Rozpalił w piecu, wybuch zdewastował wnętrze domu
19:55 29-01-2018 | Autor: redakcja
Zdarzenie miało miejsce w sobotę późnym wieczorem w Michowie. O godzinie 22:04 służby ratunkowe otrzymały informację o wybuchu w jednym z domów jednorodzinnych. Po przyjeździe na miejsce strażaków okazało się, że wybuchł zbiornik wyrównawczy instalacji grzewczej. Na szczęście w momencie wybuchu w środku nie było nikogo z mieszkańców.
Wskutek wybuchu w murowanym budynku stwierdzono liczne pęknięcia ścian oraz sufitu. Ślady wskazywały również, że doszło do przemieszczenia się okien oraz drzwi w pomieszczeniu w którym nastąpił wybuch. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wygasili palenisko w piecu kaflowym, odłączyli instalację elektryczną oraz sprawdzili detektorem, czy nie występują substancje szkodliwe.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W działaniach ratunkowych uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z Lubartowa i Michowa.
(fot. KP PSP Lubartów)
2018-01-29 19:50:01
Czasami granatem nie rozpalał???
Wybuchło naczynie wzbiorcze bo albo było zamarzniete albo nie drozne …z żadnego innego powodu wybuchnąć nie mogło ,bo to tylko woda …która zagotowana i nie mająca ujscia zamienia się w śmiertelnie niebezpieczny ładunek wybuchowy ,o czym niektórzy zapominają
racja Stefciu…swoją drogą widziałem instalację CO zrobioną przez hydraulika (pracującego na co dzień w miejskiej sieci ciepłowniczej),gdzie rura bezpieczeństwa z kotła do naczynia była poprowadzona pexem 16…naczynie niby jest,ale …..
O,dzięki Ci panie @stefanie żeś mnie oświecił,bo dalej trwał bym w niewiedzy.
Przecież to jakaś melina a nie mieszkanie.
Po takim wybuchu to co miałoby być? Pałac?
Teraz już tak, taki wybuch robi niezły syf. Cóż, lepiej naczynie niż kocioł…
melina czy niemelina to czyjs dom ktos tam mieszkal i mial dach nad glowa !!! lepiej zyc w takich warunkach i nie marznac na dwoze. czy tułac sie po dwoze. !! pracuje w MOPS i znam nie jedna rodzine co mieszka w podobnych warunkach i maja wiecej szacunku do siebie i checi do zycia niz nie jeden z bogatego domu.
Pozdrawiam.
Masz rację Aleksandro, nie kazdemu „dali” mieszkanie, wielu z ciężko zarobionych pieniędzy, na byle kawałku działki, stawiało chatymki – ledwo pokój z kuchnia, drewniany sracz obok i musieli być zadowoleni.
Teraz mode bezstresowo wychowywane bździągwy nauczone dostawać wszystko pod pysk, nie rozumieja tego i naigrywuja się z tych biednych ludzi.
To chyba boljer
Ja bym poszedł dalej,to chyba bojler.
A jakby to nie był bojler, tylko srojler to mieszkający tam ludzie mniej by stracili?