Rozległy pożar traw w Dobryniowie. W akcji liczne zastępy straży pożarnej
08:14 22-03-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę, 21 marca, przed godziną 18:00. Straż pożarna została zadysponowana do pożaru traw w rejonie łąk zalewowych pomiędzy rzeką Wieprz a Kanałem Wieprz–Krzna. Ze względu na niekorzystne położenie terenu, dojazd do miejsca zdarzenia był znacznie utrudniony, co wpłynęło na przebieg działań gaśniczych.
Ogień szybko objął rozległy obszar, przekraczający jeden hektar powierzchni. W związku ze skalą zdarzenia na miejsce skierowano liczne zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatów krasnostawskiego, świdnickiego i chełmskiego. W działaniach uczestniczyły również pojazdy typu quad, które umożliwiały dotarcie do trudno dostępnych fragmentów terenu. Łącznie w akcję gaśniczą zaangażowanych było kilkanaście zastępów strażaków.
Pomimo dużego zasięgu pożaru sytuacja została opanowana, a ogień nie stanowił zagrożenia dla zabudowań ani gospodarstw. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Strażacy po raz kolejny apelują o rozwagę i przypominają, że wypalanie traw stanowi poważne zagrożenie dla środowiska, ludzi oraz mienia. Tego typu działania mogą prowadzić do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się ognia, zwłaszcza przy sprzyjających warunkach pogodowych, takich jak wiatr i susza.
Obowiązujące przepisy przewidują surowe konsekwencje dla osób dopuszczających się wypalania traw. Od stycznia 2026 roku podniesiono górną granicę grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego z 5 tysięcy do nawet 30 tysięcy złotych. W przypadku poważniejszych zdarzeń sąd może zastosować także karę ograniczenia wolności.
Wypalanie traw powoduje również poważne straty w środowisku naturalnym. Ogień niszczy siedliska wielu gatunków zwierząt, w tym drobnych ssaków, ptaków oraz owadów, które często giną w płomieniach. Dochodzi także do degradacji gleby – spada jej żyzność, a procesy naturalnej regeneracji zostają zaburzone. W efekcie wypalanie nie tylko nie przynosi korzyści, ale prowadzi do długotrwałych szkód w przyrodzie.
Karać bezlitośnie. Puścić z torbami
a się pali,miejcie litość dla zwierząt.
Jeżeli ogień nie stanowił zagrożenia dla budynków to po co go było gasić? Wystarczyło pilnować,wypaliłaby się cały zgromadzony przez lata susz i byłby spokój.
Dzięki znawco za opinię pożarniczą, następnym razem zadzwoń do PSP i im przekaż, zapewne dzięki tym uwagom, zrezygnują z akcji gaśniczej. „Wypaliłaby się cały zgromadzony przez lata susz i byłby spokój” – a wraz z nim 100 hektarów pobliskiego lasu. Pomyśl czasem, co piszesz.