09/06/2026
690 680 960

Ruszyło łatanie dziur w lubelskich ulicach. Na razie jednak tylko doraźnie (foto)

Trwa zabezpieczanie licznych wyrw, jakie pojawiły się na wielu lubelskich ulicach. Na razie doraźnie, aby zapewnić bezpieczeństwo kierowców i zminimalizować przypadki uszkodzeń pojazdów. Właściwe prace ruszą, jak pozwoli na to pogoda.

W poniedziałek rozpoczęły się prace związane z naprawą lubelskich ulic, na których pojawiły się ubytki nawierzchni. Od rana ekipy drogowców można było napotkać na al. Witosa, ul. Chemicznej czy ul. Zorza. Wyrwy w jezdniach łatane są „na zimno” poprzez wypełnianie uch masą mineralno-bitumiczną. Jak nas zapewniono, jest to działanie doraźne i niebawem przeprowadzone będą właściwe prace.

– Takie działanie ma na celu przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo kierowców i zminimalizować wpływ ubytków na odbywający się po nich ruch pojazdów. Zastosowane rozwiązanie pozwoli również zapewnić eksploatację ulic do momentu wykonania ich napraw w ramach bieżącego utrzymania – tłumaczyła nam Justyna Góźdź z Urzędu Miasta Lublin.

W kolejnych ubytki mają być usuwane również na kolejnych ulicach. W miejscach, gdzie stan nawierzchni znajduje się w naprawdę fatalnym stanie, miasto wprowadziło zmiany organizacji ruchu polegające na ograniczeniu prędkości do 30 km/h. Tak jest m.in. na ulicach: Nadbystrzyckiej od Głębokiej do Zana, Głębokiej od Narutowicza do Wileńskiej, Sowińskiego od Głębokiej do Radziszewskiego, Zana od Nadbystrzyckiej do Wileńskiej, Mościckiego, Witosa od Hutniczej do granic miasta, Kunickiego od Wyścigowej do Staffa, Zorza, Chemicznej od Grenadierów do Krańcowej oraz Graffa od Tysiąclecia do Mełgiewskiej.

– Pojedyncze ubytki pojawiają się też na innych ulicach i ma to związek z rozmarzaniem podłoża gruntowego i nawierzchni. Naprawy nawierzchni w zakresie występujących ubytków będą realizowane sukcesywnie przy sprzyjających warunkach atmosferycznych – dodaje Justyna Góźdź.

Przypominamy, w sobotę lubelscy policjanci byli co chwilę wzywani przez kierowców, którzy na dziurawych ulicach uszkodzili swoje auta. Jak wyjaśniała nam podkom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, zanotowano 25 tego typu zdarzeń, z czego aż 11 na al. Witosa. Kolejne zgłoszenia dotyczyły m.in. ul. Głębokiej, Walecznych, Junoszy, Północnej, Zemborzyckiej czy też Łubinowej. Jednak jak nam przekazano, liczba uszkodzonych aut jest o wiele większa. Znaczna część kierowców, którzy uszkodzili jedynie felgę lub oponę, zmieniała koło i udawała się w dalszą drogę.

(fot. lublin112)

31 komentarzy

  1. Szczerze to to się zaraz zacznie sypać, taką mieszanką to można sobie kilkucentymetrowe ubytki łatać i to kiedy jest sucho… to co oni teraz robią nie przetrwa dwóch tygodni.

    • A że sucho nie jest, to robi się tymczasowo, ale i taniej, jak co roku. Zrobi się cieplej, to zostanie uruchomiona otaczarka, wtedy ruszą normalne remonty tj. frezarka, wycięty prostokąt, wyczyszczenie, skropienie, masa na gorąco, zalanie krawędzi, posypka. Ale to musi być sucho. Inaczej podwójne koszty zapłacimy MY w podatkach.

      • Ocena: 0

        „normalne remonty”… czyli wytrzyma do następnej zimy i pierwszych mrozów

    • Przecież jest napisane „…tylko doraźnie” i to nie w zdanie skomplikowanym, każdy powinien zrozumieć.

      • Doraźnie czyli, dopóki 10 kierowców nie uszkodzi sobie samochodów to nic więcej nie zrobią…

    • Ocena: 0

      … i oto chodzi… robota jest i biznes się kręci…

  2. Skandalem jest to, że naprawy nie zostały robione zaraz po pojawieniu się dziur. Najłatwiej to ograniczenia postawić i nic nie robić.

  3. Ocena: 0

    kto będzie mi lakier czyścił z tej smoły ?
    po wczorajszym niedzielnym wyjeździe miałem całego Xceed quantum yellow w czarne kropki które zmywałem izopropanolem bo na myjni nie schodziło

  4. Ocena: 0

    Te drogi powinno się zamknąć. Najlepsi kierowcy Europy potrafią lecieć w zabudowanym z prędkością jak poza zabudowanym, w dodatku z telefonem przed oczami, przeładowanym 3x busem i to jeszcze po pijaku przez 18 non-stop.
    Natomiast bezpieczne wyprzedzenie rowerzysty, ustąpienie pieszemu na PdP, czy ominięcie dziury w jezdni to są zadania niemożliwe do wykonania.

  5. Żuk i jego banda ruszyć tyłki i łatać dziury.

  6. Ocena: 0

    Doraznie … ?
    Prowizorki sa najtrwalsze .

  7. Ocena: 0

    Podobno jak się leci 150 km/h to koło nie zdąży wpaść w dziurę, to prawda?

  8. „Doraźnie” to tak samo jak plombować zęba gipsem, w sumie doraźnie można.
    Również doraźnie można zastąpić papier toaletowy gazetą albo liściem, wszystko zależy od okoliczności:)

  9. A gdzie jest najwięcej dziur? W łatach! Przypadek?

  10. Pytanie z innej beczki. Ile taki drogowiec zniszczy par obuwia w sezonie przy uklepywaniu tych łat.