04/06/2026
690 680 960

Skuteczna współpraca dwóch lubelskich szpitali uratowała życie 9-letniej pacjentki

Dzięki sprawnej współpracy zespołów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie oraz Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie udało się uratować życie i zdrowie 9-letniej dziewczynki, u której doszło do udaru mózgu.

9 marca w godzinach wieczornych dyżurny Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie otrzymał informację, że do placówki zostanie przewieziona pacjentka z podejrzeniem udaru. Tego samego wieczoru dziewczynka nagle straciła równowagę i przewróciła się. Wystąpiły u niej objawy niedowładu połowiczego oraz nieprawidłowej, bełkotliwej mowy.

– Zaraz po otrzymaniu wiadomości skontaktowałam się z lekarzami dyżurnymi Klinicznego Oddziału Udarowego i Wczesnej Rehabilitacji Poudarowej oraz Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii USK Nr 4 w Lublinie, by powiadomić ich o potencjalnej potrzebie interwencji – mówi lek. Klaudia Szukała, neurolog z Oddziału Neurologii Dziecięcej USzD w Lublinie.

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym dziewczynka została poddana natychmiastowej, kompleksowej diagnostyce.

– Nie było możliwości wykonania rezonansu magnetycznego w protokole udarowym ze względu na obecność rozrusznika oraz zastawki mechanicznej wszczepionych w sercu dziewczynki. W związku z tym zleciliśmy natychmiast badanie TK głowy bez kontrastu, a dodatkowo poprosiłam o wykonanie angio-TK. Powodem tej decyzji był fakt, że przy tak krótkim czasie trwania objawów, wynoszącym około godziny, w standardowym badaniu tomograficznym zmiany niedokrwienne mogą nie być widoczne – informuje lek. Klaudia Szukała.

Badanie angiograficzne wykazało obecność skrzepliny w jednej z tętnic mózgowych. Dziewczynka została niezwłocznie przetransportowana do USK Nr 4 w Lublinie, gdzie w gotowości czekał zespół udarowy.

Kliniczny Oddział Udarowy i Wczesnej Rehabilitacji Poudarowej USK Nr 4 w Lublinie, kierowany przez dr. n. med. Piotra Luchowskiego, jest jedynym oddziałem w Polsce z wyodrębnionym zespołem zajmującym się wyłącznie pacjentami z chorobami naczyniowymi mózgu. W ubiegłym roku otrzymał nagrodę ESO Angels Award za najwyższy poziom diagnostyki i leczenia pacjentów z udarem. Zespół udarowy pełni dyżury całodobowo, siedem dni w tygodniu.

fot. USK Nr 4 w Lublinie

– Na wystąpienie udaru mogła wpłynąć wada serca, którą ma dziewczynka – ocenia lek. Justyna Kmieć, neurolog z Klinicznego Oddziału Udarowego i Wczesnej Rehabilitacji Poudarowej USK Nr 4 w Lublinie, która 9 marca pełniła dyżur.

Pacjentka została zakwalifikowana do zabiegu trombektomii mechanicznej. Procedura ta umożliwia szybkie przywrócenie przepływu krwi w zamkniętym naczyniu, a tym samym ograniczenie obszaru trwałego uszkodzenia mózgu. Kluczowe znaczenie ma czas – im szybciej wdrożone zostanie leczenie, tym większe są szanse na pełny powrót funkcji neurologicznych i uniknięcie trwałej niepełnosprawności.

Trombektomię przeprowadza zespół Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii USK Nr 4 w Lublinie, składający się z dwóch radiologów, dwóch pielęgniarek oraz technika radiologii. W gotowości do przeprowadzenia zabiegu znajdują się zawsze dwa zespoły. Mimo że na co dzień zajmują się leczeniem dorosłych, są również przygotowani do pomocy dzieciom, podobnie jak zespół anestezjologów USK Nr 4 w Lublinie.

Tego wieczoru byli to lekarze: Robert Jaskowiak, Łukasz Dudek i Przemysław Szabat, którzy dostosowali dawkę anestetyku oraz sposób wprowadzenia znieczulenia do wieku 9-letniej pacjentki.

– Wykonanie zabiegu trombektomii mechanicznej u tak młodych osób jest bardzo trudne technicznie. Większość ośrodków w Polsce leczy dorosłych, ponieważ to ich przede wszystkim dotyka problem udaru. Pojawienie się tej jednostki chorobowej u dziecka jest zjawiskiem niezwykle rzadkim. Mali pacjenci mają mniejsze i bardziej delikatne naczynia, dlatego podczas trombektomii łatwiej jest je uszkodzić lub wywołać skurcz naczyniowy. Inny jest również materiał zatorowy, a dostępna aparatura przeznaczona jest głównie do leczenia dorosłych. Wykonanie zabiegu u 9-latki wymagało odpowiedniego przygotowania, w tym dobrania właściwych cewników. Dzięki zapleczu sprzętowemu i doświadczeniu zabieg został przeprowadzony bardzo sprawnie. Udało się usunąć cały materiał zatorowy z tętnicy środkowej mózgu – tłumaczy dr n. med. Łukasz Światłowski, radiolog z Zakładu Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii USK Nr 4 w Lublinie, który wykonał zabieg w asyście dr. hab. n. med. Krzysztofa Pyry, prof. Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Cała procedura trwała zaledwie pół godziny. Szybkość działania oraz współpraca między szpitalami sprawiły, że dziewczynka powróciła do sprawności.

– Dzięki sprawnej współpracy wszystkich zaangażowanych lekarzy udało się wykonać zabieg w odpowiednim oknie czasowym oraz zapobiec rozprzestrzenianiu się zmian niedokrwiennych – mówi lek. Michał Pytlak, neurolog z Oddziału Neurologii Dziecięcej USzD.

Udar u dziecka należy do bardzo rzadkich zdarzeń medycznych. Szacuje się, że występuje u około 2–13 dzieci na 100 000 rocznie, czyli znacznie rzadziej niż u dorosłych, u których średnia wynosi 100–300 przypadków na 100 000 osób rocznie. Neurolodzy zauważają jednak, że schorzenie to jest coraz częściej diagnozowane u osób poniżej 18. roku życia.

– Udary niedokrwienne u dzieci zdarzają się coraz częściej. Kluczową rolę odgrywa czas od wystąpienia pierwszych objawów do wykonania trombektomii. Optymalne okno czasowe wynosi sześć godzin – podkreśla dr hab. n. med. Magdalena Chrościńska-Krawczyk, prof. Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, lekarz kierujący Oddziałem Neurologii Dziecięcej USzD.

fot. USK Nr 4 w Lublinie

Źródło: USK Nr 4 w Lublinie

11 komentarzy

  1. Ocena: 11

    „Neurolodzy zauważają jednak, że schorzenie to jest coraz częściej diagnozowane u osób poniżej 18. roku życia.” – bo jeżeli dziecko od małego wszędzie wozi samochodem, ma nadwagę, zero ruchu i parking pod blokiem zamiast boiska to takie dziecko ma układ naczyniowy jak stary człowiek.

    • Ocena: 5

      Sprawa musi być głębsza, ponieważ kilkadziesiąt lat temu ludzie od dziecka mieli dużo ruchu, zdrowszą żywność, czystsze powietrze a średnia życia dla mężczyzny wynosiła 65 lat i nieco więcej dla kobiety.

  2. Z wyższym wykształceniem
    Ocena: 9

    Myślę że w celu ratowania zdrowia i życia to każdy szpital powinien udzielić pomocy bez jakichkolwiek podziałów czy to jest szpital dziecięcy czy szpital dla dorosłych. Nikt nie wyceni ile jest warte życie. Dlatego powinien został zlikwidowany NFZ. Składka zdrowotna idzie na etaty utrzymanie budynków a dopiero na końcu na leczenie. Obowiązki NFZ powinny przejąć firmy ubezpieczeniowe Jestem przekonany że wpłynęłoby to korzystnie na leczenie pacjentów a zahamowałoby wydawanie pieniędzy w sposób bezsensowny.

  3. Ocena: 8

    Takim lekarzom szacunek i chwała .

  4. Ocena: 4

    Biedne dziecko, powrotu do zdrowia.

  5. brawo chirurdzy !!!j

  6. I jeszcze chcą odszkodowanie za niesprzedany eliksir…..

  7. Wspaniali ludzie! Podziękowania i ukłony.

  8. To było 9 marca a dziś wiadomość dnia

Dodaj komentarz