Rozdawali rowerzystom pakiety śniadaniowe. Za to, że jechali na dwóch kółkach, a nie samochodem (zdjęcia)
14:58 18-09-2019 | Autor: redakcja
W środę od godziny 7 rano na Moście Kultury w Lublinie przeprowadzona została sztandarowa akcja Porozumienia Rowerowego. Wszystkim, którzy dojeżdżają rowerem do pracy czy też szkoły, wręczano „ekwiwalent energetyczny” w postaci pakietu śniadaniowego składającego się z drożdżówki, napoju, jabłka oraz słodkości. W ten sposób lubelskie środowisko rowerowe postanowiło wesprzeć tych, którzy samochód zamienili na dwa kółka.
Pomimo niesprzyjającej pogody, opadów deszczu i silnego wiatru, rowerzystów nie brakowało. Jak wyjaśniali organizatorzy, śniadania dla rowerzystów są cykliczną akcją pn. „Dzięki, że jeździsz rowerem!”. Dzisiaj odbywała się ona z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu.
Podobną akcję zorganizowano też wczoraj w Świdniku. Osobom, które rowerem udawały się do pracy, szkoły a nawet na poranne zakupy, wolontariusze wręczały drożdżówkę i owoc a także gadżet do jednośladu. Akcja odbywała się w dwóch miejscach: na placu przy fontannie oraz obok Szkoły Podstawowej nr 5. Cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.
Galeria zdjęć
(fot. LublinRowerem)
Człowiek jeździ rowerem żeby zrzucić parę kilo, a ci mu drożdżówkę… 😉
Ciekawe czy ich pouczali, że:
1. Rowerem jeździmy tylko po ścieżce rowerowej lub po ulicy gdy ścieżki nie ma.
2. Przez przejście dla pieszych się przechodzi, a nie przejeżdża.
3. Przed wjazdem na ulicę lub przejazd dla rowerów na skrzyżowaniach rozejrzyj się czy możesz bezpiecznie wjechać.
Nauki nigdy za wiele.
Skoro już czujesz się kompetentny do pouczania innych wyjaśnij mi proszę punkt 2.
Skąd rowerzysta ma się wziąć/pojawić przy PdP?
Jeżeli jedzie jezdnią – to przejeżdża przez jednię jezdnią prostopadłą – normalnie jak przez skrzyżowanie.
Jeżeli jedzie DdR – to przejeżdża przez jezdnie przejazdem rowerowym.
Przypadek rowerzysty przechodzącego/przejeżdżającego przez PdP kiedy występuje?
Właśnie w Lublinie są ciekawe anomalie jedziesz DDR znak koniec DDR PdP i za nim dalej DDR ot takie mózgi wymyśliły 😉
Bardzo dobrze, dzięki temu możesz zsiąść z roweru i bezpiecznie przeprowadzić go przez jezdnię, zamiast rozpędzony wjeżdżać pod ciężarówkę.
Punkt 3. uzupełnił bym o sytuację włączania się do ruchu, czyli np. wyjazd z parkingu na jezdnię (drogi zwykłej, a także rowerowej), zjazdu z drogi rowerowej na jednię zwykłej drogi, zmiana pasa ruchu (np. przy ustawianiu się do skrętu w lewo), przejazd przez przejazd kolejowy – kilka takich występuje w granicach Lublina.
I co Franiu, żal tyłek ściska że nie dostałeś tylko dla tego, że jeździsz na trójkołowcu a nie na dwóch kółkach?
Kiedyś podpisywałeś się Benek/Benio.
Też by zmienił nicka po takim błaźnieniu się na forum.
Franiu weź leki, odstaw komputer
Dzięki za radę. Za dużo czasu spędzam przed kompep.
Ale Tobie także to radzę. Odstaw komputer i idź na rower.
1.Co do punktu pierwszego.
Można się poruszać rowerem jeszcze (jako opiekun dziecka jadącego także na rowerze). Pozostałe wyjątkowe sytuacje w Lublinie nie występują. Szerokich chodników przy drogach <70km/h nie ma. Huraganów, tornad, ani tropikalnych opadów także nie ma. Gołoledź występuje 2 razy do roku – podczas, gdy ruch rowerowy nie odbywa się.
Ponadto.
Jazda rowerem po jedni jest w kilku przypadkach zabroniona.
-wszystkie ekspresówki i autostrady
-jezdnie z zakazem wjazdu rowerem (jazda mostami, wiaduktami, tunelami nie jest zabroniona – o ile nie wynika to ze znaków)
Najlepszym pouczeniem jest mandat. Ale do nakładania mandatów tylko niektóre służby są uprawnione.
Ludzie jeżdżą rowerami z powodu biedy albo głupoty, a nie z powodu otyłości. Albo jeszcze po to, żeby kierowców denerwować i ruch utrudniać.
a co na to sanepid?
Pedalarski terroryzm.
W tych jabłkach są granaty ukryte.
Pozbądź się roweru z: piwnicy/garażu/balkonu, bo ktoś Ciebie weźmie za terrorystę.
Czy aby ktoś z twoich znajomych, rodziny, sąsiadów nie jest pedalskim terrorystą?
Zrób coś z tym. Tolerujesz to pedalstwo w twoim otoczeniu?
Też tak uważam. W sumie nie wiem dlaczego i co mi w nich przeszkadza, ale myślę tak jak Ty. Ja swój rower z dzieciństwa pociąłem szlifierką i w nocy wrzuciłem do rzeki. A ty co z nim zrobiłeś?
chyba musisz być bardzo smutnym i samotnym człowiekiem, że wypisujesz takie kocopoły – wypowiedz nie moja, zapożyczona
Kurde myślałem, że ten z Kodu siedzi w pudle a on coś rozdaje.
Nic nierozumiem.
Niech się ustawią z tym prowiantem przy wjazdach na obwodnicę Lublina, bo podobno tamtędy najwięcej rowerzystów jeździ.
Taki *** jak mnie zobacza na rowerze, bede jezdził swoim starym rupieciem do pracy bo tak jest wygodniej. Na rowerze moga sobie dojezdzac ratuszowe biurwy i te **** co się poruzmiewaja. Rowerem to moge sobie w weekend trzasnac paredziesiat km.
Franiu, próbujesz być tak bezdennie idiotyczny jak bimber czy tam jakiś inny bimer
Zdecydowana większość moich wpisów jest poważna. Kontrargumenty to próba obrażenia mnie lub teorie wyssane z palca.
Na poważne pytania także nikt mi nie odpowiada. Z argumentem „pedalarz” trudno dyskutować inaczej niż poprzesz drwinę czy ironię.
Jak będą rozdawać golonki, minimum 40% 0.25l i jakiś świerszczyk, to też wsiądę na rower
… Ja poczekam na jajecznicę
pewno, żeby rzucać jajkami w kierowców
To jest wbrew ustawie przeciwdziałającej alkoholizmowi.
Jeżeli na stacjach paliw sprzedaje się alkohol – to chyba nie należy podejrzewać, że są inne powody.
A kiedy coś podobnego dla hulajnogarzy? Najlepsza lokalizacja do rozdawania to:
– Al. Tysiąclecia
– obwodnica Lublina
– Al. Witosa
Szkoda że nie rozdawali mozgów
Wtedy byś pojechał?
zaorane hehe