Ścigali się na ulicach miasta, dwie potrącone osoby nie żyją. Grozi im dożywocie
17:58 30-10-2018 | Autor: redakcja
W dniu 27 października w godzinach wieczornych na jednej z ulic Jeleniej Góry doszło do tragicznego wypadku na przejściu dla pieszych.
Prokuratura w toku podjętych czynności ustaliła, że w sobotę wieczorem, po godzinie 23, kierowcy dwóch pojazdów osobowych urządzili sobie nielegalny wyścig ulicami miasta. Sprawcy poruszali się od strony centrum miasta w kierunku Wrocławia. Ścigając się, znacznie przekroczyli dozwoloną administracyjnie prędkość. Jak wynika ze wstępnej opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, w chwili zbliżania się do jednego z przejść dla pieszych oba samochody jechały z prędkością nie mniejszą niż 135 km na godzinę, w miejscu, gdzie istnieje ograniczenie do 50 km na godzinę.
Na przejściu, do którego zbliżali się, znajdowały się dwie osoby, 47-latka oraz 57-latek. Prawidłowo przechodzili przez jezdnię, poruszając się po oznakowanym i oświetlonym przejściu.
Kierujący pojazdem marki Seat wjeżdżając na przejście dla pieszych uderzył kierowanym przez siebie pojazdem w pokrzywdzonych. W wyniku doznanych rozległych obrażeń, pokrzywdzeni ponieśli śmierć na miejscu zdarzenia. Oba uczestniczące w wyścigu pojazdy zatrzymały się za przejściem dla pieszych.
Policjanci na miejscu zdarzenia zatrzymali 25-letniego Łukasza O. kierowcę seata, a także 21-letniego Oskara L. kierującego volkswagenem, oraz 20-letniego pasażera z tego pojazdu.
Na miejscu zdarzenia prokurator przeprowadził oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. Zabezpieczono również nagrania z monitoringu z okolic miejsca zdarzenia. Przeprowadzono także sekcję zwłok pokrzywdzonych i uzyskano wstępną opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej dotyczącą rodzaju i mechanizmu powstania obrażeń pokrzywdzonych.
Wczoraj obaj kierowcy zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze. Łukaszowi O. i Oskarowi L. przedstawiono zarzuty tego, że działając wspólnie i w porozumieniu, uczestnicząc w nielegalnym wyścigu samochodowym kierowanymi przez siebie pojazdami marki Seat i Volkswagen, działając w zamiarze ewentualnym, przewidując możliwość pozbawienia życia pokrzywdzonych i godząc się na to, pozbawili ich życia, w ten sposób, że umyślnie naruszyli zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczyli dozwoloną administracyjnie i bezpieczną prędkość, a także w sposób wadliwy obserwowali przedpole jazdy i poruszając się z prędkością nie mniejszą niż 135 km na godzinę wjechali na oznakowane i oświetlone przejście dla pieszych, którym prawidłowo poruszały się dwie osoby, nie podjęli żadnych manewrów zmierzających do uniknięcia zderzenia, na skutek czego kierujący pojazdem marki Seat uderzył w pieszych powodując u nich obrażenia skutkujące ich zgonem na miejscu.
– Jest to kwalifikowany typ przestępstwa zabójstwa zagrożony karą pozbawienia wolności w wymiarze nie mniejszym niż dwanaście lat, do dożywotniego pozbawienia wolności. Dodatkowo obu sprawcom zarzucono, że swoim zachowaniem sprowadzili oni bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej zdrowiu i życiu wielu osób. Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności w wymiarze od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i odmówili składania wyjaśnień – informuje Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze.
20-letni pasażer samochodu marki Volkswagen został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony po wykonaniu z nim czynności procesowych.
– Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze skierowała do miejscowego Sądu Rejonowego wniosek o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze, w nocy z 29 na 30 października 2018 roku uwzględnił wniosek Prokuratury i zastosował wobec obu podejrzanych izolacyjny środek zapobiegawczy. Sąd podzielił przyjętą przez prokuratora kwalifikację prawną zarzucanych sprawcom przestępstw, w tym co do zarzutu zabójstwa – dodaje w komunikacie Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze.
Sąd przyjął również, że wobec podejrzanych zachodzi obawa, że grożąca im surowa kara pozbawienia wolności, może skłonić ich do podjęcia bezprawnych działań zmierzających do zakłócenia przebiegu śledztwa lub do ucieczki.
(fot. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze)
Ach te wasze artykuły. W jednym radiu powiedzieli że jechali 185 km/h i że potrącili. Dożywocie? dla obydwu? dziennikarski bełkot.
Ach te komentarze. Informacje zawarte z materiale pochodzą z prokuratury i jest to oficjalna informacja. Najgorszy jest właśnie ten bełkot w komentarzach :).
Z czego bełkot się bierze w komentarzach? Oczywiście z artykułów nie wiadomo co, gdzie i kiedy. Zawsze później można powiedzieć, że prokuratura się pomyliła.
Cóż dyskusja zbędna, skoro ktoś nie rozumie, że materiał powstaje na podstawie informacji z prokuratury, a nie z wróżby ze szklanej kuli.
Umiesz Waść czytać ze zrozumieniem? „oba samochody jechały z prędkością nie mniejszą niż 135 km” Przeczytaj głośno. Z PRĘDKOŚCIĄ NIE MNIEJSZĄ NIŻ.
dla takich Leszczyków to Fiat CC z silnikiem 700cm/3
I taka prawda…
Mam nadzieję usłyszeć że dostali DOŻYWOCIE. Pajace czują się prawie bezkarni i dlatego tak jeżdżą. W naszym kraju zwykle kara jest znikoma lub z zawieszeniu za brawurową jazdę po publicznych drogach i takie są SKUTKI- bezczelni bandyci drogowi mnożą się i zabijają NIEWINNYCH
Do więzienia! Za co? Oni tylko jechali samochodem i mieli pecha, że wtargnęły im święte Krowy. Po mandacie za przekroczenie prędkości się należy. Wypadki zdarzają się nawet najlepszym.
Nigdy tego nie robię ale z całego serca życzę Ci, żeby zmiotło Cię z przejścia dla pieszych auto, którego kierowca miał po prostu pecha, bo mu głupi byk wtargnął na przejście,Ale nie śmierć na miejscu, tylko trwałe kalectwo, żebyś do końca życia wspominał swoje słowa.
Ale jaka w tym wina kierowców? To było ewidentne wtargnięcie pieszych na przejście dla pieszych. Jak jedzie samochód pieszy nie może bezmyślnie wejść na pasy. Zanim wejdzie musi się zatrzymać. Spojrzeć w lewo. Spojrzeć w prawo. Znowu spojrzeć w lewo. Dopiero jak nic nie jedzie może wejść. Do jest pierwszeństwo warunkowe. Jak będziesz mieć prawo jazdy to się dowiesz co to znaczy przejazd warunkowy na zielonej strzałce. Najpierw trzeba się zatrzymać, a dopiero po nim można przejechać.
Mariusz Tatary, rozumiem ze trollujesz, ale strzel sie w leb. Mówimy przeciez o ofiarach smiertelnych i o zabojstwie dwoch ludzi na pasach.
Rozumiem, że tem młody kierowca powinni pozwać rodziny ofoar o naprawę uszkodzeń pojazdu?
to samo powinna zrobić twoja „madka”, pozwać cię za bezpowrotnie stracony czas, pieniądze i zdrowie utracone na bezowocnym wychowaniu i kształceniu takiego pomiotu
uups, miało być: jego „madka”… tego mariusza z t…za szybka pisownia
Widocznie mam prawko dłużej, bo nie mam tak wypaczonego światopoglądu jak Ty.
Chciałoby się napisać, niech ten wypadek będzie przestrogą dla innych. Ale ścigające się ulicami miast przygłupy rzadko kiedy potrafią czytać. Trzymam kciuki za podwójne dożywocie.
Niech wiecej zamkną torów wyscigowych.
Dobrze, że strzelnic nie zamykają, albo domów publicznych, bo można my kulką dostać, albo jeszcze czymś innym.
Gdzie zamknęli samochodowy tor wyścigowy?
Nie sprawcy a sprawca. Co to znaczy nielegalny wyścig? Czy jak ktoś mnie wyprzedza a ja przycisnę oznacza, że biorę udział w nielegalnym wyścigu?
Jeżeli ktoś cię cymbale wyprzedza to nie możesz zwiększać prędkości. Takie jest prawo.
Przy trzech pasach ruchu w jednym kierunku nie obowiązuje ta zasada. Sam jesteś cymbałem.
Od kiedy? No to się popisałeś baranie. Oddaj prawo jazdy.
To powiedz jak powinno wyglądać wyprzedzanie w mieście o 3 pasach. Samochód na środkowym pasie nie może zwiększać prędkości żeby wyprzedzić tych z prawego bo sam jest wyprzedzany przez tych na lewym. Rzeczywiście żeś Qwa.
Jak ktoś Cię wyprzedza a Ty przyciśniesz to się nazywa wykroczenie drogowe. Natomiast jak Tobie i kierowcy obok się przyciśnie w terenie zabudowanym do prędkości powyżej 135 km/h można byłoby się pokusić o stwierdzenie, że jednak bierzesz udział w nielegalnym wyścigu.
Skąd wniosek, że to było 135 km/h lub więcej? Ludzie, którzy nie potrafią ocenić prędkości pojazdu i kończą tak jak te ofiary, powiedzieli, że jechali na pewno 150 km/h a nawet 200?
Kretynie oni już byli na pasach a nie wtargnęli. Naucz się czytać ze zrozumieniem. A prędkość nie mniejszą niż 135 ustalił biegły.
Sprawcy tego wypadku nie przeżyli. Zostali rozczłonkowani na miejscu. I dobrze im tak, bo głupi albo ślepi. Niech się naucza rozglądać zanim następnym razem wejdą na jezdnie.
jak widzę statystyki na lbn112 nie zmienne, połowa komentujących to skończeni deb… i trolle, może redakcja wyśle rodzinie zabitych w tym wypadku komentarze tego tu, pewnie z chęcią by przeczytali co „inteligencja” naszego miasta ma do napisania w temacie ich bliskich na łamach tak poważnego i lukratywnego portalu informacyjnego
Kretynie oni już byli na pasach a nie wtargnęli. Ciebie mam nadzieję że coś rozczłonkuje – tylko obyś przeżył i się męczył
Jak ktoś cię wyprzedza, to powinieneś mu umożliwić ten manewr, a nie „przycisnąć”. Przyciśnij se jądra w imadle, jak już coś musisz przyciskać.
A co ja mu nie umożliwiam jak ja jadę swoim pasem a on swoim? Sam se ściśnij swój ostry jęzor.
Przeczytaj artykuł g.łąbie (może to i nie twoja wina tylko gimnazjum ale trudno) a później pisz.
Sam żeś gimbus. Gimbaza to nie moje czasy.
Zgoda na forum jak nigdy, ale ile w tym hipokryzji.
1. Jakie ma znaczenie czy się zabije pieszego jadąc z bezpieczną* prędkością wioząc „bułki do sklepu” czy 135kmh podczas wyścigu?
*) Prędkość 60-80km/h po mieście jest prędkością bezpieczną. Każdy tyle jeździ. No może za wyjątkiem zawalidróg, które jeżdżą przepisowo, żeby robić innym kierowcom na złość. Po za tym te przepisy są nieżyciowe, bo nie da się nie wyprzedzać/omijać na PdP, a ograniczenie prędkości w tym miejscu bez sensu, bo z tego PdP prawie nikt nie korzysta.
2. Gdyby ten wypadek zdarzyłby się przy omijaniu/wyprzedzaniu na PdP to zdaniem połowy winnym wypadku byłby kierowca „uprzejmy” który zaprosił pieszych na PdP.
3. Gdyby przy tym wypadku była wzmianka o kapturze, słuchawkach, babci przejeżdżającej z prędkoscią 5km/h PdP na rowerze zdaniem większości winnym wypadku byłby pieszy w kapturze/babcia na rowerze.
4. Gdyby w wypadku zginął rowerzysta przejeżdżający po Przejeździe Rowerowym winne temu były by:
-głupie przepisy dające pierwszeństwo rowerzyście na przejeździe
-żywopłot, który rośnie pół kilometra dalej
-rowerzysta bo nie miał kasku czy kamizelki, nie miał Prawa Jazdy na Rower (miał tylko kat. B) itp. bełkot
Jak tatusie tych bandytów drogowych posmarujo to siedzieć nie bedo tak samo jak zientarski 10 lat temu w Wawie rozpie Ferrari na słupie i zabił człowieka i co najpierw dostał 3lata 8 mcy potem 2 i nie siedzi udaje że ledwo żyje podobno.
A mogli jechać normalnie, czyli tak jak każdy 70-90km/h. I nic by się nie stało. Tylko 2 dwójka pieszych by zginęła. Skończyłoby się na zawiasach i prawku zabranym na 2 lata. A tak se chłopaki problemów narobiły. Dostaną ze 4 lata. Dwa odsiedzą. Życie zmarnowane. Może jechali trochę za szybko, no ale kto nie lubi czasem mocniej docisnąć.