04/06/2026
690 680 960

Sensacyjne odkrycie archeologiczne w pobliżu Ostrowa Lubelskiego (zdjęcia)

Jak informuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków – baza źródłowa dla badań nad bronią obuchową z terenu Lubelszczyzny wzbogaciła się o kolejny niezwykle cenny egzemplarz. Sensacyjnego odkrycia dokonała rodzinna grupa poszukiwaczy – w lesie, w rejonie jeziora Mytycze położonego w pobliżu Ostrowa Lubelskiego.

– Odnaleziony zabytek wykazuje cechy formalne i stylistyczne, które pozawalają identyfikować go z epoką brązu. Jest to siekiera z brązu, którą datować można na około 1 poł. ostatniego tysiąclecia p.n.e. Zabytek odkryto za pomocą wykrywacza metali na terenie kompleksu leśnego na gruntach m. Rozkopaczew, gm. Ostrów Lubelski, pow. lubartowski. Okrycia dokonał Pan Adrian Siodłowski wraz żoną Karoliną – przy czynnym udziale ich syna Jakuba. Zgodnie z warunkami wydanego pozwolenia na poszukiwania, o odkryciu i zabezpieczeniu znaleziska, odkrywcy niezwłocznie powiadomili służby konserwatorskie – relacjonuje dr Dariusz Kopciowski Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Zabytkowy przedmiot spoczywał płytko pod poziomem piaszczystego humusu. W miejscu gdzie siekiera spoczywała w ziemi oraz w jej otoczeniu przeprowadzono oględziny konserwatorskie z udziałem odkrywców. Podczas prospekcji terenowej nie natrafiono na inny ruchomy materiał zabytkowy, który łączyć można byłoby ze zgłoszonym znaleziskiem. Ustalono jedynie, że w promieniu kilkuset metrów od wskazanej przez odkrywców lokalizacji nie jest usytuowane żadne dotychczas zaewidencjonowane stanowisko archeologiczne.

Jak przekazuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, siekiera z Rozkopaczewa to niezwykle rzadki zabytek archeologiczny na naszym terenie. Z Lubelszczyzny znane są dotychczas tylko 3 tego typu egzemplarze. Warto podkreślić, że na analogiczny, w formie i w proporcjach bardzo zbliżony egzemplarz siekiery natrafiono w sąsiedniej miejscowości tj. Radzicu Starym, gm. Ludwin, w 2012 r.

– Obie siekiery tj. z Rozkopaczewa i Radzica Starego wykonane zostały najprawdopodobniej ze stopu miedzi z cyną. Obie zachowały się w niezwykle dobrym stanie. Jedynie egzemplarz z Radzica Starego posiada niewielkie uszkodzenie w części obuchowej. Powierzchnie siekier pokryte są zielonkawo-szarą patyną. Na powierzchni egzemplarza z Rozkopaczewa widoczne są miejscowe wżery. Zabytki posiadają bardzo zbliżone wymiary i proporcje: dł. 150 mm (egz. a), 141 mm (egz. b); szer. ostrza 88 mm (egz. a),78 mm (egz. b), obucha: 21 mm (egz. a), 25 mm (egz. b). Ich cechą wspólną są szerokie, łopatkowe ostrza, trzony masywne z szerokimi dwoma podniesionymi brzegami, tępo kończone obuchy. Na brzegach obu wyrobów dostrzec można wyraźne szwy odlewnicze, co świadczy o ich wytworzeniu w matrycy (glinianej lub woskowej). Na egzemplarzu z Rozkopaczewa widoczne są też ślady dalszej obróbki metalurgicznej poprzez wyklepywania powierzchni ostrza młotkiem w celu poprawy jego gładkości – wyjaśnia dr Dariusz Kopciowski.

Oba zabytki należy łączyć z epoką brązu. Taka broń określana jest w literaturze jako typ Tautušiaų łączona jest z kręgiem kultury wschodniobałtyjskiej. Obie siekiery można uznać jako wyroby importowane, pochodzące prawdopodobnie z terenu północno – wschodniej Polski lub Litwy i datować je można na IV lub V okres epoki brązu. Powyższy typ metalowych siekier posiada liczne analogie znalezisk z terenu południowej i wschodniej strefy Morza Bałtyckiego.

Na obszarze Polski południowej i wschodniej siekiery typu typ Tautušiaų nadal jednak stanowią wyjątkową rzadkość. Przedmioty te, z uwagi na użyty do ich wytworzenia materiał (brąz) i na funkcję (broń), musiały przedstawiać w ówczesnej epoce bardzo wysoką wartość materialną.
Odkryty w Rozkopaczewie zabytek zostanie przekazany do Muzeum Narodowego w Lublinie, w którym znajduje się okaz z Radzica Starego.

(fot. LWKZ)

10 komentarzy

  1. Dziadek ze "slamsowa"
    Ocena: 0

    To niezwykle rzadki zabytek archeologiczny na naszym terenie, bo wtedy na naszym trenie, ludzie nie byli tak bogaci,
    żeby każdy miał siekierę, a w dodatku pecha, żeby ją zgubić wędrując po ówczesnym lesie.
    Ciekawe czy już wtedy wydawano pozwolenia na posiadanie i używanie broni…

    • Ocena: 0

      Najrzadsze w tym jest to że nikt tego nie znalazł przez 2500 lat.

      • Ocena: 0

        Nie znalazł bo złomiarze dopiero niedawno umieją się posługiwać wykrywaczami metalu

    • Podobno Biuro Szeryfa zawalone było podaniami o wydanie pozwolenia???

    • Ocena: 0

      pozwolenie na posiadanie broni to wymysł czerwonych zza wschodniej granicy, dalej podtrzymywany przez naszych dobroczyńców – polityków

  2. Ocena: 0

    to wygląda tak, jakby ta konserwacja polegała na wyszlifowaniu diaxem 🙂

  3. Wszystko staro musi być bronią, a może to narzędzie do uprawy roli?

  4. Gawędziarka jedna
    Ocena: 0

    Taki skarb znaleźli, a cukier dalej po 6 peelenów za kg.

  5. To nóż- skrobak. Do pracy a nie do walki. Siekiera czy topór potrzebuje trzonka. A gdzie go tu umocować? To idealne narzędzie do sprawiania skór. Jako dłuto też byłoby dobre. Np. do wyrobu dzieży albo dłubanek. Byłem na Krecie w Knossos. Tam są cuda! Na tony.