącznie straciła około 50 tys. złotych.

(fot. pixabay.com\ilustracyjne)

25 komentarzy

  1. Jprd… Piraci! Tego jeszcze nie grali. Głupota na szczycie Himalajów.

  2. Ocena: 0

    5 dych za przygodę życia !!! W sumie nie tak drogo.

  3. Hahaha, taka historia lepsza niż telenowela 😉

  4. granat vel osioł
    Ocena: 0

    Tym razem kurier też motorówką podpływał odebrać przesyłkę pod ostarzałem piratów? xD

    • DHL dał radę, chociaż to byli piraci z Karaibów i strzały z łuków spadały gęsto.

  5. Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
    Albert Einstein

  6. brawo, dziękujemy

  7. Mój ty skarbie

    • Jesteście głupcami!!!!!.Dopłaciłaby jeszcze te głupie drobniaki(80kpln) i miałaby co wysyłać ojcu redemptoryście!!,że o zbawieniu wiekuistym nie wspomnę.(idę się napiić Kuba idziesz ze mną?

  8. Ocena: 0

    Wyborcy Pis-u tak się właśnie daja nabierać. Babeczka modli się za Kaczyńskiego co niedziele a w głowie pajęczyna.

  9. Ocena: 0

    IDIOTKA bo tylko tak można nazwać tą kobietę…
    Bardzo dobrze powinna jeszcze drugie tyle kary dostać za to że jest głupia

  10. Spokojnie, szybko się odkuje. Następnym razem amerykański generał przyśle jej paczkę z diamentami???