Spłonęły budynki, pasieka, maszyny rolnicze, ściernisko i zarośla. Przyczyną pożaru było podpalenie ambony myśliwskiej?
09:53 30-08-2025 | Autor: redakcja
Trzy godziny trwała walka z pożarem, jaki w czwartek wybuchł w podlubelskim Stasinie. Kiedy na miejsce dojechali strażacy, paliło się ściernisko. Jednak podsycane przez wiatr płomienie bardzo szybko się rozprzestrzeniały.
W działaniach brało udział 7 zastępów zarówno z jednostek PSP oraz z OSP z terenu gminy Konopnica. Jak wyjaśnia nam mł. kpt. Bartłomiej Pytka z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie, lista strat wywołanych pożarem jest długa.
Znajdują się na niej zarówno ściernisko, las i zarośla, jak również m.in. budynki, w tym szklarnia i drewniana szopa, ule, nawozy, opryskiwacze, sprzęt rolniczy i warsztatowy, panele fotowoltaiczne, rośliny owocowe i ozdobne, 100 szt. choinek, szpaler tui czy też ambona myśliwska.
Po tym, jak opublikowaliśmy informację o pożarze, skontaktowało się z nami kilka osób wskazując, iż ogień rozprzestrzenił się z lasu Stary Gaj. A powodem jego pojawienia się miało być podpalenie właśnie wspomnianej wcześniej ambony myśliwskiej. Podobne słowa usłyszeliśmy od rolników, którzy zaznaczają, że najpierw zaczęło się palić właśnie na skraju lasu, dopiero później ogień zaczął obejmować ściernisko i zabudowania.
Strażacy wyjaśniają, że zgłoszenie dotyczyło pożaru ścierniska, jednak rzeczywiście kierunek płomieni był od strony lasu. Pewne jest zaś to, że ogień nie pojawił się przypadkowo. Został on celowo podłożony, lub też zaprószony. Jednak będzie to dopiero szczegółowo ustalane. Czynności w tej sprawie prowadzić ma policja, zwłaszcza, że istniało duże zagrożenie dla mienia, a nawet zdrowia i życia.
Jak nam zaznaczono, żywioł w dużej mierze udało się opanować dzięki postawie okolicznych mieszkańców. Rolnicy widząc co się dzieje, za pomocą ciągników zaczęli zaorywać pola tworząc w ten sposób barierę dla płomieni.
Jeden z naszych rozmówców wyjaśnia, że przy lesie Stary Gaj znajduje się kilka ambon myśliwskich. Jednak są one notorycznie niszczone. Koło łowieckie sukcesywnie dokonuje ich napraw, lub też odbudowuje nowe obiekty, lecz często szybko znów stają się one celem wandali.
Galeria zdjęć
(fot. nadesłane – Jakub, Tomek)
strata,szkoda pszczół jeśli tam były
Jakim dzbanem trzeba być, żeby się cieszyć z cudzego nieszczęścia! Niektórym z nienawiści mózg zlasowało na amen.
Zaraz zaczną garaże samochodowe podpalać bo na drogach ginie rocznie 2000 osób… Bezmózgie działania przeciwko myśliwym o których zajęciu przeciętny Kowalski nie wie kompletnie nic tylko w telewizji mówią że zabija zwierzęta. Ps. Nie jestem myśliwym, ale mięso jem jak 99 pprocent populacji i wiem że nie bierze się ono że sklepu!
Ekozielonobrunatni faszyści ???
A ja to bym nawet bardzo chciał żeby mysliwi zaprzestali polowań tak co najmniej na rok lub dwa. Ciekawe co by wtedy mówili wszyscy ci ekoterroryści i obrońcy zwierząt jak by ich dziki w mieście atakowały w drodze na zakupy, lisy pogryzłyby ich psy lub dzieci, jak by stracili kogoś bliskiego w wypadkach samochodowych z dzikimi zwierzętami których liczebność by drastycznie wzrosła, wreszcie jak by kasa z ich podatków zamiast np. na budowy nowych dróg, szkół i innych szczytnych ogólnospołecznych celów musiała by być wypłacana rolnikom i leśnikom za szkody wyrządzone przez takie dzikie zwierzeta.
Rozumu trochę i minimum logiki wystarczy żeby pewne tematy ogarnąć. I żeby nie było nie jestem za strzelaniem do zwierząt ale rozumiem że jednak mysliwi są potrzebni.
Dowiesz się że autem można jechać 40 a nie 90 a uprawy przecież można zabezpieczyć 🤣
straszne. ogień straszny, woda jeszcze bardziej.
to pokolosie mysliwego zabojcy
Szkoda zabudowań, sprzętu, uli, ale nie szkoda ambony myśliwskiej.
Do „Obserwatora”
Popieram Pana . Tak właśnie by było.
A jak ma znajomości na milicji jak Majchrzak to nic mu nie zrobią,teraz drugi gigant Sławomir zastrzelił chłopa jako dzika i oki ,u mnie na wsi też jest gatunek chroniony,ma takie znajomości w milicji od wielu lat , że nikt mu nie podskoczy