Rowerzystka przejeżdżała na drugą stronę ulicy. Wjechał w nią kierowca toyoty (zdjęcia)
19:46 17-07-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek około godziny 19 na ul. Dworcowej w Lublinie. Pod wiaduktem w ciągu ul. Lubelskiego Lipca ’80 potrącona została rowerzystka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący toyotą mężczyzna poruszał się w kierunku Targów Lublin. Wjechał w rowerzystkę, która przejeżdżała przejazdem dla jednośladów ze strony lewej na prawą względem kierunku jazdy auta.
Potrąconą cyklistkę przetransportowano do szpitala. Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności, których celem jest ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn wypadku. Występują utrudnienia w ruchu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane – Wojciech)
Skoro to znowu kolejna sytuacja w tym miejscu, to może coś jest nie tak z tym przejazdem? Może to, że wjeżdżają rozpędzeni z górki na przejazd, który jest ciężko widoczny przez elementy wiaduktu?
No cóż, cmentarze są pełne ludzi z pierwszeństwem
Proponuję zamontować barierki (szykany) lub „leżących policjantów” na ścieżkach rowerowych w tym miejscu.
Dka kierowców jest bardzo ograniczona widoczność – filary i nasyp wiaduktu, a rowerzyści z każdej strony mają z górki.
Tak niestety to wygląda, rowerzysta jedzie wzdłuż drogi, a potem skręca żeby przejechać przez jezdnię. Szykany są jak najbardziej ok, ale trzeba wprowadzić obowiązek zatrzymania się pieszego czy rowerzysty przed wejściem na jezdnię. Pieszy miałby dalej pierwszeństwo, ale musiałby się zatrzymać, żeby kierujący miał szansę odpowiednio zareagować
Wystarczy pomyśleć
Komentarz ukryty, pokaż
Czy ty czytałeś co napisałeś? Puknij się w głowę, wina kierowcy samochodu więc będziesz szykany rowerom stawiać? Na ulicy niech zamontują dla samochodów skoro ci sobie nie radzą. Samochody w tym kraju to świętość, mogą wszytko, rozjeżdżać ludzi i wtedy napiszecie ze człowiek mógł pomyśleć, stawać na chodnikach bo nie ma miejsc. Hulajnogi sa źle bo pędzą niewiadmo ile, a samo hodamk to wszyscy zawsze pięćdziesiątka.
Franiu. Nie znasz przepisów i tyle.
jeśli kierowca nie widzi roweru, który już przejechał jeden pas i jest już na drugim, to jedyne wyjście to znak stop dla kierowców
Te dzieci z warkoczami w niebieskich mudurkach to w jakim celu tam są?
Cyrkowcy jednak myślenie zrzucają na kierowców, a instynkt samozachowawczy nie istnieje. Lekcje są bolesne, ale niezbędne.
Uważasz, że ktoś wyciągnie wnioski z tych lekcji? XD
jak widać zbyt wielu ma uprawnienia do kierowania autem, nie posiadając do tego umiejętności.
Przejście, przejazd dla rowerów – mhm, chyba tam trzeba zwolnić, ba: trzeba popatrzeć, a kierownik nie widzi pieszych, nie widzi roweru. Nie, nie było wtargnięcia, wjechania – bo rower przejechał już jeden pas i był na drugim, kierowca miał go ze swojej lewej strony.
Jesteś wredny, albo głupi, albo jedno i drugie naraz.
Ani jedno ani drugie, po prostu nie mam roweru, za to codziennie widzę jak rowery jeżdżą po przejściach, albo dzwonią na mnie na chodniku jak prowadzę wózek…
Ale tutaj rowerzystka jechała tam, gdzie powinna, z pierwszeństwem.
Gdybym był wredny, to bym powiedział, że życzę ci żeby cię ktoś potrącił na PdP, jak pchasz te swoje 800+ w wózku przed sobą – to byłby ten sam poziom chamstwa, który prezentujesz pierwszym swoim komentarzem pod tym artykułem.
i co jej z tego pierwszenstwa ???
W wózku prowadzę 1600+ i pewnie dlatego rowery na chodniku nie potrafią mnie minąć 😉
Już drugi raz to samo może by tak zmienić przepisy bo ile musi się połamać i zginąć ludzi żeby jakiś urzędnik włączył myślenie i poszedł siedzieć za to co podsiał bezmyślnie.
Brawo dla ustawodawcy i chorych przepisów. Kierowca w tym kraju musi na wszystko uważać i każdemu ustępować. W Holandii rowerzysta nie ma pierwszeństwa przed samochodem – z jednym wyjątkiem: gdy porusza się po ścieżce rowerowej wokół ronda. O przejściach dla pieszych nawet nie będę wspominał. U nas co 500 metrów to norma.
Tylko tam wiele dróg zostało zmienionych w ścieżki rowerowe i masz przeważnie po jednym pasie w danym kierunku dla samochodów.
bo rowery jak swiete krowy robia co chca 90% niezna przepisow albo je umyslnie lamie
dobrze, ze ten co ja tam na niego dzisiaj trafilem mial dobre hamulce bo bylo by to samo, ale cisnal do konca, kaskaderka level master.
Giną jak komary a to środek lata.
A ty kiedy idziesz pojeździć na rowerze? Jesteś pewien, że też nie będziesz komarem?
Swiatła zamontować
O tak – jak przed przejściami dla pieszych – czerwone na stałe, żeby bolciarz musiał wyjść z taksówki, wcisnąć przycisk i poczekać na zielone – myślę, że to by rozwiązało problem w tamtym miejscu.