05/06/2026
690 680 960

Samochód i kierowca oblani łatwopalną substancją i podpaleni. Co się wydarzyło w środku lasu?

Są już wstępne ustalenia dotyczące śmierci mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w lesie w powiecie kraśnickim. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kraśniku.

Trwa śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w lesie w pobliżu miejscowości Grabówka w gminie Annopol w powiecie kraśnickim. Jak już informowaliśmy, w środę przed godziną 15:30 straż pożarna została poinformowana o pożarze lasu w okolicach miejscowości Grabówka, w gminie Annopol w powiecie kraśnickim.

Mieszkańcy dostrzegli bowiem dym wydobywający się z pobliskiego terenu leśnego. Po ustaleniu lokalizacji, w rejon pożaru skierowane zostały zastępy strażaków. Na miejscu okazało się, że ogniem objęte jest ok. 0,5 ha przede wszystkim ściółki leśnej. Pośrodku miejsca pożaru, z dala od głównej drogi, strażacy dostrzegli spalony samochód osobowy. Obok znajdowały się zaś nadpalone zwłoki mężczyzny.

Sprawą zajęli się policjanci i prokuratura. Toyota zarejestrowana była w województwie mazowieckim, wstępnie ustalono również, że denatem jest właściciel pojazdu, 75-letni mężczyzna. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wjechał on głęboko w las. Następnie pojazd, jak też mężczyzna, zostali oblani łatwopalną substancją i podpaleni. Płonący mężczyzna odszedł jeszcze kilka metrów od pojazdu, po czym upadł.

Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. Pozwoli ona ustalić dokładną przyczynę śmierci mężczyzny. Oględziny nie wykazały, aby denat posiadał obrażenia ciała inne, niż wywołane ogniem. Wstępnie wykluczony został też udział osób trzecich w zdarzeniu. Śledczy podejrzewają, iż to 75-latek oblał się łatwopalną substancją a następnie podpalił.

(fot. nadesłane)

13 komentarzy

  1. Ja pierdziele..

  2. Ocena: 0

    A że zrobiło mu się duszno to postanowił się przejść.

  3. Ocena: 0

    Skoro ten mężczyzna sam sie podpalił to po co miałby odchodzić kilka metrów od auta?

    • Ocena: 0

      Nie rozumiem czemu miałby nie odchodzić. Człowiek w chwili BARDZO dotkliwego bólu jest zdolny do wielu rzeczy, on tylko odszedł od auta, które wytwarzało większą temperaturę niż on sam. Wyobraź sobie Anastazjo, że ogień pali ci skórę, ubranie aż się do niej przykleja, a ogień sięga płuc i mimo, że próbujesz złapać oddech wdychasz tylko ogień. W tej sytuacji twoje pytanie nie ma sensu. Mimo tego, że prawdopodobnie popełnił samobójstwo, to i tak szkoda mi tego człowieka, nie wyobrażam sobie męczarni przez jakie przechodził.

  4. Podpalił się a później pomyslał że szkoda życia i chciał się ugasić ale nie zdążył

  5. Prawdopodobnie stracił resztki nadziei . Dzień wcześniej opublikowano coraz gorsze sondaże dla koalicji europejskiej , zrozumiał że to koniec.

  6. Oszzz masakra. Trza mieć jaja na takiego samobója. Sprawdzcie czy go pewien zakład w emeryturze nie wysiudał i chłop postanowił skończyć ze sobą niż próbować żyć na kilka pln.

  7. Ściema. Nikt tak nie popełnia samobójstwa. Ktoś w tym maczał palce.

  8. Wygląda jakby ktoś jeszcze dorzucił swoje 3 grosze do tej benzyny.

  9. „Wstępnie wykluczony został też udział osób trzecich w zdarzeniu” – powinno być: „nie został potwierdzony udział osób trzecich.”
    Choć zdaniem połowy użytkowników tego portalu, to bez różnicy.

  10. Yhm… sam się podpalił, a samochód podpalił tak przy okazji… już w to wierzę.