Rozszerza się „nauczycielska grypa”. Kolejna grupa zawodowa zaczęła walczyć o podwyżki
17:49 19-12-2018 | Autor: redakcja
Po protestach pielęgniarek, policjantów czy ostatnio pracowników sądów, kolejna grupa zawodowa upomniała się o podwyżki. Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydował o rozpoczęciu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Nauczyciele domagają się wzrostu wynagrodzeń o tysiąc złotych. Zanim ogłoszono decyzję o strajku, przeprowadzona została ankieta w tej sprawie. Wzięło w niej udział ponad 230 tysięcy pracowników oświaty z całego kraju. Jako formę protestu uznano za najlepszą masowe przechodzenie na zwolnienia lekarskie.
W naszym województwie na ten krok zdecydowali się w poniedziałek nauczyciele z jednej szkoły. W Zespole Szkół nr 3 w Puławach „zachorowały” 24 osoby z 39-osobowej obsady. Są to wszyscy nauczyciele zatrudnieni na pełny etat. Szkoła nie została jednak zamknięta. Z uwagi na sporą absencję wśród uczniów, zapadła decyzja o połączeniu zajęć a lekcje prowadzą pozostali w pracy nauczyciele oraz dyrekcja. Jak będzie dalej, okaże się w czwartek, gdyż część zwolnień lekarskich kończy się w dniu dzisiejszym.
Przed południem otrzymaliśmy informację o kolejnych nagłych „zachorowaniach” wśród pracowników oświaty. Tym razem dotyczy to Przedszkola nr 14 przy ul. Bronowickiej w Lublinie. Do pracy stawiła się jedynie dyrektor, która samodzielnie zapewniła opiekę 25 dzieciom w rożnym wieku. W tym przypadku kadra poinformowała, że wszyscy mają zwolnienia lekarskie do końca tygodnia. Wiadomo już, że rodzice nie mają powodów do zmartwienia, gdyż w najbliższych dniach zajęcia będą prowadzone. Rozmowy na temat zapewnienia opieki nad dziećmi prowadzone były z organem nadzorującym, w tym przypadku Urzędem Miasta.
Lubelskie Kuratorium Oświaty zapewnia, że w poniedziałek i we wtorek zajęcia we wszystkich placówkach w naszym województwie zostały zrealizowane. Nie było też żadnych zakłóceń w działalności poszczególnych szkół. Z kolei ministerstwo edukacji wyjaśnia, że w całym kraju strajk prowadzony był w kilkunastu placówkach. Tymczasem jeżeli chodzi o nauczycieli z naszego regionu, akcję protestacyjną poparło 90 proc. z nich.
Jak nas poinformowano, nie jest to tak, że pozostali nie zamierzają protestować. Wiadomo już, że dzisiaj do akcji dołączyła kolejna lubelska placówka. W środę w Szkole Podstawowej nr 30 przy ul. Nałkowskich w Lublinie nauczyciele zaczęli „chorować”. Z przekazanych nam informacji wynika, że w czwartek do pracy nie przyjdzie 50 proc. załogi a w piątek 90 proc. Do akcji przymierzają się również kolejne szkoły z naszego regionu.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
Widać są równi i równiejsi przy kontroli zwolnień przez ZUS
Dajemy im 1500zł podwyżki ale karta nauczyciela do śmietnik, likwidacja ZNP i obniżone zarobki w wakacje gdy nie świadczą pracy.
Nie ma powodów do zmartwień ? Hm ciekawe 25 a w przedszkolu jest ponad 100 więc co z resztą ? Kto odda rodzicom za stracone dni w pracy bo jak ktoś pracuje od 8-9 i przyprowadził dziecko np na 7:30 to dziecka już nie przyjęli bo był komplet a zajęcia to spacer z dziećmi na mrozie bo ciężko było połączyć różne grupy wiekowe
Jak nie jest to powód do zmartwienia skoro opiekę w przedszkolu zapewniają tylko dla 25 dzieci? A kolejne są nie przyjmowane??
A gdzie można dostać takie zwolnienie na żądanie?
Spytaj na policji, oni ostatnio tez chorowali. Zapytajbtez w prokuraturach pracownikow admjnistraxyjnych, bo tez im sie epidemia szykuje.
żenada… aby dostać pracę w przedszkolu/szkole państwowej zazwyczaj trzeba mieć plecy. Ludzie wybijają się o te 2500 na rękę, a potem strajkują, bo mogą…
Co z ludźmi pracującymi w prywatnych przedszkolach, zarabiających najniższą + parę stów do ręki? Oni na strajk nie pójdą, bo wylecą z roboty. Już nie wspomnę, że ich etat ma większy wymiar, niż „nauczyciela w państwówce” i nie wspomnę o niepłaconych nadgodzinach…
W tym zawodzie możesz nawet dostać roczny urlop zdrowotny. Paranoja!!!
No to na co czekasz? Aplikuj! Tylko nie zapomnij o odpowiednim przygotowaniu w postaci studiow wyzszych, X-a podyplomkwek, kursow i szkolen. Przygotuj sie na prace stazysty za kwote zblizona do najnizszej krajowej, plaszczenie sie przed przelozonymi i starszym stazem kolezenstwem zeby ci doopy nie obrabiali. Przygotuj sie tez na batalie z rodzicami o ich najlepsze i najmadrzejsze pod sloncem pociechy. Wg wielu z nich to ty masz nie tylko uczyc sle i wychowywac ich latorosle. Oni to tylko papu daja. Takze smialo, podejmij wyzwanie internetowy pisarzu.
Jak w każdej pracy. Myślisz, że tak jest tylko w szkole? Teraz studia nie są niczym szczególnym. Tylko wydaje Ci się, że jesteś mądrzejszy od innych.
Zeby nie bylo, nie jestem nauczycielem, ale rozumiem sytuacje bo mam nauczyciela w rodzinie. Takze naprawde, tak czytam komenraze, powielane w kolko stereotypy, wypowiedzi osob ktore temat znaja tylko ze slyszenia i nie maja bladego pojecia o realiach i szlag czlowieka trafia. 90% z was dziala na zasadzie nie wiem, ale sie wypowiem. To, ze na pierwszy rzut oka wydaje sie ze to super robota, wolne wakacje, swiatki-piatki itd to tylko pozory. Rzeczywistosc nie jest az tak kolorowa, ale kto nie ma stycznosci z taka praca na codzien, ten nie wie. Zastanawia mnie skad tyle jadu wzgledem nauczycieli? Dopiero mundurowi chorowali bo im strasznie zle, i jakos niewiele bylo komentarzy typu zmien robote.
co ty myslisz,że czlowiek w szkole nie był? Przedyktowane z ksiazki regułki do wykucia ,a reszte niech wam wytłumacza rodzice przy odrabianiu pracy domowej. Tak prowadzi lekcje przecietny polski nauczyciel. Zero zaangażowania.
ANT, są nauczyciele i „nauczyciele”. Są również policjanci i „policjanci”, lekarze i „lekarze”, prokuratorzy i „prokuratorzy”, uczciwi i rzetelni pracownicy różnych grup zawodowych i są olewusy – tak jak wszędzie, to normalne. Są też rzeczowi forumowicze i trolle, którzy jak mantrę będą powtarzać w kółko jeden oklepany stereotyp…
Wiem że studia nie są niczym szczególnym, ale powiedzmy sobie szczerze. Ilu z absolwentów na co dzień posługuje się zdobytą wiedzą? Teraz pracodawcy wyższego wykształcenia oczekują najlepiej od każdego. Nawet żebyś miał w sklepie gacie sprzedawać, to wykształcenie mile widziane + ze dwa języki obce.
co tu dużo mówić trzeba było starać się o państwowa
Niech się zwolnią i szukają lepszej pracy jak ta im nie pasuje
A ty ucz swoje dzieci sam.
jakiego przedmiotu uczysz?
Zadnego.
A gdzie Ty pracujesz, że taki mądry jesteś?
ZUS do roboty sprawdzać zwolnienia , jak nie pasuje to droga wolna.
Zwolnić 50% obiboków a pozostałym dać odpowiednie podwyżki
Co na to zus? Jawnie naciągają system, zwykły kowalski miałby od razu kontrolę.
a co ZUS bedzie reagował na zwolnienia 3 lub 5 dniowe, zreszta chyba to i tak płaci pracodawca za tak krótki okres