Sąd zdecydował w sprawie Patryka M. Sprawca tragicznego wypadku na ul. Lipowej pozostaje w areszcie
18:27 29-07-2026 | Autor: redakcja
Patryk M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na ul. Lipowej w Lublinie, nie wyjdzie na wolność. Sąd Okręgowy w Lublinie nie uwzględnił zażalenia obrońcy 19-latka na zastosowanie tymczasowego aresztowania. Oznacza to, że mężczyzna co najmniej do końca września pozostanie za kratami.
Jak już informowaliśmy, obrońca Patryka M. złożył zażalenie na decyzję o zastosowaniu wobec jego klienta tymczasowego aresztu. Wnosił o zastąpienie izolacyjnego środka zapobiegawczego dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju. Argumentował, że pozostawienie 19-latka na wolności nie będzie miało wpływu na prowadzone postępowanie.
Jak ustaliliśmy, Sąd Okręgowy w Lublinie nie podzielił tej argumentacji i utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję.
Istnieje obawa matactwa
W uzasadnieniu wskazano, że środki o charakterze nieizolacyjnym nie zagwarantują prawidłowego toku postępowania. Sąd uznał, że nadal istnieje uzasadniona obawa matactwa procesowego, zwłaszcza że podejrzany zna część pokrzywdzonych.
W efekcie Patryk M. pozostanie w areszcie przynajmniej do końca września. Jak wynika z naszych informacji, dalszy los środka zapobiegawczego będzie zależał od decyzji prokuratury, która może wystąpić z wnioskiem o przedłużenie aresztu na kolejne miesiące.
Tragiczny wypadek na ul. Lipowej
Do wypadku doszło 30 czerwca około godziny 3:30 na ul. Lipowej w Lublinie. Według ustaleń śledczych 19-letni mieszkaniec Lublina kierował samochodem marki BMW, jadąc od strony al. Racławickich.
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Lublinie, kierowca umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Będąc w stanie nietrzeźwości stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącą Toyotą.
W wyniku wypadku zginęła 17-letnia pasażerka BMW, natomiast siedem osób zostało rannych i trafiło do szpitali.
BMW było w fatalnym stanie technicznym
Śledztwo wykazało również poważne nieprawidłowości dotyczące stanu technicznego pojazdu. Na osi napędowej zamontowane były dwie różne opony, a jedna z nich była skrajnie zużyta. Jak obrazowo określili śledczy, jej bieżnik „skończył się w ubiegłym roku”.
Dodatkowo Patryk M. nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Grozi mu do 20 lat więzienia
Prokuratura przedstawiła 19-latkowi zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego wskutek umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu.
Za zarzucane czyny grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie nadal trwa.
Grozi mu 20-tka i oby tyle dostał.
Pan Mecenas to razem ze smoleniem i laskowikiem występował że takie śmieszne postulaty składał,20 lat będzie tam.
Przyjaźń ze złodziejem i łobuzem tak się kończy
Przecież w areszcie nie znajdzie sobie nowej dziewczyny na wakacje. Kto nigdy nie spowodował katastrofy w ruchu lądowym, niech pierwszy rzuci kamieniem.