Śmiertelne potrącenie na przejściu dla pieszych. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia (zdjęcia)
11:16 06-09-2025 | Autor: redakcja
Lubartowscy funkcjonariusze policji prowadzą postępowanie w sprawie tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w miejscowości Poizdów w gminie Kock wczoraj po godzinie 18. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 38-letni kierujący samochodem marki Fiat potrącił 78-letniego mężczyznę, który nagle wszedł na przejście dla pieszych. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej prowadzonej na miejscu zdarzenia, życia poszkodowanego nie udało się uratować. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych w celu ustalenia przyczyn zgonu. Badania stanu trzeźwości wykazały, że kierowca był trzeźwy. Ponadto wykonano testy na obecność środków odurzających lub działających podobnie do alkoholu, które nie wykazały ich obecności w organizmie kierowcy.
Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia będą ustalane w toku prowadzonego śledztwa przez lubartowską Policję. Śledczy analizują zarówno przebieg zdarzenia, jak i sposób zachowania pieszego oraz kierowcy, aby w pełni wyjaśnić przyczyny tragedii.

fot. Policja Lubartów

fot. Policja Lubartów
Kolejna ofiara durnego przepisu, że pieszy ma zawsze pierszeństwo. Ani w prawo ani w lewo tylko wali na pewniaka no i masz, suprais 🙈, samochód nie stanął w miejscu. Nie on pierwszy nie ostatni niestety…
A najwięcej ofiar przepisu o „durnym pierwszeństwie” jest wśród kierujących samochodami.
Zapomniałaś dodać, że 78-latek wbiegł na przejście z kapturem na głowie, słuchawkami na uszach i telefonem w ręku.
A tak swoją drogą, to gdyby 78-latek był osobą niewidomą, też byś napisała, że jego wina, bo „się nir rozejrzał”?
W słuchawkach lepiej słychać niż bez🤓 wystarczy włączyć adaptacje otoczenia😎🖖
78 latek to osoba która niecały miesiąc temu na tej samej drodze tylko kilkadziesiąt metrów dalej spowodowała wypadek wyjeżdżając z drogi podporządkowanej. Zginął wtedy 42-latek jadący prawidłowo…
Jeśli to było samobójstwo to denat okazał się zwykłym ujem bo mógł sobie wybrać jakieś inne miejsce a nie na przejściu. Zginął tamten 42 latek a teraz drugiemu narobił problemów.
Denat nie koniecznie był ujem tylko po prostu osobą która z przyczyn zdrowotnych nie powinna sama wychodzić z domu…
Okoliczni mieszkańcy wiedzą,że jego wejście na pasy nie jest przypadkowe i nie trzeba tu zbytnio wyjaśniać.
Szkoda tylko kierowcy.
On nie powinien nawet wyjść z podwórka, a jeszcze 10 dni temu wyjechał samochodem i spowodował śmiertelny wypadek sto metrów dalej, chociaż miał zabrane prawo jazdy. Od kilku lat stanowił zagrożenie, jeżdżąc samochodem, nie trafiał w bramy.
Śpieszyło mu się to poleciał, tylko samochodu szkoda.
Maliniak podpisał ustawę więc ma krew ma rękach.
Sam wybrał sobie taką śmierć. Kusił los od paru lat.
„potrącił 78-letniego mężczyznę, który nagle wszedł na przejście dla pieszych”
Powiedzmy to wprost – kierującego fiatem zaskoczyło pojawienie się pieszego na przejściu dla pieszych. Na przejściu dla pieszych z Agatką i z wielkim pulsującym żółtym światłem ostrzegawczym, dodajmy. Zwłaszcza, że było po 18.00, czyli jeszcze widno, więc tym bardziej było to nagłe, zaskakujące i niemożliwe do przewidzenia.
A jeśli spojrzymy na jaką odległość odrzuciło potrąconego pieszego (zdj. trzecie), to możemy być już pewni, że kierujący fiatem był jednym z tych, co jeżdżą „szybko, ale bezpiecznie”.
Art. 14 pkt 1a PoRD mówi wprost dlaczego to było „wtargnięcie”.
A teraz art. 26, pkt. 1. Przyjemnej lektury 😉
Wcześniej z jego winy, zginął człowiek myślę że się targnął na życie.
Sądząc po pasach hamowania obraz odległości po której się zatrzymał śmiem stwierdzić że trochę mu zajęło zatrzymanie się. Tak więc w okolicach przejścia dla pieszych jeździ się wolno a nie że się zapitala jak ten ów kierowca.
Tym bardziej że przejście jest oznakowane