06/06/2026
690 680 960

Siennica Różana: Policja poszukuje świadków śmiertelnego potrącenia

Krasnostawscy policjanci poszukują świadków wypadku do jakiego doszło 10 grudnia w Siennicy Różanej. W wyniku potrącenia śmierć na miejscu poniosła 17-latka.

742 komentarze

  1. Ciekawe jakie inne dokonania na koncie ma ten woźnica. Sąd z pewnością weźmie to pod uwagę drogi „ktosiu”. Czy kubica nie ma już jakiegoś wyroku w zawieszeniu? Za którymś razem będzie musiał zapaść wyrok bez zawiasów – ale czy to już przy tym wypadku, czy dopiero przy następnym?

    • Czemu za winę dziewczyny ktokolwiek miałby karać kierowcę? Przecież on jechał ulicą, ona wlazła mu pod koła….

      • I znowy Ty wiesz jak było i kto jest winien – po co postępowanie jak wszystko jest jasne?

        • A jeżeli ona poruszała się prawidło poboczem (nie wiem czy tam jest chodnik)? A może czekała na poboczu, żeby przejść przez jezdnię, a samochód w nią wjechał. Może kierowca jechał slalomem, bo pisał SMSa i uderzył w nią na poboczu. Może ktoś ją wepchnął pod samochód.

          • Janie, tyle razy jej „adwokaci” pisali, że chodnik jest po drugiej stronie ulicy gdzie ona mieszkała i „miała prawo” przejść tamtędy. Nie mogła więc iść poboczem ani na nim stać, to, że wtargnęła przyznali już dawno ci, którzy robią z niej ofiarę. Natomiast plotki, że jechał jak wariat ponad 150 i pisał do tego smsy też są dziełem tych, co realizmu im nawet nie tyle brakuje, co nie mają go wcale.

      • Ocena: 0

        Za rażące przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym winna jest dziewczyna?

      • A może np. za to, że urządził sobie wyścigi na drodze publicznej.

        • Wyścigi? Ktoś oprócz „adwokatów” winnej tak twierdzi? Rażące przekroczenie prędkości? To znaczy ile? Im bardziej próbujecie „pomóc” dziewczynie tym bardziej ją pogrążacie, nikt normalny nie wchodzi pod JADĄCE auta, a pod rozpędzone tym bardziej, więc skoro „urządził sobie wyścigi rażąco przekraczając prędkość” jaki iloraz inteligencji musiała mieć dziewczyna, że wlazła pod takie auto????

          • Wina jest po obu stronach szkoda tylko ze jedna osoba przeplacila to zyciem.
            Policja juz ustalila kilka faktów ktore sa znane tak jechal dosc szybko jak na wies z ograniczeniem do 50km/h poniewaz predkosc zostala ustalona na 120km/h to fakt jak ten ze dziewczynie urwalo stope, kierowca nie pisal smsa a rozmawial przez telefon tak samo jak i dziewczyna to tez fakt ktory sprawdzili po skonfiskowaniu telefonów, kolejny to ze chodnik jest po obu stronach a dziewczyna wracala od kogos i chciala przejsc na druga strone do domu, bylo to kilka minut po 22:00 kiedy latarnie juz zostaly wylaczone i tamtego feralnego wieczoru padal dodatkowo deszcz, natomiast domyslac sie mozemy tylko tego czy nie widziala zblizajacego sie samochodu i czy kierowca nie widzial ze osoba probuje przejsc przez droge

          • Jerry, skoro tak wszystko wiadomo to dlaczego oficjalnie nikt nie potwierdził tego? O tych 120/h pisali „znawcy” już rano następnego dnia, na takie ustalenia się powołujesz? Nie znam za dobrze tego odcinka drogi, ale pierwszy raz czytam o chodniku po dwóch stronach drogi, nawet „kuzynka” napisała ckliwy komentarz pod poprzednim postem że jedna strona drogi ma chodnik, dobudowali przez miesiąc? Dziewczyna BYŁA ZOBOWIĄZANA PRZEPISAMI DO USTĄPIENIA POJAZDOM!!!! Jest winną, jeśli on przekroczył prędkość tylko zwiększył szkodę, którą SAMA SOBIE WYRZĄDZIŁA!!!! Jeśli tak jak ktoś napisał była pod wpływem alkoholu jest jedyną winną zdarzenia, gdyby postąpiła zgodnie z przepisami nic by się nie stało.

  2. Jakim trzeba być podczłowiekiem, żeby w obliczu takiej tragedii nie potrafić się potrafić się przyznać do winy. Podejrzewam, że kierowca (oraz znajomi kierowcy świadkowie typu „ktoś”) zrzucił całą odpowiedzialność na ofiarę – ale wg Policji/Prokuratury okoliczności się nie potwierdzają stąd poszukiwania dodatkowych świadków.

    • A kim trzeba być, żeby doprowadzić do takiej sytuacji włażąc pod „rozpędzone” (jak pisze większość „adwokatów” winnej zdarzenia) auto? I dlaczego NIKT nie napisze że nie pomyślała co robi, że nie powinna była wejść na jezdnię, tylko się robi z niej męczennicę (chyba własnej bezmyślności). Nie jestem osobą z otoczenia kierowcy, nie znam człowieka, ale jestem kierowcą i widzę co robią piesi, ktoś im zrobił duże kuku wmawiając, że im wszystko wolno i za to płacą, tylko dlaczego obwinia się kierowców za bezmyślność pieszych? To jest w porządku? Na pierwsze zdanie z twojego komentarza też nie potrafię odpowiedzieć, też się zastanawiam, dlaczego tyle osób kierowcę znieważa zamiast przyznać że dziewczyna spowodowała to zdarzenie.

      • Śmiecia czyli ciebie? Nie, takiego kogoś nie. Znieważyć można człowieka myślącego.

        • Pytałem o kierowce i jego forumowego obrońcę, a ci do myślących się nie zaliczają.

        • Hmmm, a „adwokaci” sprawczyni to myślący są? Jakoś nie widać po tym co piszą, nie potrafią swojego zdania uzasadnić zgodnie z prawem, więc jaką ono ma wartość? Nie rozumieją co czytają i nie potrafią odpowiedzieć na zadane pytanie, więc kto tu jest nie myślący????

    • Dokładnie wina lezy po obu stronach, nie tylko winna jest dziewczyna ze weszla przed samochodem na szose ale również winny jest kierowca ze jechal 120km/h i rozmawial przez telefon

  3. Mam tylko jedno podstawowe pytanie do „ktosia”.
    Po co ona „wlazła” pod ten samochód? Po to, żeby zrobić kierowcy na złość? Po to, żeby odszkodowanie uzyskać?

    • Iras, nie znam odpowiedzi na to pytanie i podejrzewam, że oprócz winnej tego zdarzenia nikt nie zna odpowiedzi, a ona już jej nie udzieli.

  4. Ocena: 0

    1. Niewielka część kierowców nie przekracza dozwolonej prędkości.
    2. Znaczna część kierowców przekracza prędkość nieznacznie.
    3. Niewielka część kierowców przekracza prędkość znacznie.
    4. Przy nieznacznym przekroczeniu prędkości kończy się czasem na niedużym mandacie – przeważnie nie ma kary za to wykroczenie (ewentualnie z fotoradarów, których teraz jest niedużo).
    5. Przy znacznym przekroczeniu prędkości może skończyć się na mandacie 500PLN i utracie prawka.
    Przypadki: 2-3 dotyczą naruszenia przepisów, ale bezpośrednio krzywdy nikomu nie wyrządzają.
    Inaczej jest jednak, gdy na skutek celowego i świadomego przekroczenia prędkości dochodzi do tragedii, tak jak to prawdopodobnie miało miejsce w tym przypadku. Gdyby okazało się, że piesza „WLAZŁA pod koła” to ona jest sprawcą wypadku. Ale jeżeli kierowca rażąco naruszył prędkość to on jest współwinien tego, że piesza zginęła. Dlatego (między innymi) w terenie zabudowanym istnieje ograniczenie prędkości do 50km/h, aby pieszy w przypadku potrącenia (nawet ze swojej winy) miał szansę przeżyć. Jeżeli pełnoletni kierowca świadomie narusza to ograniczenie to bierze na siebie odpowiedzialność za skutki tego wykroczenia – nikt kierowcy nie zmuszał do takiej jazdy. Jego wybór – jego odpowiedzialność i jego konsekwencje.

    • Według przepisów dziewczyna powinna ustąpić pierwszeństwa pojazdom, nie zrobiła tego więc to był jej wybór, jej odpowiedzialność i jej konsekwencje. Tyle mam do powiedzenia w kontekście twoich wywodów.

  5. Ałdi wygląda jak po zderzeniu z łosiem a nie z czlowiekiem. Może i „wlazła mu” ale prędkość z pewnością nie była 50. Pacjent musi beknąć za to. Co za problem postawić kukłe o takim samym wzroście i wadze jak denatka i puknąć w nią takim autem? Prędkość początkową ustawic na jakieś 120 a potem w górę jak uszkodzenia będą za małe.

  6. Przepis na wypadek:
    1. Młody kierowca (pijany albo niewyżyty na drodze).
    2. Stary samochód (Audi, VW albo BMW).
    3. Miejsce akcji: droga, wieś.
    4. Czas akcji: wieczór lub noc.
    5. Ofiara: pieszy, pasażer lub rowerzysta.
    Chyba wszystkie punkty pasują.

    • Przepis na „wypadek”:
      1.Pieszy uznający się za świętą krowę, co to ZAWSZE ma pierwszeństwo i włazi nie zważając czy ktoś jedzie.
      2.Ulica na której nie ma przejścia.
      3.Miejsce akcji: nieoświetlona droga wiejska gdzie pieszy jest niewidoczny.
      4.Czas akcji: wieczór lub noc.
      5.Ofiara: kierowca, który potrąca świętą krowę, który jest napiętnowany przez tych, którzy kierują się źle pojmowanym współczuciem dla winnego (nazywanego przez nich „ofiarą”) zamiast rozumem.
      Dokłądnie to pasuje do tej sytuacji.

      • 1. Znaczne przekroczenie prędkości
        2. Rozmowa przez telefon w trakcie wypadku
        3. Uszkodzone światła
        Mogła dziewczyna nie widzieć auta bez świateł znawco „ktosiu”?
        Mogła przeżyć gdyby prędkość była mniejsza znawco „ktosiu”?
        Jeśli napiszesz teraz, że i tak tylko dziewczyna jest winna to masz chory tok rozumowania „ktosiu” i mam wielką nadzieje, że nie masz prawa jazdy. Bo jeszcze gdybyś pisał, że jedno i drugie może być winne to ok można się zgodzić ale w tej sytuacji pisać, że tylko biedna dziewczyna jest winna to chore

        • 1.Gdzie jest stwierdzona ta „znacznie przekroczona prędkość:?
          2.Kto potwierdził rozmowę przez telefon? (coniektórzy pisali o pisaniu sms-ów, więc się zdecydujcie)
          3.Kto stwierdził, że jechał na uszkodzonych światłach?
          Nawet, jak byłaby to prawda, że bez świateł jechał to jeszcze może bez silnika, co?
          Mogła żyć, gdyby nie wtargnęła pod jadący samochód, przepisy są jednoznaczne: powinna ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, nie ustąpiła i jest winna. Ona i tylko ona. Masz coś do dodania? To poproszę tezy poparte przepisami, bo inaczej to wróżenie z fusów co do winy kierowcy.

          • Wywnioskowałem po komentarzach w poprzednich komentarzach – ludzie o tym wszystkim pisali! Doczytaj sobie. Poza tym widać uszkodzenia wiec znacznie przekroczyl predkosc to pewne wiec skoncz juz swoje madrosci bo nic nie wiesz.

          • AAAAAAAAA, ludzie pisali! No tak, wiarygodne źródło doprawdy! „Adwokaci” dziewczyny, żeby zrobić winnego z chłopaka, któremu wtargnęła pod koła. Gratuluję rozsądku. Mnie interesuje to, co policja podała, a podała tyle, że kierowca był trzeźwy, dziewczyna weszła na jezdnię poza przejściem dla pieszych więc zgodnie z przepisami powinna ustąpić pierwszeństwa pojazdom, a nie zrobiła tego więc spowodowała zdarzenie. Reszta jest tylko wymysłem bezmózgów broniących sprawczyni, którzy sami nie wiedzą co piszą, raz np. że rozmawiał przez telefon, innym razem sms-y pisał…. Widzisz więc jak to wiarygodne źródło….

      • Jesteś równie przemądrzały jak kierowca, który pewnie nadal twierdzi, że w niczym nie zawinił. Niech się nie zdziwi, gdy zostanie uznany za winnego lub współwinnego. Weź też pod uwagę to, że zmarła dziewczyna nie może się bronić.
        Nie boisz się, że „twój ziomek” kiedyś Ciebie nie zauważy na jezdni/poboczu i Cię wpierw: rozczłonkuje (pozbawi kończyn) a później obarczy winą? Wydaje Ci się, że jesteś nieśmiertelny?

        • Po pierwsze, nie wiem czy i jak jest przemądrzały kierowca, bo go nie znam, ale ja uważam za przemądrzałych tych, którzy twierdzą że on jest winien, bez podania jakichkolwiek podstaw prawnych, które w przeciwieństwie do nich ja podaję twierdząc, że winną jest dziewczyna. Po drugie o jakim „moim ziomku” piszesz?
          Mnie nikt nie rozczłonkuje z prostej przyczyny: nie włażę jak święta krowa pod jadące samochody, myślę. W przeciwieństwie do dziewczyny, która wlazła pod ten konkretny samochód. Przepraszam, ona „myślała że zdąży”. I to ją broni zdaniem większości komentujących.

      • Ocena: 0

        Dla takich jak Ty i Tobie równych to jakie to miało by znaczenie czy do potrącenia doszło na przejściu dla pieszych czy poza nim. Gdyby to zdarzyło się na przejściu to być napisał, że „ślepa WLAZŁA-wtargnęła tuż pod maskę”.
        Zdarzyło Ci się kiedyś zwolnić przed przejściem, czy na wszelki wypadek dodajesz gazu, żeby pieszy Ci nie WLAZŁ. Ustąpiłeś kiedyś pierwszeństwa pieszemu z uprzejmości? W wyprzedzaniu rowerzysty na grubość gazety też pewnie nie widzisz niczego złego.
        Po Twoich komentarzach wnioskuję, że reprezentujesz najgorszy i najniebezpieczniejszy sort kierowców – nieszanujący innych uczestników. Z tak pogardliwym podejściem do innych użytkowników drogi to lepiej odnalazł byś się po przeciwnej stronie Bugu, albo jeszcze dalej na Wschodzie.
        Pocieszające jest na szczęście to, że: chamstwo, cwaniactwo, buractwo itp znikają z polskich dróg – szkoda, że tak powoli.
        Mimo wszystko, życzę Ci ostrożności na drodze.

        • Wiesz co, czytanie ze zrozumieniem jest tym, czego uczą się dzieci w pierwszym etapie kształcenia, widocznie jesteś mało pojętny skoro taki komentarz skleciłeś. Ale skoro taką trudność sprawia ci ta umiejętność pozwolę sobie powtórzyć po raz kolejny, że na przejściu to pieszy ma pierwszeństwo, ale ta sytuacja nie była na przejściu i pieszy był zobowiązany do USTĄPIENIA pojazdom. I to jest różnica zasadnicza, ja się odnoszę do TEJ sprawy, tu dziewczyna bezceremonialnie wlazła pod koła i jest winną zdarzenia.
          Jakbyś był tak miły to napisz, skąd takie wnioski wysnułeś, to ciekawe zaiste jaki tok „rozumowania” pozwala na takie twierdzenia. Cwaniactwo i buractwo nie tylko na drodze jest obecne i życzę ci w związku z tym szerokiej drogi do krajów trzeciego świata, bo tam twój poziom intelektualny ma miejsce.

  7. Nikt nie twierdzi, że piesza miała tutaj pierwszeństwo, bo z jakiej racji miałaby mieć.
    Co do oświetlenia: lepsza widoczność – możesz jechać szybciej, słabsza widoczność – jedziesz wolniej. Prędkość należy dostosować do panujących warunków, między innymi do widoczności.
    Możesz skomentować prędkość samochodu? Na ten temat się nie wypowiadasz – czy one nie miała znaczenia?
    Nawet gdyby kierowca dostał 8 lat (to max za spowodowanie wypadku) to nadal największą ofiarą tego wypadku pozostanie zmarła dziewczyna.
    Jakiej innej reakcji (poza napiętnowaniem) może spodziewać się kierowca który przyczynia (lub być może powoduje) do wypadku? Z jakiego powodu powinno się mu współczuć – że samochód za 3000-6000 PLN rozbił?

    • No właśnie, nie miała pierwszeństwa, więc powinna była PRZEPUŚCIĆ samochód a nie pod niego włazić. Zrobiła to więc jest SPRAWCZYNIĄ tego co się stało, jedyną winną. Co do prędkości nie wypowiadam się, bo nie podano, jak szybko jechał ani nic więcej, natomiast wystarczająco dużo jest danych od policji ale też wynikających z przepisów że winną jest dziewczyna. Ci, którzy powołują się na prędkość jaką niby miał kierowca (że niby jechał jak wariat itp.) wystawiają piękne świadectwo dziewczynie, nikt normalny nie wchodzi pod JADĄCY samochód, a co dopiero pod rozpędzony (jeśli faktycznie tak było). Broniąc-ośmieszacie ją….

      • Wszystkich już przekonałeś – teraz wszyscy wiedzą kto jest winny.
        Teraz czekam na nominację do „Najlepszy polski kierowca” dla „twojego ziomka”.

        • Mądrego przekonywać nie trzeba, o tym kto jest winny stanowią przepisy. Nominacja dla „wzorowego pieszego” nadana została przez sprawczynię tego zdarzenia samej sobie. Tylko szkoda, że gratulacji nie usłyszy.

      • Sam sie osmieszaz oszolomie.

        • W jaki sposób? Bo nie pieję nad „biedną dziewczyną” tylko piszę prawdę podpartą przepisami?

      • Kimkolwiek jesteś, jego dziewczyna czy osoba krewna wiedz jedno. Nawet jesli byla pijana i nawet jesli wtargnęła to nie jest on taki dobry kierowca jak uwazasz bo dobry ma oczy do ostatniej sekundy i w takiej sytuacji wolalby ostro odbic i wydachowac te audi niż ją potrącić. Zrobil jej opaskę uciskowa przy urwanej konczynie przed przyjazdem karetki czy byl w szoku i trzęs sie z zimna? Troche pokory…

        • No tak! Kierowca dalej ma być odpowiedzialny za bezmyślność innych! Kierowca ma dachować bo pijane dziewczę mu włazi pod koła! Rozumu nie masz czy jak?

          • Mam rozum i dla mnie kupa żelastwa nie ma żadnej wartości w porownaniu do ludzkiego życia. Tak mnie wychowano. I zrobilbym wszystko żeby ją uratować.

          • Masz rozum? Szkoda że nie pomyślisz tym rozumem, że sam mógłbyś zginąć albo na wózku jeździć „ratując” taką osobę.

          • To ile miała promili wszechwiedzący ktosiu? A może to ty ją upiłeś i wepchnąłeś pod samochód kolegi bo w ciąży była z tobą? A może sam z zazdrości ją potrąciłeś a teraz pod przykrywką udajesz kogoś innego? U lekarza byłeś? Może leki powinieneś zmienić lub brać większą dawkę. Te nie działają.

          • Pod poprzednim postem ktoś napisał, że z ustaleń śledztwa wynika że była pod wpływem alkoholu, takie przypuszczenia już wcześniej można było wysnuć bo nikt normalnie nie włazi pod jadący samochód. Nie przypisuj mi winy za jej bezmyślność, sama zawiniła sama zapłaciła, nie szukaj teorii, bo jak widać nie ma potwierdzenia na wszystkie teorie rodziny winnej, niby jechał za szybko, niby rozmawiał przez telefon/pisał sms-y, a jakoś dowodów na to brak. Biegli nie znaleźli, prokurator w bilingach nie znalazł…. To teraz ktoś ją upił i wepchnął? Co jeszcze wymyślicie żeby kierowcę oczerniać? Pogódźcie się w końcu że to JEJ wina! Jeśli nadal myślisz inaczej to sam zmień leki (lub to co bierzesz).

          • Widzisz pajacu. Przeczytaj swój post z 18:37. Łajno wiesz w okrężnicy byłeś a produkujesz się jakbyś był na miejscu zdarzenia. Zamilcz i nie pogrążaj się więcej.

          • O co biega z komentarzem z 18.37? Co jest nie tak? Sam nie wiesz gdzie byłeś i co widziałeś, nie wybielisz sprawczyni tylko dlatego, że nie żyje. Sama jest sobie winna i pogódź się z tym, tak samo jak rodzina co to nie przyjmuje do wiadomości i zażalenia składa do prokuratury, wlazła na jezdnię, była pod wpływem sama jest sobie winna że nie żyje.

  8. Przestańcie już komentowac

  9. „Ktosiu” – wraz ze wzrostem twojej nachalności jest coraz mniej wiarygodne to co piszesz. Ile już razy napisałeś to samo? I tyle pisania za flaszkę. Czy pite będzie z okazji wyklepania Audi ?

    • Nie zmieniam zdania jakby ono było chorągiewką na wietrze. Za flaszkę nie piszę w przeciwieństwie do „adwokatów” sprawczyni, a co do wiarygodności to czyżbyś podważał przepisy obowiązujące w tym kraju?

  10. Winny „ktos” mataczy i teraz szukaja swiadków ot co – gównażerja sie rozbija starymi rumplami

    • Winna sama sobie wymierzyła karę, widocznie jej rodzina wniosła odwołanie na zakończenie śledztwa i teraz szukają ewentualnych świadków, jakby byli to by już dawno się zgłosili, ale tak trudno przyznać że dziewczyna spowodowała to co się stało.

      • Ktosiu czy wtedy gdy sie to wydarzyło byla mgła na drodze?

        • Teorii spiskowych szukasz? Męczennicę z niej robisz na podobieństwo zabitych w Smoleńsku???

          • Tak pytam bo widzę ze dużo masz informacji o tym wypadku. Skąd wiesz ze dziewczyna wtargnęła? Bylas w tym audi? Czego sie boisz? Trzeba brac odpowiedzialność za swe czyny. Jeszcze raz Ci powtarzam pokory trochę.

          • Wystarczy logiczne myślenie, widać po miejscu uderzenia, poza tym jej „adwokaci” pieją od początku że „przechodziła bo była na chodniku naprzeciw domu a do przejścia więcej niż 100 m więc miała prawo”. Tyle, że według przepisów powinna ustąpić pierwszeństwa pojazdom a nie włazić pod koła. Ja się nie mam czego bać, odpowiedzialność za swój czyn sprawczyni poniosła, mam ją za to chwalić?