Sieć Biedronka zrezygnowała z otwarcia swoich sklepów w niedzielę. Czytelni i punktów medycznych nie będzie
18:49 05-08-2022 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach w całym kraju głośno się zrobiło na temat planów sieci Biedronka, która postanowiła otworzyć część swoich sklepów w niedziele niehandlowe. Aby było to zgodnie z prawem, niektóre sklepy miały się stać czytelniami, kolejne oferować usługi medyczne.
W tym pierwszym przypadku sklepy miały oferować ok. 140 tytułów do wypożyczenia. Klient po wpłacie kaucji w wysokości 3 złotych, miał mieć możliwość otrzymania na okres dwóch tygodni interesującej go książki. W drugim chodziło o możliwość umówienia się na wizytę do lekarza.
W ten sposób sieć postanowiła obejść Ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta. W ubiegłym roku uczyniło to większość sieci handlowych oferując usługi pocztowe. A zgodnie z przepisami tego typu placówki mogą być otwarte w każdą niedzielę.
Rząd uszczelnił jednak przepisy dodając zapisy, zgodnie z którymi działalność pocztową w niedziele i święta mogą prowadzić jedynie sklepy, których przychody w związku z działaniem placówki pocztowej przekroczą 40 proc. przychodu ze sprzedaży. Wtedy sieci handlowe zaczęły szukać kolejnych możliwości ominięcia zakazu.
Jeszcze dziś po południu wszystko wskazywało na to, że w najbliższą niedzielę w naszym regionie czynnych będzie kilkanaście Biedronek. Sieć nawet zaktualizowała na swojej stronie internetowej godziny otwarcia sklepów, dzięki czemu wiadomo było, w których z nich będzie można zrobić zakupy.
Jednak w niektórych przypadkach spotkało się to ze stanowczą reakcją pracowników. Tak było m.in. w sklepie przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie, gdzie pracownicy zaprotestowali przeciwko utworzeniu tam placówki medycznej. Jednak to nie wszystko.
Informacja o otwarciu sklepów wywołała też negatywne komentarze części społeczeństwa. Swoje dołożyli też niektórzy politycy, którzy głośno wyrażali swoją opinię na ten temat. Również związkowcy z „Solidarności” krytykowali ten pomysł.
Z kolei minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zaapelowała do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli w sklepach, które zostaną w niedziele otwarte. Inspekcja ogłosiła, że to uczyni.
Wieczorem otrzymaliśmy informację, że Biedronka wycofała się z pomysłu otwierania sklepów w niedziele niehandlowe. Jak wskazują pracownicy sieci, wiadomość ta bardzo ich ucieszyła.
Na stronie internetowej sieci ponownie zaktualizowano godziny otwarcia sklepów, teraz przy każdym z nich widnieje, że w niedziele będzie nieczynny. Firma Jeronimo Martins Polska, która jest właścicielem sklepów sieci Biedronka, od początku nie komentuje całej sprawy.
(fot. lublin112)
Punkt medyczny z założenia oferuje pomoc medyczną. Nie kupno środków medycznych, tylko pomoc wykwalifikowanego medycznie personelu. Jak zamierzali to zrobić? Pielęgniarka na dyżurze przy stoisku z pieczywem?
Pielęgniarka jak to pielęgniarka.
I niekoniecznie przy stoisku z pieczywem.
Ale czym różniłby się lekarz (tzw. rodzinny), który przyjmuje w przychodni, w prywatnym gabinecie znajdującym się w jego domu i w gabinecie znajdującym się w markecie.
Tak samo zbada, osłucha, zmierzy ciśnienie oraz wypisze receptę lub skierowanie na badania.
A, że ustawodawca ciągle się gubi w uchwalanych przepisach bo coś chce zrobić na siłę – to już innym problem.
Rynek rządzi się swoimi prawami.
Nie będzie klientów to ktoś sam się zamknie.
A teraz odwróć sytuację.
Masz powiedzmy zakład szewski ale mało klientów i zaczynasz dokładać do interesu.
Chcesz zlikwidować działalność a „ktoś” pod groźbą kar finansowych nie zezwala ci na zamknięcie zakładu.
I jeszcze dostaniesz nakaz w jakie dni i ile godzi zakład ma być otwarty.
Co ja teraz będę robił w niedzielę….
Bo to trzeba uwalić przywileje dla tej specjalnej kasty wybranych pracowników handlu. Inni muszą pracować w nicy, niedzielę i święta. A ci nie mogą.
Jestem tego samego zdania! Są pracownicy handlu czy transportu, którzy pracują 24/7. Są też pracownicy, którym zamknięto sklepy w niedziele, a chcieliby pracować, np. studenci mający wtedy wolne.
Zawsze jak się państwo pcha w wolny rynek, to wychodzi bubel!
Dlaczego pracownicy marketów są uprzywilejowani??? Może pracownicy stacji benzynowych też chcieliby odpocząć? Albo pracownicy kin, gastronomii? Lekarze pewnie też chętnie spędziliby niedziele z rodziną. Natychmiast należy to poprawić i zamknąć wszystko w niedziele. Tak będzie sprawiedliwie.
Brawo Śniadek – mój bohaterze.
Dzięki tobie niedzieli przywraca się charakter dnia świątecznego.
Ale nie śpij Śniadek „na laurach”.
Walka jeszcze trwa.
Nie ma żadnego powodu i uzasadnienia aby setki czy tysiące pociągów, busów i autobusów woziły ludzi w niedzielę.
Nawet jeśli ktoś jeszcze musi pracować w niedzielę to rozwiązaniem jest transport prywatny (tak, jak właściciel sklepu mający prawo pracować w niedzielę).
Jeśli chleb można kupić dzień wcześniej to i pojechać do innego miasta też można dzień wcześniej.
No i koniecznie zamknięcie komunikacji miejskiej.
Przy obecnej ilości kościołów spacer na mszę nie wymaga dużego wysiłku fizycznego.
A po mszy odwiedziny rodziny na drugim końcu miasta sprawi, że ludzie będą zdrowsi po takich dłuższych spacerach.
Przyczyni się to do oszczędności w służbie zdrowia, a zaoszczędzone pieniądze będzie można przekazać na premie w ministerstwie.
Bo przecież im się należy.
A po komunikacji jest jeszcze wiele sektorów, których praca w niedzielę jest zbędna.
Chociażby energetyka…
Święty dzień jakim jest niedziela nie jest od tego, aby przesiadywać przed telewizorem czy komputerem.
Też powinno się wprowadzić ograniczenia.
Śmiało Śniadek – przed tobą jeszcze wiele pracy i różnych wyzwań.
🙂
ja bym jeszcze dopisał księży, odprawiających msze za pieniądze, głównie w niedziele i święta.
Brawo biedronka
Przejdź do BIEDRONKI i też będziesz w tej SPECJALNEJ KASCIE WYBRANYCH PRACOWNIKÓW HANDLU!!!
Szkoda.
Ja chcę chodzić do marketu w niedzielę!!! Nie będą mieć niewykształceni robole wolne w niedzielę!!! 2 miesiące wakacji oraz wolne soboty i niedziele należą się nam nauczycielom jak „psu kiełbasa”!!!! Nie po to studiowaliśmy polonistykę i WF aby pracować 40 godzin tygodniowo!!! Właśnie wracam z wakacji w Hiszpanii i chcę kupić śmietanę!!!! Oszczędzałem na ten wyjazd 3 miesiące z tej głodowej nauczycielskiej pensji!!!
I prawidłowo.Ludzie którzy pracuja w tych marketach,w ciągu tygodnia mają ręce pełne roboty,więc wolny dzień jakim jest niedziela jest dla nich wytchnieniem.A jeśli ktoś nie ogarnia życia i musi robić zakupy w niedzielę powinien się zatudnić i zobaczyć jak to wygląda od środka.
To chyba Ty nie ogarniasz życia jeśli uważasz, że w Biedronkach pracują 7dni w tygodniu i potrzebny jest zakaz handlu, aby mogli odpocząć.