04/06/2026
690 680 960

Seniorka przechytrzyła fałszywego policjanta. Zamiast pieniędzy spakowała gazety

79-letnia mieszkanka Lublina nie dała się oszukać mężczyźnie podającemu się za policjanta. Przestępca próbował wyłudzić od niej 50 tysięcy złotych oraz złotą biżuterię wartą 8 tysięcy złotych. Seniorka w ostatniej chwili nabrała podejrzeń i zamiast oszczędności spakowała do reklamówki gazety. 36-letni mieszkaniec Warszawy został zatrzymany przez prawdziwych policjantów i trafił do tymczasowego aresztu.

Telefon od fałszywego policjanta

Do zdarzenia doszło w miniony piątek w Lublinie. Na telefon stacjonarny 79-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Przekonywał seniorkę, że w mieście działa grupa hakerów, którzy mają próbować przejmować majątki osób starszych.

Fałszywy funkcjonariusz twierdził, że pieniądze i kosztowności kobiety należy jak najszybciej „zabezpieczyć”. W tym celu seniorka miała spakować gotówkę oraz biżuterię i przekazać je rzekomym policjantom.

Rozmowa z oszustem była kontynuowana także przez telefon komórkowy. Kobieta otrzymywała dokładne instrukcje, kiedy i gdzie ma pozostawić reklamówkę z majątkiem. Według ustaleń przestępcy w środku miało znajdować się 50 tysięcy złotych oraz złota biżuteria warta około 8 tysięcy złotych.

W ostatniej chwili pojawiły się wątpliwości

Plan oszusta mógł zakończyć się utratą oszczędności, jednak 79-latka tuż przed przekazaniem reklamówki nabrała podejrzeń. Zamiast pieniędzy i biżuterii spakowała do torby gazety.

O wszystkim zdążyła też powiedzieć swojej córce. Gdy o umówionej godzinie pod domem seniorki pojawił się rzekomy policjant i próbował zabrać reklamówkę, córka kobiety wkroczyła do akcji. Doszło do szamotaniny. Mężczyzna, widząc, że oszustwo się nie powiodło, rzucił się do ucieczki.

Zatrzymanie przez prawdziwych policjantów

Córka seniorki natychmiast wszczęła alarm. W tym samym czasie w pobliżu przejeżdżał patrol lubelskiej drogówki. Kobieta zaczęła dawać funkcjonariuszom znaki, że potrzebuje pomocy.

Policjanci zareagowali błyskawicznie i po krótkim czasie zatrzymali uciekającego mężczyznę. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Warszawy. Został osadzony w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.

Dalsze czynności w tej sprawie przejęli policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Podejrzany trafił do aresztu

Jeszcze przed weekendem 36-latek usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat więzienia. Mężczyzna został doprowadzony do sądu, który zastosował wobec niego tymczasowy areszt.

Ta sprawa pokazuje, jak skuteczne potrafią być metody manipulacji stosowane przez przestępców. Osoby oszukiwane „na legendę” często działają pod wpływem presji, strachu i fałszywego autorytetu osoby podającej się za funkcjonariusza.

W tym przypadku roztropność seniorki oraz szybka reakcja jej córki sprawiły, że kobieta nie straciła majątku. Zatrzymanie podejrzanego mogło też uchronić kolejne osoby przed podobną próbą oszustwa.

Policja przypomina: funkcjonariusze nigdy nie proszą o pieniądze

Służby po raz kolejny apelują o ostrożność. Warto zapamiętać podstawową zasadę: policjanci nigdy nie proszą przez telefon o przekazanie pieniędzy, biżuterii ani informacji o zgromadzonych oszczędnościach.

Jak podkreślają funkcjonariusze:

– Policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach, nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków. Nigdy nie prosi też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie, nigdy nie angażuje obywateli do jakichkolwiek prowadzonych akcji.

W razie jakichkolwiek wątpliwości należy przerwać rozmowę, nie przekazywać pieniędzy i skontaktować się z najbliższą jednostką Policji. O podejrzanych telefonach warto natychmiast poinformować także bliskich.

Źródło: Policja Lublin

6 komentarzy

  1. Brawo dla babci.

  2. Jakiś czas temu inna bystra staruszka dała takiemu kolesiowi książki do czytania w kryminale, a ten będzie musiał zadowolić się gazetami🤣🤣🤣🤣🤣

  3. Ocena: 8

    Kompromitacja że rvj zakryty

  4. jak nie proszą o kasę jak nie damy to udawane L4 było 🙂

  5. Ocena: -5

    Głupie te baby, zamiast od razu wezwać policję to same chciały go złapać. Ciekawe co by zrobiły jakby był uzbrojony.

Dodaj komentarz