Rowerzyści mają obowiązek przestrzegania przepisów. Nie wszyscy to robią (zdjęcia)
10:13 25-05-2022 | Autor: redakcja
Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze leży po stronie każdego z jej użytkowników. To od naszych zachowań na drodze zależy poziom bezpieczeństwa. Niestety niektórzy użytkownicy zapominają o przepisach, jakie ich obowiązują lub po prostu ich nie znają. Nie zwalnia ich to jednak z odpowiedzialności za to, co robią na drodze.
Częstym widokiem na lubelskich ulicach jest jazda rowerzystów po przejściach dla pieszych. Najpierw widzimy jazdę rowerem chodnikiem, a następnie zjazd na pasy dla pieszych i kontynuowanie jazdy jednośladem wzdłuż przejścia. Należy zaznaczyć, że rowerzysta jest uczestnikiem ruchu drogowego i ma obowiązek przestrzegania przepisów. Z Kodeksu o ruchu drogowym bardzo klarownie wynika, że gdy poruszasz się na rowerze, to nie możesz przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych.
Taką sytuację zarejestrował nasz Czytelnik dzisiaj rano na ul. Chodźki. Na szczęście widział osobę poruszającą się na rowerze i w porę zareagował. Kobieta zjechała z chodnika na jezdnię i kontynuowała jazdę po przejściu dla pieszych. Takie zachowanie może być przyczyną groźnego wypadku. Nagłe zjechanie na przejście może zaskoczyć kierowcę i sprawić, że dojdzie do potrącenia osoby podróżującej na jednośladzie.
Na bezpieczeństwo rowerzystów ma wpływ wiele czynników, począwszy od pory dnia i warunków pogodowych. Najważniejsze są jednak zachowania samych rowerzystów, przede wszystkim respektowanie obowiązujących zasad i przepisów ruchu drogowego oraz umiejętność przewidywania niebezpiecznych sytuacji. Równie istotne są zachowania innych uczestników ruchu wobec rowerzystów.
Rowerzysta a przejście dla pieszych
Zbliżając się do przejścia dla pieszych rowerzysta jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Podobnie jak inni kierujący, rowerzysta ma zakaz:
– wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany,
– omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu,
– jazdy wzdłuż po przejściu dla pieszych.
Rowerem po drodze
Rowerzysta jest obowiązany:
– korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić,
– zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym, gdy porusza się po drodze dla rowerów i pieszych.
Jeśli nie ma drogi przeznaczonej specjalnie dla rowerzystów lub nie można z niej korzystać np. z powodu robót drogowych, wtedy kierujący rowerem powinien poruszać się poboczem, a jeżeli nie nadaje się ono do jazdy – jezdnią (możliwie blisko prawej krawędzi). Przepisy zabraniają ruchu rowerów po drogach ekspresowych i autostradach.
Wyjątek
Rowerzysta może korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, gdy:
– opiekuje się osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem,
– szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów,
– warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź czy gęsta mgła).
Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.





(fot. kadr z nadesłanego nagrania Czytelnik Rafał)
Skrzyżowanie – zbieg ulic Andersa, Szeligowskiego, Lubartowskiej i Spółdzielczości Pracy. Tu jest nagminne przejeżdżanie rowerami i hulajnogami po przejściu dla pieszych.
Jazda rowerem po chodnikach oraz PdP ma miejsce w całym Lublinie. Tak jak np. niezatrzymywanie się przy zielonej strzałce. Oba te wykroczenia stały się powszechne, a ich egzekwowanie nie istnieje.
Tylko, że o ile jeszcze prowadzenie roweru chodnikiem, czy przeprowadzanie roweru przez PdP widziałem wielokrotnie, tak nigdy nie widziałem, żeby ktoś przeprowadzał samochód przez PdP, czy pchał samochód chodnikiem.
Przypomnę, że zakaz jazdy po chodniku oraz PdP dotyczy wszystkich pojazdów, a nie tylko rowerów.
Kurierzy, rozwoziciele pizzy na skuterach, parkujący za słupkami też jeżdżą po PdP, a artykułu o tym jakoś jeszcze nie widziałem. To samo z podjeżdżaniem samochodem pod drzwi bloków po chodniku? Dlaczego spośród wszystkich rodzajów pojazdów jeżdżących po pasach, autor, akurat uczepił się rowerów?
Kim jest Pan Autor?
Czy mam On jakąkolwiek potwierdzoną wiedzę w tym temacie? Jakie ma prawo do tego, by pouczać innych? Czy potrafi powołać się na jakiekolwiek badania, audyty bezpieczeństwa? Potrafi podać przykłady z innych krajów? Co ma ten artykuł ma wnieść do sprawy? Może to, że w Lublinie należy rozwijać siec dróg rowerowych? Jaki z tego wniosek? Dlaczego przykłady i przepisy podane się wybiórczo?
załóż swój portal i tam pisz swoje mądrości
A Ty nie zakładaj. I nie pisz. Ani na tym swoim (którego założenia Ci odradzam), ani na żadnym innym też nie.
A ja proszę aby jednak Franio kontynuował, bo jako jeden z niewielu ma otwarty umysł.
popieram
Fakt otworzyli czerep lekarze i nie wiedzieli co robić, bo już za późno
Niestety ale znowu muszę napisać że: większość rowerzystów nie potrafi jeździć po ścieżkach rowerowych już nie wspomnę o jeździe pod prąd po ulicach , na przejściu dla pieszych notorycznie przejeżdżają na czerwonym świetle bo im wolno! Czują się jak święte krowy! A zachowania takich użytkowników jak Franio tylko potwierdza moją tezę, zawsze wg niego rowerzysta jest niewinny! Ile można! Co z kosztami szkód jeżeli rowerzysta wymusi pierwszeństwo!? Trzeba się dopominać latać po sądach upominać o sprawiedliwość! Kiedy zostanie wprowadzone obowiązkowe OC dla rowerzystów, ludzi jeżdżących elektrycznymi hulajnogami? Kiedy rząd wprowadzi edukację rowerzystów poprzez egzaminy na rower? Oprócz tego każdy rowerzysta powinien mieć tablice rejestracyjne, kask, gaśnice, trójkąt ostrzegawczy i obowiązkowo poddać się badaniom u psychologa raz na pół roku!
Ostatnio kolejny już chyba raz piszesz o rowerzystach jeżdżących „pod prąd”.
Rozumiem, że masz pewnie na myśli jakieś konkretne ulice, na których często to widzisz.
Napisz gdzie to zawsze inni kierowcy ostrożniej będą tam jeździć.
Ma rację z tym co pisze.
Stop rowerowemu terrorowi!
Choćby wypadek sprzed tygodnia. Ten TIR, który zrobił harmonijkę z osobówki zabijając wszystkie 4 osoby wewnątrz, też był kierowany przez rowerzystę.
Bo zgadnij, co facet kierujący TIRem, 50 lat temu dostał na komunie.
Tir to konwencja celna. Jak już piszesz to pisz ciężarówka.
Wiekszośc kierowców zdała egazmin i być może nawet częsć przepisów zna albo kojarzy coś tam, a mimo to ogrom nieprzestrzegania przepisów przez nich PORAŻA. np nagminne przekraczeanie prędkości, nagminne parkowanie na chodnikach bez pozostawienia MIN 1,5 metra, parkowanie na chodnikach suwami o DMC pow 2,5 tony , nagminne korzystanie z telefonu podczas prowadzenia Chcesz więcej przykładów…. końca nie widać…
Rowerzysta jadący po pdp zagraża jedynie SOBIE, czego nie mozna powiedzieć o kierowcach 2-3 tonowych samochodów bo oni głównie zagrazają INNYM ,a nie sobie..
Owszem przydałyby się kontrole na DDR rowerzystów i poruszających się hulajnogami bo niestey potwierdzam zbyt wielu czuje się tam jak by byii na placu zabaw albo może nawet w piaskownicy, Na drodze rowerowej obowiązuje ruch prawostronny, natomiast u nas niektórzy nie widzą nic nieprawidłowego w jeżdzie obok siebie nawet jesli ktoś jedzie z przeciwka lub jest duzy ruch np koszmarna DRR na d zalew w weekend.
O nie prawda ,wczoraj osobiście widziałem dwóch panów policjantów na rowerach na moście w Zemborzycach
Rowerzyści mają obowiązek przestrzegania przepisów – jakby je znali, ale jak nie mają obowiązku posiadać nawet karty rowerowej
to coś jakoś nie tęgo z ty obowiązkiem przestrzegania przepisów.
Wczoraj, na trasie Kunickiego-Nałęczowska (ok. 8 kilometrów), trzy razy spotkałem sytuacje podobne do opisanej w artykule.
Najlepszy rower to stacjonarny. P.s. Dlaczego oni nie mają OC i świateł?
Czy OC jest czy nie ma – nie wiadomo.
A światło, akurat, pani za zdjęcia ma.
bo kierowcy łamią przepisy
Zrobic na kazdym przejsciu przejazd dla rowerzystow i bedziesz miec problem z glowy i zatrzymasz sie ladnie samochodem wtedy zweryfikujemy jakich mamy kierowcow czy rzeczywiscie wy tak na przepisy patrzycie watpliwe szczerze mowiac w Holandi kierowca gdy widzi pieszego czy rowerzyste zblizajacego sie do przejscia albo ronda zatrzymuje sie i.Cie przepuszcza jaki masz problem czlowieku
i grasuje tam małpia ospa
1. Dlaczego rowerzysta jedzie chodnikiem – bo nie ma drogi rowerowej.
2. Dlaczego nie ma drogi rowerowej – bo projektanci uznali, że lepszy będzie 5 pas ruchu jezdni ruchu ogólnego, niż droga rowerowa.
3. Którędy ma jechać rowerzysta, gdy nie ma drogi rowerowej?
4. Dlaczego, gdy rowerzysta jedzie prawidłowo jezdnią (w przypadku braku DdR), to niektórym wydaje się, ze blokuje on ruch?
5. Dlaczego w powyższym przypadku, części kierowców wydaje się, że powinien on jechać chodnikiem?
Na dwa pierwsze pytania odpowiedziałem sam. Poprawcie, mnie jeżeli źle napisałem.
Ale na trzy pozostałe potrzebuję Waszej pomocy.
W punkt…. NP ul Lipowa Lublin, nie ma innego prawidłowego sposobu jazdy dla rowerzysty jak jazda jedynym pasem , bo drugi to bus pas dla rowerzystów zakazany , tak wiem że wielu kierowców w tym momencie dziwi się że nie jedzie chodnikiem, nie jedzie bo jedzie ZGODNIE Z PRZEPISAMI.
Najczęstszym wykroczeniem rowerzystów jest jazda rowerem po chodniku. Skończy się jazda rowerem po chodnikach, to i przejeżdżanie po pasach się skończy.
„Z Kodeksu o ruchu drogowym bardzo klarownie wynika, że gdy poruszasz się na rowerze, to nie możesz przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych.”
Warto, byłoby przytoczyć kodeks:
„Art. 26. 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych”
„Z Kodeksu o ruchu drogowym bardzo klarownie wynika, że gdy poruszasz się na rowerze, to nie możesz przejeżdżać wzdłuż po przejściu dla pieszych.” – napisane to jest tak, że samochodem można przejeżdżać po przejściu
„Najważniejsze są jednak zachowania samych rowerzystów, przede wszystkim respektowanie obowiązujących zasad i przepisów ruchu drogowego oraz umiejętność przewidywania niebezpiecznych sytuacji. ”
Czy autor ma jakieś podstawy do ostawiania takich tez? Czy potrafi podać statystyki potwierdzające swoje subiektywne odczucia?
Czy ktoś ten teks zrecenzował? Ktoś znający się w tym temacie? Jaką wartość merytoryczną on przedstawia?
chciałbym zobaczyć wyliczenie strat/kosztów napraw dla wypadków spowodowanych przez rowerzystów w stosunku do takowych spowodowanych przez innych uczestników ruchu (to tak w kontekście OC dla rowerzystów).
Wypadki śmiertelne, spowodowane przez przez rowerzystów, gdzie ginie inny uczestnik ruchu (nie rowerzysta) raczej się nie zdarzają, natomiast przypadki gdzie wypadek jest spowodowany przez kierującego autem i ginie rowerzysta zdarzają się nagminnie (np ostatnio w Tarczynie).
Nie bronię rowerzystki, mandat się należy. Ja też przejeżdżam przez przejścia rowerem, ale się przed nim zatrzymuje, żeby dać te 2 sekundy na reakcje kierowcy. Często zsiadałem z roweru i przeprowadzałem, ale wtedy musiałem dłużej czekać bo skoro miałem czas żeby zejść z roweru to jeszcze jako PIESZY sobie poczekam mimo że mam pierwszeństwo. I tak stałem, 2 – 3 samochody mnie mijały, no bo skoro zsiadłem… Generalnie wszyscy mamy za uszami, lepiej by było po prostu zachowywać się racjonalnie, a nie „bo mnie się należy, ja jestem większy” itp. Tak mam samochód, jeżdżę codziennie. Po prostu staram się mieć wyobraźnię. Nie dalej jak wczoraj jadę samochodem, prawy pas przed przejściem zwalnia, nie wiem dlaczego ale skoro przed przejściem zwalania to i ja to robię (może idzie pieszy), a lewym oczywiście wyprzedza pani, lampucera w mocno średnim wieku swoją Dacią pomyka. Na szczęście nikogo nie było…
Dlaczego nie jeździsz tym rowerem po jezdni, lecz po chodniku? Samochodem też jeździsz po chodniku?
Zacznij poruszać się zgodnie z przepisami, to nie będziesz miał dylematów czy przejeżdżać rowerem po PdP.
Dlatego że obok jezdni biegnie ścieżka rowerowa i zgodnie z prawem nie mogę.
Jeżeli jedziesz jezdnią zwykłą lub drogą rowerową, to nie powinieneś mieć do czynienie z przejeżdżaniem przez przejścia. A o tym pisałeś. I dlatego Ci to zarzucam.
Gdy obok jezdni biegnie droga rowerowa, to problem nie istnieje. 99,999999% rowerzystów się nią porusza i problemu jazdy rowerem po chodniku i PdP nie występuje.
Do tego mam dla kogo żyć, wbrew pozorom jak tylko mogę poruszam się jezdnią, przy prawej krawędzi natomiast duża cześć szoferów mija mnie na „lusterka”, a nie raz przy tej prawej krawędzi są studzienki, nierówności asfaltu i musze odbijać w stronę osi jezdni, co trudno zrobić jak masz za sobą samochody i co 3 kierowca który mnie wymija/wyprzedza jest jak Cole Trickle z „Szybki jak błyskawica”, jakby mógł minął by mnie na zapałki. A potem w szpitalu czy na cmentarzu mało mnie będzie urządzać że wedle prawa miałem rację i byłem taki praworządny.
Przyznajesz się jawnie na forum, do popełnianych wykroczeń, i masz czelność pouczać innych? Coś mi tu nie pasuje.
Kto pierwszy jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień… Przyznałem że mandat się należy i jak mnie złapią też go przyjmę. Jeden w tym widzi tylko przyznanie się do winy, drugi pewną radę dla rowerzysty, jak już musisz przejechać przez przejście to daj szansę kierowcy na reakcję. W myśl Twoich zasad 99% procent kierowców nie powinno wypowiadać się czy pouczać innych bo 99% z nich nie zatrzymuje się całkowicie na zielonej strzałce warunkowej (łącznie ze mną chyba że akurat coś mnie podkusi). Pouczanie nie jest moim celem, chciałbym żeby łatwiej nam było – rowerzystom i kierowcą poruszać się po wspólnych przecięciach naszych dróg.
Powiadasz, że jeździsz rowerem po chodniku, a samochodem po jezdni. Mimo tego, mam nadzieję, że nie przeszkadzają Ci rowerzyści poruszający się prawidłowo jezdnią.
Bo jeżeli sam robisz źle to jeszcze pół biedy. Ale, gdy wymagasz od innych by też robili źle, dla twojej wygody, to już wg mnie za wiele.
Właśnie dlatego że aktywnie jeżdżę na rowerze i normalnie do pracy samochodem to szanuję wszystkich użytkowników ruchu. Natomiast do wszystkiego staram się podchodzić z głową, bo widzę swoje grzeszki jako kierowcy i jako rowerzysty i idealnie jeździć się nie da. Nawet sama infrastruktura ścieżek w LBN jest tak czasami pokręcona że ja jako rowerzysta to przyznaję, nie raz też na przejeździe rowerowym zwalniam bo wiem że kierowca w tym miejscu ma przerąbane. Zobacz np. wyjazd z biedronki na choinach. Zza winkla może Ci rowerzysta wyskoczyć (nie daj boże na elektrycznym) albo jak wjeżdżasz do biedronki to jedziesz do przodu, skręcasz a musisz głowę odwrócić do tyłu bo od strony przystanku może nadjechać rowerzysta. Czyli jadę przed siebie ale patrzę za siebie.
korzystam z obu środków transportu (roweru i auta); zmorą ścieżek dla rowerów są wyjazdy z posesji, bocznych uliczek: szeryfowie w autach nie zwracają uwagi na ruch na ścieżce rowerowej, tylko ulica ich interesuje.
Szanowni kierowcy: jadąc rowerem ulicą, jedynym sposobem aby nie zostać zepchniętym do rowu, na pobocze jest jazda środkiem jezdni.
Jeśli tylko rowerzysta zostawi miejsce na wyprzedzenie, bez wjechania na drugi pas, to zostanie zepchnięty/rozjechany.
Każdy skutek ma swoją przyczynę.
było przejście, dochodził pieszy, zatrzymałem się (powoli, hamowałem na 2 razy).
I bum (zderzak, klapa, podłoga).
Taki life
ten zatroskany czytelnik to chyba wychodzi z domu raz na 5 lat…
przecież takie przejeżdżanie rowerem przez przejście można zobaczyć 10 razy w ciągu 5 minut jazdy. a dla niego to tak ważne wydarzenie, że do mediów trzeba z tym pójść.
Ale jak to!
Największą zmorą polskich ulic są rowerzyści jeżdżący obok siebie jezdnią, podczas gdy obok jezdni jest nowa, równa, szeroka i wygodna droga rowerowa. I to prowadząca zawsze w kierunku, w którym jadą rowerzyści.
A ty piszesz, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach? To jak to z tym jest?
idąc twoim tokiem rozumowania, należałoby przyjąć, że każdy Franio to idi0ta.