Nie upewniając się, czy nic nie nadjeżdża, zjechał na buspas wprost przed volkswagena. Kierowca auta nie zdołał wyhamować i rowerzysta został potrącony.
Dużo jeżdżę rowerem i jest pełno tzw. idiotów po stronie kierowców i rowerzystów. Ja jako kierowca roweru nie przejadę na żadnym skrzyżowaniu, mając zielone światło na drodze dla rowerzystów, bo dostałem tak kiedyś dzwona. Tak samo staram się tak jeździć, aby kierowcom dać szanse na zahamowanie, nawet jak mam pierwszeństwo. Prawda jest taka, że w zetknięciu z samochodem rowerzysta nie ma szans.
Jinx
Ocena: 0
„Ja jako kierowca roweru nie przejadę na żadnym skrzyżowaniu, mając zielone światło na drodze dla rowerzystów, bo dostałem tak kiedyś dzwona.”
Czyli rozumiem omijasz skrzyzowania, przeprowadzasz rower na pasach czy nadal na nim stoisz piszac ten komentarz.
Driver
Ocena: 0
A po co tam ten głąb wjeżdżał. Na słupie wisi znak „ZAKAZ JEŻDŻENIA ROWERÓW.”
Eryk
Ocena: 0
Znak na słupie to koniec drogi rowerowej a nie zakaz…więc zamiast kogoś obrażać zmień nick na 'kursant’
Rm
Ocena: 0
Dokładnie. Chciał błysnąć, nie wyszło…
aks
Ocena: 0
te Driver znaków nie znasz? Może trzeba jeszcze raz na prawko zdawać?
Piotr
Ocena: 0
Wina rowerzysty bezsporna. Tylko ja jako rowerzysta pytam, gdzie on ma kontynuować jazdę? Ścieżka się kończy, a prawy pas jest dla busów i taxi? Czy ma jechać lewym pasem na 4-pasmowej jezdni?! Czy władze Lublina chcą w ten sposób „rozwiązać” problem rowerzystów przez ich wyeliminowanie? Niech sami zrezygnują a jak nie, to rozjadą ich samochody?
WTF
Ocena: 0
Ma kontynuowac na ulicy, ale ustapic pierwszenstwa dolaczajac do ruchu. Ludzie, zanim wejdziecie na rower albo wsiadziecie do auta to odrobcie prace domowa.
Rowerzysta z prawem kat. A i B
Ocena: 0
Nigdzie. Nie ma drogi to nie ma jazdy. Może tamtą drogą nie jechać albo zawrócić. To nie jest tak, że każdemu się wszystko należy. Droga dla rowerów tam się kończy.
lalaland
Ocena: 0
Lewym, niestety. Ale przede wszystkim musi ustąpić pierwszeństwa.
kierowcaBombowca
Ocena: 0
a czy jak droga rowerowa będzie się kończyć przy drodze ekspresowej to też kolaż ma wjeżdżać na nią bo rowerowa się skończyła?
rudy
Ocena: 0
refleks kierowcy około 2 sekund! .. masakra
Poo
Ocena: 0
Ty tak serio ??
Agat
Ocena: 0
Jedzie Tour de Pologne? Wjechał na jezdnię jak w otwarte wrota. Kierowca raczej widził go wcześniej, to przewrócenie chyba było świadome.
Piotr
Ocena: 0
Selekcja naturalna…. tym razem pedalarzowi się udało…
Rowerzysta z prawem kat. A i B
Ocena: 0
Nigdzie. Nie ma drogi to nie ma jazdy. Może tamtą drogą nie jechać albo zawrócić. To nie jest tak, że każdemu się wszystko należy. Droga dla rowerów tam się kończy.
Cnv
Ocena: 0
Przecież ten kierowca złamał przepis z bus pasa na wprost pociągnął nie powinno go być na tym pasie wogile chyba że jechał elektrykiem ?
Lask
Ocena: 0
Przecież kierowca to taxi, więc ma możliwość korzystania z buspasa. Ogarnij sie
Koleś
Ocena: 0
Kierowca to bolt. Bolt to nie taxi mimo że znaczek sobie postawi. Ogarnij się.
Maras
Ocena: 0
W 2022 już każdy bolt musi być taxi. Jednak kilku obowiązkowych oznaczeń mu brakuje, więc pewnie mandacik poleciał
Poo
Ocena: 0
Nie tylko elektryk. Taxi również może, więc mógł.
n00ne
Ocena: 0
Bolt to taxi, ogarnij się.
Lobby taksówkowe wywalczyło, że bolt i uber muszą mieć licencje itp., to mają, czyli mogą używać buspasów, wjeżdzać do stref itp.
'Prawdziwi taksówkarze’ tym sam strzelili sobie w stopę…
Lobo
Ocena: 0
Ten pas jest też dla taxi, więc jechał prawidlowo
ot co !
Ocena: 0
Piotr, Ty jako rowerzysta nie pytaj „gdzie on ma kontynuować jazdę” jeno naucz sie zasad ruchu drogowego mowiacego o WLACZANIU SIE DO RUCHU. Przyda Ci sie.
wqe
Ocena: 0
obydwaj są winni – rowerzysta bo debil wjechał bez patrzenia na ulice, taryfiarz nie zachował ostrożności i z premedytacją przywalił w rowerzystę, który był doskonale widoczny – po pierwsze tam są pasy powinien zwolnić, nawet nie hamował psychopata
xxxx
Ocena: 0
Bzdura.
Skąd taximan miał wiedzieć, że pedalarz zachowa się jak rasowy samobójca?
KK
Ocena: 0
Trochę szalone masz pomysły. Jeżeli założymy, że kierowca jest współwinny, bo powinien przewidzieć, że rowerzysta wymusi pierwszeństwa, to dajemy przyzwolenie na bezkarne łamanie przepisów. Przyjmując takie tłumaczenie, np. przy potrąceniu na pasach też trzeba by zawsze uznać współwinę pieszego, bo „nie zachował ostrożności i wszedł pod samochód, który był doskonale widoczny”.
Dużo jeżdżę rowerem i jest pełno tzw. idiotów po stronie kierowców i rowerzystów. Ja jako kierowca roweru nie przejadę na żadnym skrzyżowaniu, mając zielone światło na drodze dla rowerzystów, bo dostałem tak kiedyś dzwona. Tak samo staram się tak jeździć, aby kierowcom dać szanse na zahamowanie, nawet jak mam pierwszeństwo. Prawda jest taka, że w zetknięciu z samochodem rowerzysta nie ma szans.
„Ja jako kierowca roweru nie przejadę na żadnym skrzyżowaniu, mając zielone światło na drodze dla rowerzystów, bo dostałem tak kiedyś dzwona.”
Czyli rozumiem omijasz skrzyzowania, przeprowadzasz rower na pasach czy nadal na nim stoisz piszac ten komentarz.
A po co tam ten głąb wjeżdżał. Na słupie wisi znak „ZAKAZ JEŻDŻENIA ROWERÓW.”
Znak na słupie to koniec drogi rowerowej a nie zakaz…więc zamiast kogoś obrażać zmień nick na 'kursant’
Dokładnie. Chciał błysnąć, nie wyszło…
te Driver znaków nie znasz? Może trzeba jeszcze raz na prawko zdawać?
Wina rowerzysty bezsporna. Tylko ja jako rowerzysta pytam, gdzie on ma kontynuować jazdę? Ścieżka się kończy, a prawy pas jest dla busów i taxi? Czy ma jechać lewym pasem na 4-pasmowej jezdni?! Czy władze Lublina chcą w ten sposób „rozwiązać” problem rowerzystów przez ich wyeliminowanie? Niech sami zrezygnują a jak nie, to rozjadą ich samochody?
Ma kontynuowac na ulicy, ale ustapic pierwszenstwa dolaczajac do ruchu. Ludzie, zanim wejdziecie na rower albo wsiadziecie do auta to odrobcie prace domowa.
Nigdzie. Nie ma drogi to nie ma jazdy. Może tamtą drogą nie jechać albo zawrócić. To nie jest tak, że każdemu się wszystko należy. Droga dla rowerów tam się kończy.
Lewym, niestety. Ale przede wszystkim musi ustąpić pierwszeństwa.
a czy jak droga rowerowa będzie się kończyć przy drodze ekspresowej to też kolaż ma wjeżdżać na nią bo rowerowa się skończyła?
refleks kierowcy około 2 sekund! .. masakra
Ty tak serio ??
Jedzie Tour de Pologne? Wjechał na jezdnię jak w otwarte wrota. Kierowca raczej widził go wcześniej, to przewrócenie chyba było świadome.
Selekcja naturalna…. tym razem pedalarzowi się udało…
Nigdzie. Nie ma drogi to nie ma jazdy. Może tamtą drogą nie jechać albo zawrócić. To nie jest tak, że każdemu się wszystko należy. Droga dla rowerów tam się kończy.
Przecież ten kierowca złamał przepis z bus pasa na wprost pociągnął nie powinno go być na tym pasie wogile chyba że jechał elektrykiem ?
Przecież kierowca to taxi, więc ma możliwość korzystania z buspasa. Ogarnij sie
Kierowca to bolt. Bolt to nie taxi mimo że znaczek sobie postawi. Ogarnij się.
W 2022 już każdy bolt musi być taxi. Jednak kilku obowiązkowych oznaczeń mu brakuje, więc pewnie mandacik poleciał
Nie tylko elektryk. Taxi również może, więc mógł.
Bolt to taxi, ogarnij się.
Lobby taksówkowe wywalczyło, że bolt i uber muszą mieć licencje itp., to mają, czyli mogą używać buspasów, wjeżdzać do stref itp.
'Prawdziwi taksówkarze’ tym sam strzelili sobie w stopę…
Ten pas jest też dla taxi, więc jechał prawidlowo
Piotr, Ty jako rowerzysta nie pytaj „gdzie on ma kontynuować jazdę” jeno naucz sie zasad ruchu drogowego mowiacego o WLACZANIU SIE DO RUCHU. Przyda Ci sie.
obydwaj są winni – rowerzysta bo debil wjechał bez patrzenia na ulice, taryfiarz nie zachował ostrożności i z premedytacją przywalił w rowerzystę, który był doskonale widoczny – po pierwsze tam są pasy powinien zwolnić, nawet nie hamował psychopata
Bzdura.
Skąd taximan miał wiedzieć, że pedalarz zachowa się jak rasowy samobójca?
Trochę szalone masz pomysły. Jeżeli założymy, że kierowca jest współwinny, bo powinien przewidzieć, że rowerzysta wymusi pierwszeństwa, to dajemy przyzwolenie na bezkarne łamanie przepisów. Przyjmując takie tłumaczenie, np. przy potrąceniu na pasach też trzeba by zawsze uznać współwinę pieszego, bo „nie zachował ostrożności i wszedł pod samochód, który był doskonale widoczny”.