Samochód dostawczy wjechał w przystanek (zdjęcia)
22:01 04-05-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 5:30 w miejscowości Biardy w powiecie łukowskim. Na drodze krajowej nr 63 Łuków- Siedlce samochód dostawczy wjechał w przystanek. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Łukowa, Siedlec i Radomyśli, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący dostawczym renaultem zjechał z drogi, zaś pojazd uderzył w przystanek. Budowla została zniszczona. W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy.
Funkcjonariusze łukowskiej drogówki ukarali 39-letniego mieszkańca Łukowa mandatem karnym. Nie było większych utrudnień w ruchu.
(fot. OSP Radomyśl)
to peugeot
a ma to znaczenie dla wiaty ?
Peugeot czy Renault to oba francuzy.
Ale Peugeot jest bardziej niemiecki bo wykupił łopla.
Gosciu wjedza w przystanek a dzielni policjanci zamiast zatrzymać mu uprawnienia ,wypisują mandacik i po sprawie .Ciekawe czy jakby wjechał w ich radiowoz ,to tez by byli tacy wyrozumiali
A jak ktoś rowerem rozjeżdża pieszego to często nawet mandatu nie dostanie. Masakra.
Zgadza się. Jazda rowerem po chodnikach to jeden z tych bardziej martwych przepisów ruchu drogowego. Ale nie najbardziej martwych, bo o mandatach za jazdę po chodniku rowerem nawet słyszałem (kilka lat temu chwaliła lubelska Straż Miejsca chwaliła się, że za to wykroczenie nałożyła 17 mandatów i kilkadziesiąt pouczeń).
Zaś o mandacie za jazdę po chodniku samochodem czy PdP jeszcze nie słyszałem.
Co do jazdy pojazdami po chodnikach, to też mi się ona mocno nie podoba. Tym bardziej, że rocznie na chodnikach ginie kilka/kilkanaście pieszych. Prawie zawsze w wyniku potrącenia samochodem, choć i zdarzają się śmiertelne potrącenia rowerem.
I jeszcze jedna rzecz:
Nie nazywajmy zdziczałej młodzieży czy innej patologii jeżdżącej rowerami rowerzystami, tak samo jak nie utożsamiamy pijaków za kierownicą z prawidłowo jeżdżącymi i odpowiedzialnymi kierowcami.
A teraz już ostatnia kwestia:
Nie zapominajmy, że ten ci sami drogowi rowerowi degeneraci za kilka lat również będą poruszać się po drogach, ale… samochodami.
kierowca zjeżdża z prostej drogi akurat w wiatę przystanku (w której ktoś mógłby się znajdować) i dostaje tylko mandat… powody mogą być trzy: niesprawne auto, skrajne zmęczenie, nie patrzył na drogę – każdy go wyklucza z jazdy
powinni kategorycznie zabierać uprawnienia sprawcom kolizji! pójdzie znowu na kurs i egzamin, zda – będzie ostrożniejszy/bardziej uważny.
Wygląda na to że każdy policjant moze oceniać zdazrenie według wlasnego widzimisię i za takie same zdarzenie jeden zatrzyma uprawnienia ,a reszta wypisze tylko mandacik .Nie wiem kto dopuścił do takiej dowolnosci w interpretacji zdarzeń drogowych ,ale się tu nie popisał i powinni to jak najszybciej poprawić ,tak zeby kryteria były jasne i przejrzyste ,a nie bylo to widzimisię pana policjanta
ooo, taki mądry to chyba trza go na prezydenta…
dobrze mówi, dokładnie za to samo zdarzenie można nieźle beknąć lub prawie nie odczuć konsekwencji.
boli cię, bo sam jeździsz trupem wpatrzony w telefon?
Stefan ,jedno jest pewne ,jak wjedziesz im w radiowóz ,tak jak to miało miejsce ostatnio gdzieś w Lublinie ,to na 99,9% zatrzymają ci uprawnienia za „rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym ” .A jak wjedziesz w auto jakiegoś kowalskiego ,to dostaniesz mandat za spowodowanie kolizji i po sprawie
Popatrzcie jaki to jest gruchot. Chciałbym poznać nazwisko i adres diagnosty, który to auto dopuścił do ruchu.
niestety diagnosta nie ocenia stanu blacharki póki ta znajduje się na swoim miejscu. a szkoda, bo po karoserii widać jak ktoś dba o resztę auta
Bądź dobry i kup mu nowiutki z salonu.
kolejny socjalista – jak ktoś coś źle robi, to go nagrodzić. a może zagonić właściciela tego rzęcha do roboty, żeby nazbierał sobie na nowy? nie brzmi sprawiedliwie?