04/06/2026
690 680 960

„Solidarność” pisze do Premiera Tuska: Czy Puławy są gorsze, bo nie mają swojego wicepremiera?

Organizacja Międzyzakładowa Związkowa NSZZ „Solidarność” przy Grupie Azoty Puławy wysłała dziś oficjalne pismo do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Związkowcy żądają pilnej interwencji w sprawie dyskryminacji największego zakładu przemysłowego na Lubelszczyźnie przy podziale strategicznych inwestycji państwowych.

– Tarnów, czy Kraśnik dostają miliardy na zbrojeniówkę, a w Puławach wstrzymuje się gotowe inwestycje i wygasza produkcję – alarmują przedstawiciele pracowników.

Bezpośrednim impulsem do wystosowania pisma stała się wizyta wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w Tarnowie i potwierdzenie ulokowania tam produkcji nitrocelulozy i prochów w Grupie Azoty oraz dokapitalizowanie Zakładów Mechanicznych Tarnów na nowe linie produkcyjne. W ocenie związkowców, rząd tworzy parasol ochronny nad wybranymi regionami, skazując Puławy na powolną marginalizację.

Zamiast rozwoju – zwijanie fabryki

W liście skierowanym do szefa rządu „Solidarność” punktuje kontrast między obietnicami a rzeczywistością. Podczas gdy inne zakłady otrzymują szansę na dywersyfikację produkcji w stronę sektora obronnego, w Puławach wstrzymano budowę bloku węglowego (ukończonego w 99 proc.) i utrzymuje się postój kluczowych instalacji kaprolaktamu i melaminy.

– Przez lata Puławy były wiodącym zakładem nawozowym w Polsce. Kiedy trzeba było ratować zakłady w Tarnowie przed wrogim przejęciem przez rosyjski Acron, politycy wykorzystali do tego Puławy. Skutki tamtych decyzji ponosimy do dziś – przypomina Piotr Śliwa, Przewodniczący OM NSZZ „Solidarność” ZA Puławy. – W piśmie do Premiera stawiamy sprawę jasno: czy o rozwoju gospodarczym Polski i lokalizacji fabryk amunicji decyduje rachunek ekonomiczny i kompetencje, czy geografia wyborcza? Mamy wrażenie, że jesteśmy traktowani jak zakład drugiej kategorii tylko dlatego, że żaden wicepremier nie kandyduje z naszego okręgu.

Politycy unikają trudnych tematów

Związkowcy zwracają również uwagę na pozorowany dialog ze strony klasy politycznej. Przypominają o zorganizowanym niedawno „okrągłym stole” dotyczącym dramatycznej sytuacji branży chemicznej, zalewanej tanim importem ze Wschodu i obciążonej regulacjami UE.

– Jesteśmy merytorycznym partnerem, ale po drugiej stronie brakuje woli rozmowy. Na zorganizowane przez nas spotkanie o przyszłości polskiej chemii, mimo zaproszeń, nie stawił się nikt z rządu, nikt z MAP, ani nikt z koalicji rządzącej. Jedynym parlamentarzystą, który podjął dialog, był poseł Michał Moskal. Reszta polityków, która w kampanii wyborczej nie wychodziła z naszego zakładu, dziś albo nas ignoruje, albo okleja Puławy billboardami, że załatwili fabrykę w Kraśniku. To wygląda jak kpina z Puław i naszych pracowników – mówi Sławomir Kamiński, Wiceprzewodniczący związku.

– Obiecywano nam, że wystarczy zmiana władzy, by instalacje ruszyły. Minął czas, a my widzimy, że naszym zakładem rządzą „bezpartyjni fachowcy” traktujący fabrykę jak tabelkę w Excelu. Zamiast inwestycji mamy plany podporządkowania nas Tarnowowi i wyprowadzania kompetencji do Centrów Usług Wspólnych. Nie ma na to naszej zgody.

Oczekiwanie na reakcję

Pismo, w którym związkowcy pytają o plany rządu wobec Puław oraz przyczyny pomijania miasta w inwestycjach zbrojeniowych, zostało wysłane do Premiera Donalda Tuska. Do wiadomości otrzymali je m.in. Prezydent RP Karol Nawrocki, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, Minister Aktywów Państwowych oraz wszyscy parlamentarzyści z regionu lubelskiego.

„Solidarność” zapowiada, że będzie informować opinię publiczną o otrzymanej odpowiedzi, lub jej braku.

– Nie może być tak, że politycy pamiętają o Puławach tylko w okresie przedwyborczym, a później zachowują się jakby nas nie było. W Tarnowie, czy Kraśniku udało się wylobbować konkretne projekty inwestycyjne. Chcemy żeby lubelscy politycy też zabrali się do pracy i zawalczyli o przyszłość zakładu, który jest podstawą gospodarczą całego powiatu puławskiego – podsumowuje przewodniczący Piotr Śliwa.

(Źródło: OM NSZZ Solidarność przy Grupie Azoty Puławy S.A.)

8 komentarzy

  1. Zaraz, zaraz. Przecież przedstawiciel Związków jest w Radzie Nadzorczej. Gdzie był, kiedy były podejmowane decyzje o oddaniu władzy do Tarnowa? Gdzie był, kiedy Tarnów na papierze przejmował poszczególne grupy pracowników? Dalej śpijcie i narzekajcie, że Puławy są spychane na margines inwestycji.

  2. Związkowcy z solidarności to największe zło.😡🤬

  3. Co oni bredzą? Do roboty nieroby związkowe !!

  4. Ocena: 11

    Zwróćcie się do tych którym tak ufaliście, którym zawierzyliście i tych których popieraliście i nadal popieracie, czyli do przedstawicieli jedynie słusznej opcji jaką jest PIS. Co, zapomnieliście już?

  5. A może tak zamiast do Tuska napiszą do Dudy Piotrusia i prezesa Jarosława, oni na obiecywali ludziom a później rękami związkowców doprowadzili do trudnej sytuacji, niech pokażą ze potrafią coś więcej niż krytykowanie i stawiania żądań, gdzie byli związkowcy w RN gdy podejmowano szkodliwe decyzje ?

  6. Ocena: -1

    Ch……. tam z tą Polską wschodnią jako rzekł kryminalista, europoseł PO pan Karpinski.

  7. Ocena: -1

    Ch…… tam z tą Polską wdchodnią jako rzekł kryminalista ,europoseł PO pan Karpinski .

  8. Nareszcie sami zostaliśmy złodziejami.

Dodaj komentarz