05/06/2026
690 680 960

Sadze zapaliły się w przewodzie kominowym. Policjanci ze Skierbieszowa uratowali małżeństwo

Czujność i szybka reakcja funkcjonariuszy Posterunku Policji w Skierbieszowie zapobiegły tragedii. Dzięki ich interwencji starsze małżeństwo zostało ewakuowane z domu, w którym doszło do pożaru sadzy w kominie.

Podczas wieczornego patrolu rejonu służbowego policjanci z Posterunku Policji w Skierbieszowie zauważyli gęste zadymienie unoszące się nad jedną z posesji w gminie. Mundurowi natychmiast postanowili sprawdzić źródło dymu. Po dotarciu na miejsce stwierdzili, że z komina budynku wydobywają się intensywne kłęby dymu, a wkrótce także płomienie.

Dom wyglądał na opuszczony – światła były wygaszone, a drzwi i okna szczelnie zamknięte. Policjanci zaczęli energicznie dobijać się do drzwi i okien, starając się jak najszybciej zaalarmować domowników o zagrożeniu. Po chwili drzwi otworzył zaspany, starszy mężczyzna, który – jak się okazało – nie był świadomy pożaru. Funkcjonariusze natychmiast poinformowali go o sytuacji i wyprowadzili z budynku. Z wypełniającego się dymem wnętrza pomogli również wydostać jego żonę.

Na miejsce wezwano straż pożarną. W akcji gaśniczej uczestniczyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu oraz druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych w Skierbieszowie i Dębowcu. Ratownicy ugasili piec centralnego ogrzewania, usunęli żar i sadzę z przewodu kominowego, a także przeprowadzili oddymienie budynku. Sprawdzili również stężenie tlenku węgla w pomieszczeniach, by upewnić się, że mieszkańcy mogą bezpiecznie wrócić do domu.

73-letni mężczyzna i jego 74-letnia żona oczekiwali w bezpiecznym miejscu na zakończenie działań służb. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a ogień nie zdążył się rozprzestrzenić.

Dzięki błyskawicznej reakcji i profesjonalnemu działaniu sierżanta sztabowego Damiana Młodzianki oraz sierżanta sztabowego Krzysztofa Mulewskiego, udało się uniknąć tragedii. Policjanci swoim zaangażowaniem i odpowiedzialnością pokazali, jak ogromne znaczenie ma codzienna służba funkcjonariuszy dla bezpieczeństwa mieszkańców regionu.

Jak zapobiegać pożarom sadzy w kominie?

Pożar sadzy w kominie to jedno z najczęstszych zagrożeń w sezonie grzewczym. Dochodzi do niego, gdy w przewodzie kominowym nagromadzi się gruba warstwa sadzy, która w wyniku wysokiej temperatury zapala się, powodując gwałtowny wzrost ciśnienia i temperatury. W skrajnych przypadkach ogień może doprowadzić do pęknięcia komina, zapalenia się dachu, a nawet całego budynku.

Aby uniknąć takich sytuacji, należy pamiętać o kilku kluczowych zasadach. Przede wszystkim komin powinien być regularnie czyszczony. Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciel budynku ma obowiązek usuwać zanieczyszczenia z przewodów kominowych. Najlepiej korzystać z usług kominiarza posiadającego odpowiednie uprawnienia, który przy okazji sprawdzi stan techniczny całej instalacji.

Istotne jest również to, czym palimy w piecu. Mokre drewno, odpady czy plastik powodują powstawanie dużych ilości sadzy, dlatego warto wybierać dobrze wysuszone drewno liściaste lub certyfikowane paliwo ekologiczne. Równie ważny jest właściwy dopływ powietrza do pieca – jego brak prowadzi do niepełnego spalania, a to sprzyja osadzaniu się sadzy w kominie.

Nie można także zapominać o regularnych kontrolach instalacji grzewczej. Raz w roku dobrze jest zlecić fachowcowi przegląd pieca i przewodu kominowego, aby w porę wykryć ewentualne nieszczelności. W każdym domu powinien znajdować się czujnik dymu i tlenku węgla – to niewielkie urządzenie, które może uratować życie w przypadku niebezpiecznego stężenia czadu lub pojawienia się dymu.

Jeżeli dojdzie do zapalenia sadzy, należy natychmiast powiadomić straż pożarną i opuścić budynek. Nie wolno wlewać wody do komina, ponieważ różnica temperatur może doprowadzić do jego pęknięcia i rozprzestrzenienia się ognia.

Bezpieczny dom to taki, w którym właściciele regularnie dbają o instalację grzewczą, czyszczą przewody kominowe i rozsądnie korzystają z pieca. Te proste działania znacząco zmniejszają ryzyko pożaru sadzy i chronią przed groźnymi skutkami zaczadzenia.

Dodaj komentarz