04/06/2026
690 680 960

Rowerzyści wjeżdżają pod samochody sądząc, że mają pierwszeństwo. Potrącenie w Świdniku

Rowerzysta wymusił pierwszeństwo przejazdu i został potrącony przez auto. Niestety tego typu sytuacje są codziennością na naszych drogach. Część cyklistów uważa bowiem, że skoro piesi mają pierwszeństwo, to oni również. Nic bardziej mylnego.

Do zdarzenia doszło w środę, 13 maja, na ul. Wyszyńskiego w Świdniku. Około godziny 18 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że na wysokości Galerii Venus rowerzysta został potrącony przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Jak ustalili funkcjonariusze, rowerzysta nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i wjechał wprost przed nadjeżdżającego nissana. Kierujący autem 80-latek nie zdołał wyhamować. Potrąconego cyklistę przetransportowano do szpitala. Na szczęście 57-latek nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.

Tu warto przypomnieć, że w przeciwieństwie do pieszych, rowerzysta nie ma pierwszeństwa kiedy chce przejechać na drugą stronę ulicy. Niestety wiele osób poruszających się jednośladami o tym nie pamięta i potrafi wjechać wprost na jezdnię przed nadjeżdżające auta. Doprowadza to do wielu niebezpiecznych sytuacji i nerwowych reakcji.

– Kierujący rowerem, hulajnogą lub urządzeniem transportu osobistego nie ma pierwszeństwa przejazdu przy przekraczaniu jezdni. Zgodnie z przepisami powinien się zatrzymać i poczekać, aż będzie mógł bezpiecznie wjechać na jezdnię. Dopiero kiedy znajdzie się na jezdni zyskuje pierwszeństwo – wyjaśniają policjanci zaznaczając, iż wszystko to reguluje Ustawa Prawo o ruchu drogowym.

Także niektórzy kierowcy zdają się o tym zapominać. Dość często zdarzają się sytuacje, że gwałtownie hamują widząc zbliżającego się do przejścia dla pieszych czy przejazdu dla jednośladów rowerzystę. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy to kierujący pojazdem skręca w drogę poprzeczną. Wówczas musi ustąpić rowerzyście jadącemu na wprost.

Nieznajomość tych podstawowych przepisów niestety może mieć bardzo poważne w skutkach konsekwencje. O ile w tym przypadku auto zjeżdżało z ronda, więc miało niewielką prędkość, tak potrącenie przez jadący z większą prędkością pojazd może zakończać się tragicznie.

fot. nadesłane

41 komentarzy

  1. Ocena: 53

    Masakra z tymi rowerzystami. Pytam się kiedyś takiego kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym? Otrzymałem odpowiedź: ROWERZYSTA! Ręce opadają. Najgorzej że nie ma taki OC i w razie czego trzeba mu sprawę cywilną robić i często kasa nie do odzyskania…

    • Ocena: 24

      Nic tak nie raduje duszy jak cyrkowiec z rozbitym łbem

    • Ocena: 5

      Dokładnie. Masakra. Nawet podwójna, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że 90% z dorosłych rowerzystów ma Prawo Jazdy i porusza się także samochodami.

    • Ocena: -13

      Chcesz powiedzieć, że samochodziści potrafią się poruszać w strefie skrzyżowań równorzędnych? Przecież w wielu miejscach to są martwe przepisy, a pierwszeństwo ma ten na „głównej alei”.

  2. Ocena: 25

    Pretensje do tego głąba co wymyślili te przepisy.

    • Ocena: -16

      Ten przepis rozumiany w myśl tego co jest napisane w artykule prowadzi to wniosku, że: to czy przejazd jest, czy go nie ma, czy też rowerzysta jedzie np. po PdP – to wszystko jedno, bo zawsze powinien ustąpić rowerzysta – czyli jest to kompletny absurd.

      „Zgodnie z przepisami powinien się zatrzymać i poczekać” – to następny kwiatek, bez żadnego poparcia w przepisach.

  3. Ocena: 13

    Zbliżając się do przejazdu, rowerzysta nie ma pierwszeństwa przed nadjeżdżającym autem. Obowiązkiem obu stron jest zachowanie szczególnej ostrożności i upewnienie się, że manewr jest

    • Ocena: 1

      To w takim razie proszę wskazać przepis mówiący o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa.

    • Ocena: -10

      Do zdarzenia doszło na przejeździe, a nie przed przejazdem.

    • Ocena: -18

      Zbliżając się do przejazdu, samochodzista nie ma pierwszeństwa przed rowerzystą na przejeździe. Obowiązkiem obu stron jest zachowanie szczególnej ostrożności i upewnienie się, że manewr jest

  4. Ocena: 11

    Taki sam inteligentny rowerzysta jak niektórzy tu komentujący co nie potrafią czytać czy był na przejeździe czy wyjeżdżał .

  5. Ocena: 10

    Ale winę za myślenie że rowerzyści mają pierwszeństwo ponoszą media. Ja napisać że mają pierwszeństwo to każde medium i na kilka stron. A jak wyszło że jednak nie mają to już tylko przy okazji takich artykułów.

    • Ocena: -15

      Ale rowerzyści mają pierwszeństwo. Tylko, że nie można wjeżdżać bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.
      Tak to najprościej opisać.
      Pisanie, że nie mają pierwszeństwa sugeruje, że to samochodziści mają – co nie jest prawdą. Natomiast kto ma pierwszeństwo określa ten zapis:

      „Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe.”

      • Ocena: 0

        Tak, ale tutaj ma zastosowanie inny przepis ruchu drogowego. Bo to nie jest prejazd na prostej ulicy i przejazd w poprzek tylko przejazd znajduje się w obrębie ronda.

        A samochody zjeżdzające z ronda skręcają w drogę poprzeczną a nie jadą na wprost:

        Art. 27 stwierdza, że ustępuje się rowerzyście jadącemu NA przejeździe, a nie wjeżdżającemu na przejazd czy zbliżającemu się do przejazdu.

        Z kolei przy skręcaniu w drogę poprzeczną, należy ustąpić również jadącym drogą dla rowerów – czyli rowerzysta ma przepisami zapewnione całkowite pierwszeństwo, zanim wjedzie na przejazd.

      • Ocena: -6

        A gdzie napisano, że nie wolno wjeżdżać bezpośrednio przed pojazd?

  6. Ocena: 6

    Świdnik jest specyficzny. Tam rowerzyści nawet na przejściach dla pieszych czują się panami.

  7. Ocena: 2

    Żaden przepis nie zastąpi rozsądku i myślenia.
    Jeżdżę różnymi pojazdami, ale jadąc rowerem uważam nawet jak w teorii mam pierwszeństwo.
    Jakie mam szanse w zderzeniu z samochodem?
    Wolę być cały i zdrowy. A kilka sekund mnie nie zbawi.

  8. Ocena: 1

    Jeśli rowerzysta był na przejeździe w momencie potrącenia, to zgodnie z przepisami miał pierwszeństwo.

  9. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Hamburk to inny świat,a poza tym,to ja jeszcze nie widziałem hulajnogi sty czy rowerzysty, który,by mi podziękował za to że się zatrzymałem i go przepuszczam,nawet po przejściu dla pieszych,to od takiej interpretacji jest cienka linia,bo rowerzysta będący na chodniku, może szybciej wjechać na przejazd dla rowerów czy przejście, zresztą mam to gdzieś czy rowerzysta mi wjedzie czy co innego,mam się z nikim nie zderzyć,bo pierwsze to człowiek a po drugie przyjedzie milicja i jak tamten ma znajomości,to wpiszą w protokole, że go potrąciłem, pobiłem i basta

  10. Kiedyś uczono nas, że cmentarze są pełne tych, którzy mieli pierwszeństwo i zanim wejdzie się na przejście dla pieszych, trzeba się upewnić, że jest to bezpieczne. Dziś aktywiści miejscy oburzają się, że nie wolno tak mówić, bo to jest wtórna wiktymizacja ofiar. Skutki są takie na załączonym obrazku. Ludzie myślcie. to nie boli.

Dodaj komentarz