Służba zdrowia w województwie lubelskim. Czy brakuje nam lekarzy?
09:14 05-03-2025 | Autor: redakcja
Główny Urząd Statystyczny opublikował raport poświęcony kondycji polskiego systemu ochrony zdrowia na koniec 2023 roku. Pod lupę wzięli go analitycy portalu RynekPierwotny.pl. Z danych wyłania się bardzo pozytywny obraz infrastruktury ochrony zdrowia na Lubelszczyźnie. Oto szczegóły.
Liczba szpitali poniżej średniej
Na terenie województwa lubelskiego funkcjonuje 45 szpitali, co plasuje region na 8. miejscu w Polsce. To wynik nieco poniżej średniej krajowej, która wynosi 56 placówek na województwo. W rankingu prowadzą śląskie (143) i mazowieckie (116), na 3. miejscu uplasowało się dolnośląskie z nie aż tak odległym wynikiem 76 szpitali. Z kolei w ogonie zestawienia znalazły się: opolskie (29) oraz lubuskie i świętokrzyskie, które mają po zaledwie 24 placówki – niemal o połowę mniej niż lubelskie.
Trzeba podkreślić, że sama liczba szpitali nie mówi o poziomie usług medycznych. Nie wskazuje też bezpośrednio na dostępność ani specjalistów, ani miejsc na oddziałach. Rozwinięta sieć szpitali ułatwia jednak m.in. uzyskanie pomocy w sytuacji nagłej, w praktyce umożliwia także swobodniejszy wybór osoby wykonującej operację czy zabieg.

Dostępność łóżek? 3. miejsce w kraju!
Zasób łóżek na ogół koreluje z liczbą szpitali w poszczególnych województwach. Dysproporcje obserwowane są tylko w podkarpackim i zachodniopomorskim. Lubelskie na tle pozostałych województw plasuje się w połowie stawki. Dysponując 9 568 miejscami dla pacjentów zajmuje 7. miejsce w Polsce. Jest to jednak wynik poniżej średniej krajowej, która wynosi 10 075. Najwięcej łóżek na oddziałach szpitalnych zapewniają mazowieckie (23 214 – 1. pozycja w zestawieniu) oraz śląskie (21 324 – 2. pozycja). Na przeciwległym biegunie znajduje się lubuskie, które ma zaledwie 3 766 miejsca.
Ale jest naprawdę dobra wiadomość – sytuacja w lubelskim okazuje się jedna z lepszych w kraju, gdy liczbę miejsc na oddziałach odniesie się do ludności. 476 łóżek na 100 tys. osób daje województwu 3. miejsce w Polsce, znacznie powyżej średniej krajowej wynoszącej 428 łóżek. Lepszy wynik osiągnęły jedynie śląskie (494 łóżka – 1. miejsce) oraz łódzkie (480). Dla porównania w ogonie rankingu znalazły się województwa: małopolskie (391), lubuskie (386) i wielkopolskie (382). Najgorzej w kraju wypadło pomorskie z liczbą zaledwie 330 łóżek szpitalnych na 100 tys. mieszkańców. Podsumujmy – realna dostępność miejsc w szpitalach na Lubelszczyźnie jest jedną z najlepszych w kraju, co przekłada się na większe szanse pacjentów na hospitalizację w razie potrzeby.
Lekarzy nie brakuje
Lubelskie z zastępem 7 825 lekarzy zajmuje 8. miejsce w Polsce. Choć to wynik z połowy stawki, plasuje się poniżej średniej wynoszącej 8 840 medyków w województwie. Najwięcej lekarzy ma mazowieckie (28 771) przed śląskim (16 564) i małopolskim (12 729), z kolei najmniej opolskie (2 404).
Jeżeli jednak liczbę lekarzy odniesiemy do ludności regionu, ponownie zobaczymy znacznie korzystniejszy obraz sytuacji. 389 lekarzy na 100 tys. osób daje 5. miejsce w kraju. To wynik wyraźnie powyżej średniej krajowej, która wynosi 376 lekarzy na 100 tys. mieszkańców. W tej kategorii prym znowu wiedzie mazowieckie (522 na 100 tys. mieszkańców), ale przed łódzkim (431) i podlaskim (414). Najtrudniejszą sytuację zaobserwowano w warmińsko-mazurskim (264), opolskim (257) i lubuskim (250).
Na to warto zwrócić uwagę
Choć ogólna liczba lekarzy na Lubelszczyźnie nie jest rekordowa, ich dostępność dla mieszkańców okazuje się lepsza niż w wielu większych województwach. Podobnie rzecz się ma w kwestii wolnych łóżek szpitalnych. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl podpowiadają przy tym, że najwyższą jakość świadczeń oferuję zwykle duże ośrodki, za to mniejsze zaludnienie oznacza mniejsze kolejki w szpitalnych izbach przyjęć.
Służba zdrowia to biznes, a publiczna służba zdrowia to często fikcyjne leczenie, a na pewno nie wyleczanie z chorób i dolegliwości.
Lekarze, szczególnie POZ i w szpitalach kombinują jak mogą. Wpisują w dokumentację wizyty czy zabiegi, ktorych nie wykonali, i biorą za to pieniądze z NFZ. Na przykład przy okazji programu 40+. W przychodni badania i pobranie próbek robi gabinet pielęgniarki, a lekarz rodzinny wpisuje sobie przy okazji wizytę lekarską która nie jest faktycznie odbyta przez pacjenta. Sprawdźcie sobie historię pacjenta. Można się zdziwić, co tam dopisano. Oczywiście jest to bardzo sprytnie zrobione. Tępy pacjent się przecież nie zorientuje, bo nie umie w internety.
POZ jest rozliczany stałą stawką kapitacyjną nie za procedurę!
Więc nie może nic dopisać bo i tak ma na pacjenta około 100 pln na rok.
Tyle w temacie
Doprawdy ? Znawco, wytłumacz w takim razie przyczynę dopisania tej niewykonanej usługi.
Służba zdrowia w Polsce to jakiś żart. Wystarczy popatrzeć na tablice ogloszeniowe przy szpitalach, by zobaczyć ile codziennie jest wywieszanych klepsydr umarłych osób. Zamiast wydawać majątek na zbrojenia i wmawianie ludziom jakieś wyimaginowane zagrożenie to te 5% PKB powinno się dołożyć do służby zdrowia. To wstyd, by ludzie sami organizowali zbiórki pieniędzy na leczenie chorych. WSTYD I HAŃBA!!!! TFUUUU!!!
,,zasób łóżek szpitalnych oraz liczba lekarzy na 100 tys. mieszkańców stawiają region w czołówce Polski” – UWAGA będą POmioty zamykać szpitale
Służba zdrowia? Co to za twór? Redakcja pisze o czymś co nie istnieje od 30 lat!
Pojęcia służba zdrowia, system opieki zdrowotnej i ochrona zdrowia używane są niezmiennie, nawet na oficjalnych stronach podmiotów rządowych, czy instytucji.
Pojęcie to jak najbardziej funkcjonuje w języku polskim. Przypominamy 7 kwietnia wypada Dzień Pracownika Służby Zdrowia.
W Polsce 1 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia, a 7 kwietnia obchodzimy Dzień Pracownika Służby Zdrowia. 7 kwietnia, przypada również inne święto – Światowy Dzień Zdrowia. W Polsce określenie „służba zdrowia” to mentalna pozostałość po PRL. I wiem od ludzi pracujących w ochronie zdrowia, że jest dla nich obraźliwa, zwłaszcza dla młodych pracowników którzy z PRL i służbą zdrowia nie mają nic wspólnego.
prof. Jerzy Bralczyk, który zauważył, że określenie „służba zdrowia” wielu osobom nie odpowiada przede wszystkim dlatego, że kojarzy się ze spuścizną po PRL.
– I w ochronie, i w opiece zakładamy jako punkt wyjściowy – zdrowie. Ono jest i trzeba je ochraniać, opiekować się nim. Ale o systemie czy to ochrony, czy opieki przypominamy sobie najczęściej, jak to szlachetne zdrowie się zepsuje, wręcz jak go zbraknie. Jak się nim wtedy opiekować, jak je chronić? – zastanawia się prof. Jerzy Bralczyk. Rozumiem tych, co nadal używają, oczywiście niepoprawnie, wyrażenia służba zdrowia, więc jak nie używają agresywnie i nieżyczliwie, to jeszcze jakiś czas pozwólmy im na to. Ale przyzwyczajajmy się do nazw nowszych, bo jasne, że zdrowie trzeba chronić, że trzeba się nim opiekować. I to nie tylko system ma to robić, ale i my sami
– dodaje językoznawca.
Czyli jednak istnieje takie pojęcie i jest stosowane 🙂
Umknęlo wam, pisałem że dla wielu pracowników ochrony zdrowia to określenie jest obraźliwe.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Zarząd Krajowy:
” OCHRONA, a nie służba zdrowia❗️
Często używany w debacie nt. polityki zdrowotnej, ale też codziennym życiu, termin „służba zdrowia” jest BŁĘDNY ❌
Już od 25 lat mamy w Polsce ochronę zdrowia, która związana jest z opieką i dbaniem o drugiego człowieka.”
No dobrze, przyjęliśmy.
Pozdrawiamy
Miałem w rodzinie pielęgniarki. Im „służba” kojarzyła się z Niewolnicą Izaurą i miały rację. Słowo poniżające.
Podobnie jak pielęgniarki nienawidzą wrzasków „siostro”. One są od pielęgnacji 😉
Lekarze powinni pracować na umowach a nie na kontraktach..!!
Jak się zamyka pół oddziału kariologii bo przyjmuje się bezdomnego ze statusem NN to chyba nie.
Problem nie tkwi w dostępności do lekarzy. Problem to finansowanie.
Na grafice widać, że lubelskie ma 250 lekarzy na 100 tyś. mieszkańców. Czyli najgorzej w Polsce, tak samo jak lubuskie. Co innego na grafice, a co innego w tekście.
błąd na grafice lub w tekście. Na grafice jest, że w lubelskim jest 250 lekarzy na 100 tys. mieszkańców, czyli najgorzej w Polsce, tak jak i w lubuskim.
Od 20 lat mamy ubezpieczeniowy system zdrowotny , nie ma już służby zdrowia , została odesłana do lamusa.