06/06/2026
690 680 960

Siedem osób oparzonych biopaliwem do kominka. Interweniował śmigłowiec LPR (zdjęcia)

Wczoraj wieczorem na jednej z posesji w Orchówku doszło do groźnego zdarzenia, w wyniku którego siedem osób doznało oparzeń ciała. Jedna z nich została przetransportowana do szpitala w Łęcznej śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 20.30 w Orchówku w powiecie włodawskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że na jednej z posesji, na tarasie, doszło do oparzenia kilku osób łatwopalną cieczą.

Na miejscu interweniowało kilka zespołów ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja, a także zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Po dotarciu ratowników na posesję okazało się, że poszkodowanych jest siedem osób w wieku od 24 do 40 lat. Jedna z nich była w stanie ciężkim, doznała oparzeń trzeciego stopnia.

Jak przekazują strażacy, najbardziej poszkodowana osoba została przetransportowana do szpitala w Łęcznej śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pozostałe sześć osób doznało oparzeń twarzy, rąk, nóg, a także tułowia. One trafiły do kilku szpitali w regionie.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w trakcie dolewania paliwa do biokominka. Obecnie policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalanie szczegółowego przebiegu tego zdarzenia.

fot. KP PSP Włodawa

16 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Dobrze, że obecnie policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalanie szczegółowego przebiegu tego zdarzenia.
    Bo owi poparzeni wiedząc co im zrobiło kuku, będą się znacznie lepiej czuć.

  2. Zemsta mechanika
    Ocena: 0

    To ile w końcu tych osób trafiło do szpitali? Jedna czy kilka ?

  3. Biokominek??? A cóż to znowu za eurobolszewicki wynalazek?

    • Tymi Tu Nie...
      Ocena: 0

      Bio, bo w nim sie nie jara już nie ekologicznym drewnem ino dobrze popędzonym bimbrem

  4. Ocena: 0

    te kominki to smierc juz dawno powinny byc wycofane

    • Ocena: 0

      Ale to co sie w nich nie zjara może za popitkę posłużyć.

    • Ocena: 0

      No dobra, zgoda, te kominki od zawsze były niebezpieczne – ale siedem osób przy rozpalaniu kominka poparzyć?
      Ciekawe, ile majówkowych promili miały ofiary – obstawiam, że wynik od 1 do 3 u wszystkich poszkodowanych.

      • Chyba raczej dolewali paliwo do zapalonego biokominka a nie rozpalali ?

  5. Ocena: 0

    Nie żal mi tych lewackich ciemniaków

    • Ocena: 0

      A mnie tych pisowców żal. Nie są sobie winni, że zostali tak ogłupieni.

  6. Ocena: 0

    „ura-bura z zakopanem,
    polewamy się szampanem”

  7. Prosty lekarz ze szpitala powiatowego
    Ocena: 0

    Za PiSu ludzie nie oparzyli się biopaliwem

  8. „Siedem osób oparzonych biopaliwem do kominka”. To biopaliwo do kominka ma własności parzące? Jakiś kwas, a może nadtlenek wodoru?