Kolejne dziś zderzenie pojazdów na tym skrzyżowaniu. Jedna osoba poszkodowana
12:39 30-10-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około południa na skrzyżowaniu ulic Związkowej i Bursaki w Lublinie. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący mercedesem poruszał się ul. Bursaki od strony ul. Do Dysa w kierunku centrum handlowego Olimp. W tym samym czasie kierująca audi jechała ul. Związkową w stronę ul. Choiny.
Po wjechaniu mercedesa na skrzyżowanie doszło do zderzenia obu pojazdów. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe – straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. W wyniku zdarzenia jedna osoba, kierująca audi, została poszkodowana i przewieziono ją na badania do szpitala.
Policjanci prowadzą obecnie czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności i przyczyn zderzenia. W rejonie skrzyżowania przez pewien czas występowały utrudnienia w ruchu. Obecnie oba pojazdy znajdują się poza jezdnią.
Galeria zdjęć
Wyjechać z Bursaki w Związkową w szczycie, bez wymuszania pierwszeństwa – równie dobrze można rozpalić grila i czekać do wieczora.
Bo jak ktoś szuka wrażeń wpierniczając się na tym skrzyżowaniu Bursakami na wprost albo jeszcze lepiej w lewo w godzinach szczytu to gratuluję pomyślunku ;P
O, i takie rozumowanie doceniam. Powiedz to jeszcze Lubartowiakom, korki w Niemcach będą mniejsze 😀
Lepiej rozpalaj grila. Samochod nie jest dla desperatow, ktorzy wolą narażać innych zamiast poczekac na mozliwosc przejazdu. To juz nie wypadek, a premedytacja. Genialny tok rozumowania, moze niebawem przeczytasz o sobie i twoich ofiarach
Pojedź na to skrzyżowanie, postój z boku, poobserwuj. Jeśli nie zrozumiesz tego co zobaczysz, to poproś kogoś o wyjaśnienie. Tam jest sporo pieszych, ktoś Ci pomoże.
Gdyby stosować Twój tok rozumowania to do dziś rzemieślnicy pracowaliby na XIX wiecznych maszynach bez osłon – bo przecież wystarczy powiesić instrukcję BHP. Jeśli na jednym skrzyżowaniu, są dwa wypadki w ciągu dnia, to jest wina infrastruktury. Przecież tam nawet 50 kmh nie da się jechać. Oczywiście jak ktoś ma urzędniczy sposób myślenia, to dla niego jedynym dobrym pomysłem będzie – tamtędy nie jechać. Na więcej go nie stać. To jak naprawianie dróg ograniczeniami prędkości.
To jest skrzyzowanie z XXI wieku, tak samo jak przepisy i samochody. Jesli nie ogarniasz to swiadczy o twoim zacofaniu
Nic nie zrozumiałeś. Wiara, że zapis na papierze (czyt. przepis) rozwiąże wszystkie problemy to anachronizm, dawno skompromitowany. Jeśli w ślad za tym nie pójdzie racjonalne rozwiązanie praktyczne, to kodeksem drogowym można się podetrzeć. Skrzyżowanie Bursaki ze Związkową to XXI wiek? 😀
Póki co jedyny przykład kompromitacji, to twoje wnioski odnosnie przejazdu tym skrzyżowaniem w XXI wieku.
Uwielbiam ten moment gdy mojemu rozmówcy kończą się argumenty i zaczyna ubliżać. Wygrywają emocje, najczęstsza przyczyna wypadków na tym skrzyżowaniu. 😀
Żalisz sie, że nie umiesz tamtędy jeździć jak nie wymusisz i piszesz coś o ubliżaniu ? W lustro sie spójrz, sam sobie pojechałeś dokumentnie. Na domiar złego myślisz, że masz racje i sugerujesz przebudowe skrzyżowania pod twoje ograniczone umiejetnosci rozglądania sie na lewo i prawo. Miej dla siebie odrobine litości
Ty w ogóle wiesz gdzie to jest? Kiedyś Bursaki pomiędzy Smorawińskiego a Związkową służyła tylko działkowiczom. Teraz tam jest wyjazd z Olimpu i Decathlona. Z drugiej strony pojawiła się przebudowana ulica Do Dysa, do której wielu jedzie właśnie przez Bursaki. To skrzyżowanie to jedyna rzecz, która się nie zmieniła. Wyskakujesz z XXI wiekiem, pojedź na skrzyżowanie Bursaki z Rapackiego, znajdziesz tam piękne XX-wieczne dziury w jezdni.
Ten twoj argument na wymuszanie pierwszeństwa z nerwów, że musisz poczekać na przejazd, to stara dziura w drodze?
Dlatego ulica Bursaki powinna mieć nakaz skrętu w prawo po obydwu stronach na skrzyżowaniu z Związkową. Tylko tyle…
Już drugi dzwon dziś. Sytuacja analogiczna. Huh…
Ale opis tak zrobiony, że sugeruje winę Audi. Zamiast napisać: mercedesem wymusił pierwszeństwo, uderzył w prawidłowo jadące Audi. To jakieś czary mary
OSK Pjoter jazdy doszkalające i jakoś to będzie.
Czy ktoś może mi powiedzieć, ile jeszcze „dzwonów” musi się tam wydarzyć, żeby wreszcie zrobili tam rondo?? Wyjazd z ul. Bursaki graniczy z cudem: albo trzeba wymusić, albo mieć szczęście i trafić na pieszych, którzy wstrzymają ruch na Związkowej. Paranoja…
Jak kierowca mercedesa z rozpędu bez hamowania wjeżdża na skrzyzowanie i wbija się w auto bo kierujący nie zauważył znaku ustąp pierwszeństwa to tak to wygląda
Trza rondo zrobic
tylko prawoskręty obowiązkowe + wysepki
Nie nadajesz sie, nikt cie nie dopusci mimo skrecania tylko w prawo. Dla ciebie tylko wysepki, normalnie mowimy na nie przystanki
Myślisz, że samochodziści będą się do tego stosować? Czy to będzie jedynie powód do dojenia kierowców za niestosowanie się do nakazu?