04/06/2026
690 680 960

Setki osób poleciały na Bliski Wschód mimo wojny. Radosław Sikorski podaje dane Straży Granicznej

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski poinformował o liczbie osób, które od początku marca udały się w rejon Bliskiego Wschodu. Dane przekazane przez Straż Graniczną pokazują, że mimo napiętej sytuacji i działań wojennych w regionie setki osób zdecydowały się na podróż do państw Zatoki Perskiej.

Według informacji przedstawionych przez ministra spraw zagranicznych od 1 marca, czyli od momentu rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie, do krajów regionu wyjechało łącznie kilkaset osób. Z danych Straży Granicznej wynika, że 97 osób udało się do Kataru, 271 do Omanu, natomiast 368 osób poleciało do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Wśród podróżujących znalazły się także dzieci. Jak poinformował minister, w tej grupie było 37 osób poniżej 15. roku życia.

Radosław Sikorski przekazał te informacje w mediach społecznościowych, odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa oraz ewentualnych działań państwa w sytuacji pogorszenia się sytuacji w regionie. Minister wyraził nadzieję, że osoby, które zdecydowały się na podróż w rejon objęty konfliktem, nie będą oczekiwały ewakuacji na koszt podatników.

Wypowiedź szefa MSZ wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą odpowiedzialności osób podróżujących do regionów objętych działaniami wojennymi. W takich przypadkach polskie służby dyplomatyczne i konsularne często stają przed koniecznością organizowania skomplikowanych operacji ewakuacyjnych.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych regularnie apeluje do obywateli o sprawdzanie komunikatów bezpieczeństwa oraz rozważne planowanie podróży do regionów, w których występuje podwyższone ryzyko związane z konfliktem zbrojnym.

Źródło: Radosław Sikorski

15 komentarzy

  1. Powietrzna taksówka
    Ocena: 29

    Niech wracają na bocianach siedząc okrakiem.

  2. Ocena: 18

    Wsrod atrakcji – ucieczka przed dronem , szukanie schronu przed rakietami lub snajperami …

  3. Cóż, debilom nie przetłumaczy, więc niech lecą, na własną rękę. A, i najważniejsze- w razie jak będą „robić w gacie”- nie pomagać!

  4. Może profesor czarnek sprowadzi ich bryczką🤣

    • Ocena: -16

      Seba POtrzaskany 1 czerwca maść na ból d.. I z papryczką chili i wewnętrznie. Aby piekło i bolało. Tylko taki wstrząs może spowodować ożywinie zanikających szarych komórek. Nic ci nie pomoże. No może paliwo po 15 zł. No, ale wtedy idąc pieszo będziesz klą Trumpa? A wystarczy obniżyć vat i akcyzę a na stacji paliw 1,50 do tyłu.

  5. mam nadzieję ,że wyznawcy PISlandu i bilet w jedną stronę dla nieudaczników

  6. --------------------
    Ocena: 8

    🇺🇸W Stanach Zjednoczonych nabiera rozpędu petycja wzywająca do zmobilizowania najmłodszego syna Donalda Trumpa, Barrona, i wysłania go do walki w Iranie.
    Powodem są plany prezydenta dotyczące operacji naziemnej i pierwsze straty wśród amerykańskich wojskowych.
    Amerykanie nie są zachwyceni perspektywą dużej wojny na lądzie, zdając sobie sprawę, że nawet przy całkowitej przewadze nie da się uniknąć ofiar.
    Autorzy petycji z sarkazmem zauważają, że kraj potrzebuje takich liderów jak Trump, a jego syn powinien osobiście udowodnić swoją lojalność wobec narodu. Służba to honor, a siła jest dziedziczna.
    Warto zauważyć, że sam Donald Trump uniknął w swoim czasie służby wojskowej w Wietnamie ze względu na ostrogi piętowe, które wykrył lekarz wynajmujący gabinet w drapaczu chmur należącym do rodziny Trumpów.👣😏

    • Ocena: -3

      Jaki to ma związek z artykułem? Czy po prostu spamujesz na chybił trafił jakimiś skopiowanymi tekstami?

  7. Ocena: 7

    A czym tu się martwić, jak się dos stanie to przyślą samolot na koszt podatnika, zero spinki 🙂

  8. Zapłacili oszczędności, albo kredyt na wyjazd…I z al im dupe sciska,że moglibyśmy stracić…a tak myślą…uda się…

  9. Tomuś właśnie Orlen obniża cenę o 35gr. a Ty dalej tankuj wiedzę na nowogrodzkiej ha ha

  10. No i co z tego...
    Ocena: -7

    Setki osób głosują na Tuska mimo wojny. No i co z tego.

Dodaj komentarz