Dzisiaj przed południem pod Nałęczowem miało miejsce nietypowe zdarzenie. Kierowca citroena staranował trzy zaparkowane auta. Wcześniej jego pojazd się zapalił.
Jako mieszkaniec Sadrek polecam czytanie ze zrozumieniem, uderzył w zaparkowane auta, ponieważ doszło do pożaru, a nie uderzył i doszło do pożaru, poza tym o ile wiem to dzisiaj jest dzień wolny od szkoły, dlatego proszę nie dodawać sobie zabitych dzieci.
Jak ktos nie mial francuza to niech nie ocenia samochodu
Qpricz
Ocena: 0
Ja miałem ale mi się spalił.
taaa
Ocena: 0
Mechanik b.dobry jak i zakład…
A że trafił się Citroen z wadliwą instalacją elektryczną to nawet Francuzi by nic nie zrobili… Jak ogień opanował komorę silnika pod czas jazdy…
a nie?
Ocena: 0
Wypadki sie zdarzają.dobrze ze testuja auta po naprawach.ubezpieczenie pokryje straty.
gość
Ocena: 0
Niezła rozpierducha , test auta należy uznać za udany
Wiesiek
Ocena: 0
Miszcz kierownicy ucieka
Paweł
Ocena: 0
A może to co mówi mechanik to bajka, najpierw jechał z dużą prędkością, wpadł w poślizg porozbijał auta a na koniec w wyniku uszkodzeń pod maską wybuchł pożar. Chłop se wymyślił usprawiedliwienie i myśli, że ktoś uwierzy. Jakby jechał nawet z 70 to by zdołał się bezpiecznie zatrzymać, a hamulce to puściły ale chyba mechaniorowi w mózgu.
Jasne
Ocena: 0
A byłeś tam człowieku żeby to oceniać? Nie mierz każdego swoją miarką ekspercie.
;)
Ocena: 0
mechanik pojechał na jazdę próbną i jakieś 100m przed górką się zapalił, więc to nie było tak że on najpierw uderzył a następnie się zapalił..
...
Ocena: 0
Świadkowie mówią że jechał „jak pochodnia” po czym uderzył w samochody.
Krezus
Ocena: 0
To są Sadurki, tam się dzieją różne cuda.
chelo
Ocena: 0
mechanik jest naprawde bardzo dobry, i nie moge powiedziec zlego slowa na temat jego pracy. Na citroenach zna sie jak malo kto a naprawial mi nowa C5 gdzie inni rozkladali rece. Wiec nie wierze ze to z jego winy…
X
Ocena: 0
He , pare razy wozilem do niego auta zawsze dobrze wszystko bylo zrobione
Jako mieszkaniec Sadrek polecam czytanie ze zrozumieniem, uderzył w zaparkowane auta, ponieważ doszło do pożaru, a nie uderzył i doszło do pożaru, poza tym o ile wiem to dzisiaj jest dzień wolny od szkoły, dlatego proszę nie dodawać sobie zabitych dzieci.
Ale dzieci byly w szkole bo byla akademia
Na szczęście
Było akademia z okazj dnia nauczyciela
Francuzy tak mają
Jak ktos nie mial francuza to niech nie ocenia samochodu
Ja miałem ale mi się spalił.
Mechanik b.dobry jak i zakład…
A że trafił się Citroen z wadliwą instalacją elektryczną to nawet Francuzi by nic nie zrobili… Jak ogień opanował komorę silnika pod czas jazdy…
Wypadki sie zdarzają.dobrze ze testuja auta po naprawach.ubezpieczenie pokryje straty.
Niezła rozpierducha , test auta należy uznać za udany
Miszcz kierownicy ucieka
A może to co mówi mechanik to bajka, najpierw jechał z dużą prędkością, wpadł w poślizg porozbijał auta a na koniec w wyniku uszkodzeń pod maską wybuchł pożar. Chłop se wymyślił usprawiedliwienie i myśli, że ktoś uwierzy. Jakby jechał nawet z 70 to by zdołał się bezpiecznie zatrzymać, a hamulce to puściły ale chyba mechaniorowi w mózgu.
A byłeś tam człowieku żeby to oceniać? Nie mierz każdego swoją miarką ekspercie.
mechanik pojechał na jazdę próbną i jakieś 100m przed górką się zapalił, więc to nie było tak że on najpierw uderzył a następnie się zapalił..
Świadkowie mówią że jechał „jak pochodnia” po czym uderzył w samochody.
To są Sadurki, tam się dzieją różne cuda.
mechanik jest naprawde bardzo dobry, i nie moge powiedziec zlego slowa na temat jego pracy. Na citroenach zna sie jak malo kto a naprawial mi nowa C5 gdzie inni rozkladali rece. Wiec nie wierze ze to z jego winy…
He , pare razy wozilem do niego auta zawsze dobrze wszystko bylo zrobione