07/06/2026
690 680 960

Sieć Biedronka zrezygnowała z otwarcia swoich sklepów w niedzielę. Czytelni i punktów medycznych nie będzie

W najbliższą niedzielę w naszym regionie otwartych miało zostać kilkanaście sklepów Biedronka. Jak ustaliliśmy, sieć właśnie wycofała się z tego pomysłu. Pracownicy otrzymali już informację, że niedzielę mają wolną.

W ostatnich dniach w całym kraju głośno się zrobiło na temat planów sieci Biedronka, która postanowiła otworzyć część swoich sklepów w niedziele niehandlowe. Aby było to zgodnie z prawem, niektóre sklepy miały się stać czytelniami, kolejne oferować usługi medyczne.

W tym pierwszym przypadku sklepy miały oferować ok. 140 tytułów do wypożyczenia. Klient po wpłacie kaucji w wysokości 3 złotych, miał mieć możliwość otrzymania na okres dwóch tygodni interesującej go książki. W drugim chodziło o możliwość umówienia się na wizytę do lekarza.

W ten sposób sieć postanowiła obejść Ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta. W ubiegłym roku uczyniło to większość sieci handlowych oferując usługi pocztowe. A zgodnie z przepisami tego typu placówki mogą być otwarte w każdą niedzielę.

Rząd uszczelnił jednak przepisy dodając zapisy, zgodnie z którymi działalność pocztową w niedziele i święta mogą prowadzić jedynie sklepy, których przychody w związku z działaniem placówki pocztowej przekroczą 40 proc. przychodu ze sprzedaży. Wtedy sieci handlowe zaczęły szukać kolejnych możliwości ominięcia zakazu.

Jeszcze dziś po południu wszystko wskazywało na to, że w najbliższą niedzielę w naszym regionie czynnych będzie kilkanaście Biedronek. Sieć nawet zaktualizowała na swojej stronie internetowej godziny otwarcia sklepów, dzięki czemu wiadomo było, w których z nich będzie można zrobić zakupy.

Jednak w niektórych przypadkach spotkało się to ze stanowczą reakcją pracowników. Tak było m.in. w sklepie przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie, gdzie pracownicy zaprotestowali przeciwko utworzeniu tam placówki medycznej. Jednak to nie wszystko.

Informacja o otwarciu sklepów wywołała też negatywne komentarze części społeczeństwa. Swoje dołożyli też niektórzy politycy, którzy głośno wyrażali swoją opinię na ten temat. Również związkowcy z „Solidarności” krytykowali ten pomysł.

Z kolei minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zaapelowała do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli w sklepach, które zostaną w niedziele otwarte. Inspekcja ogłosiła, że to uczyni.

Wieczorem otrzymaliśmy informację, że Biedronka wycofała się z pomysłu otwierania sklepów w niedziele niehandlowe. Jak wskazują pracownicy sieci, wiadomość ta bardzo ich ucieszyła.

Na stronie internetowej sieci ponownie zaktualizowano godziny otwarcia sklepów, teraz przy każdym z nich widnieje, że w niedziele będzie nieczynny. Firma Jeronimo Martins Polska, która jest właścicielem sklepów sieci Biedronka, od początku nie komentuje całej sprawy.

(fot. lublin112)

59 komentarzy

  1. Punkt medyczny z założenia oferuje pomoc medyczną. Nie kupno środków medycznych, tylko pomoc wykwalifikowanego medycznie personelu. Jak zamierzali to zrobić? Pielęgniarka na dyżurze przy stoisku z pieczywem?

    • Ocena: 0

      Pielęgniarka jak to pielęgniarka.
      I niekoniecznie przy stoisku z pieczywem.
      Ale czym różniłby się lekarz (tzw. rodzinny), który przyjmuje w przychodni, w prywatnym gabinecie znajdującym się w jego domu i w gabinecie znajdującym się w markecie.
      Tak samo zbada, osłucha, zmierzy ciśnienie oraz wypisze receptę lub skierowanie na badania.
      A, że ustawodawca ciągle się gubi w uchwalanych przepisach bo coś chce zrobić na siłę – to już innym problem.
      Rynek rządzi się swoimi prawami.
      Nie będzie klientów to ktoś sam się zamknie.
      A teraz odwróć sytuację.
      Masz powiedzmy zakład szewski ale mało klientów i zaczynasz dokładać do interesu.
      Chcesz zlikwidować działalność a „ktoś” pod groźbą kar finansowych nie zezwala ci na zamknięcie zakładu.
      I jeszcze dostaniesz nakaz w jakie dni i ile godzi zakład ma być otwarty.

  2. Ocena: 0

    Co ja teraz będę robił w niedzielę….

  3. Bo to trzeba uwalić przywileje dla tej specjalnej kasty wybranych pracowników handlu. Inni muszą pracować w nicy, niedzielę i święta. A ci nie mogą.

    • Jestem tego samego zdania! Są pracownicy handlu czy transportu, którzy pracują 24/7. Są też pracownicy, którym zamknięto sklepy w niedziele, a chcieliby pracować, np. studenci mający wtedy wolne.
      Zawsze jak się państwo pcha w wolny rynek, to wychodzi bubel!

  4. Dlaczego pracownicy marketów są uprzywilejowani??? Może pracownicy stacji benzynowych też chcieliby odpocząć? Albo pracownicy kin, gastronomii? Lekarze pewnie też chętnie spędziliby niedziele z rodziną. Natychmiast należy to poprawić i zamknąć wszystko w niedziele. Tak będzie sprawiedliwie.

  5. Brawo Śniadek – mój bohaterze.
    Dzięki tobie niedzieli przywraca się charakter dnia świątecznego.
    Ale nie śpij Śniadek „na laurach”.
    Walka jeszcze trwa.
    Nie ma żadnego powodu i uzasadnienia aby setki czy tysiące pociągów, busów i autobusów woziły ludzi w niedzielę.
    Nawet jeśli ktoś jeszcze musi pracować w niedzielę to rozwiązaniem jest transport prywatny (tak, jak właściciel sklepu mający prawo pracować w niedzielę).
    Jeśli chleb można kupić dzień wcześniej to i pojechać do innego miasta też można dzień wcześniej.
    No i koniecznie zamknięcie komunikacji miejskiej.
    Przy obecnej ilości kościołów spacer na mszę nie wymaga dużego wysiłku fizycznego.
    A po mszy odwiedziny rodziny na drugim końcu miasta sprawi, że ludzie będą zdrowsi po takich dłuższych spacerach.
    Przyczyni się to do oszczędności w służbie zdrowia, a zaoszczędzone pieniądze będzie można przekazać na premie w ministerstwie.
    Bo przecież im się należy.
    A po komunikacji jest jeszcze wiele sektorów, których praca w niedzielę jest zbędna.
    Chociażby energetyka…
    Święty dzień jakim jest niedziela nie jest od tego, aby przesiadywać przed telewizorem czy komputerem.
    Też powinno się wprowadzić ograniczenia.
    Śmiało Śniadek – przed tobą jeszcze wiele pracy i różnych wyzwań.
    🙂

    • ja bym jeszcze dopisał księży, odprawiających msze za pieniądze, głównie w niedziele i święta.

  6. Ocena: 0

    Brawo biedronka

  7. Ocena: 0

    Przejdź do BIEDRONKI i też będziesz w tej SPECJALNEJ KASCIE WYBRANYCH PRACOWNIKÓW HANDLU!!!

  8. X-X-X-X-X--X-X-X
    Ocena: 0

    Szkoda.

  9. Ja chcę chodzić do marketu w niedzielę!!! Nie będą mieć niewykształceni robole wolne w niedzielę!!! 2 miesiące wakacji oraz wolne soboty i niedziele należą się nam nauczycielom jak „psu kiełbasa”!!!! Nie po to studiowaliśmy polonistykę i WF aby pracować 40 godzin tygodniowo!!! Właśnie wracam z wakacji w Hiszpanii i chcę kupić śmietanę!!!! Oszczędzałem na ten wyjazd 3 miesiące z tej głodowej nauczycielskiej pensji!!!

  10. Ocena: 0

    I prawidłowo.Ludzie którzy pracuja w tych marketach,w ciągu tygodnia mają ręce pełne roboty,więc wolny dzień jakim jest niedziela jest dla nich wytchnieniem.A jeśli ktoś nie ogarnia życia i musi robić zakupy w niedzielę powinien się zatudnić i zobaczyć jak to wygląda od środka.

    • To chyba Ty nie ogarniasz życia jeśli uważasz, że w Biedronkach pracują 7dni w tygodniu i potrzebny jest zakaz handlu, aby mogli odpocząć.