05/06/2026
690 680 960

Rozpędzone BMW taranowało latarnie, sygnalizatory i znaki. Kierowca wyjaśniał, że zobaczył lisa (zdjęcia)

Z relacji świadków wynika, iż auto pędziło lawirując między innymi samochodami. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Pomimo uderzenia w latarnię, słup i znaki, BMW zatrzymało się dopiero kilkadziesiąt metrów dalej.

Do wypadku doszło w sobotę, 25 października, na al. Solidarności w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Wodopojną samochód osobowy uderzył w słup. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący BMW mężczyzna poruszał się od strony ronda przy zamku. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto uderzyło w latarnię, słup sygnalizacji świetlnej, staranowało znaki drogowe, po czym zatrzymało się kilkadziesiąt metrów dalej na pasie zieleni.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę przetransportowano do szpitala. Podróżował sam. Jak przekazali świadkowie, mężczyzna wyjaśniał, iż… na drogę wbiegł lis i chciał go ominąć. Teraz policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności wypadku. Przez ponad dwie godziny al. Solidarności w stronę al. Sikorskiego była całkowicie zablokowana.

50 komentarzy

  1. Może jeżozwierz? Następny mózg. Który to już gnojowòz w tym tygodniu?

  2. Kolejnego gruza mniej jak dobrze. Ciekawe czy kierowcy nabiło trochę rozumu do pustego Łba.

  3. w dresiku i białych skarpetkach ?

  4. Dobrze że pająka nie zobaczył .

  5. To nie marka, to stan umysłu.

  6. Zawsze świrowanie wychodziło, a teraz nie pykło, to i lisa się wymyśliło.

  7. W ogóle to dobrze że popadało,bo już te sk na crosach i quadach szaleją od rana i jest nadzieja że zmniejszy się ich pogłowie po jeździe na śliskości.

  8. słoik w akcji , u nego na wsi takiej prostej ni ma

  9. No i dzisiaj spokojniej na drogach. A gnoja skopać i wyrzucić nagiego do lasu.

  10. oo zgubił tak zwanego laczka

Dodaj komentarz