Rodzice poszli pić w krzaki, obok płakało roczne dziecko
16:03 15-11-2014 | Autor: redakcja
W piątek około godziny 17. przechodnie idący ulicą Kąpielową usłyszeli głośny płacz malutkiego dziecka dochodzący z pobliskich zarośli. Kilka osób zaniepokojonych tym stanem rzeczy skierowało się w tą stronę, by sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że znajdowali się tam rodzice wraz z dzieckiem w wózku. Kobieta i mężczyzna byli kompletnie pijani.
O zdarzeniu powiadomiona została policja. Funkcjonariusze zatrzymali nieodpowiedzialnych rodziców a po ich roczną córeczkę wezwali pogotowie ratunkowe. Badanie alkomatem wykazało u kobiety ponad 2,5 zaś u mężczyzny ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Dziecko zostało przewiezione do szpitala na obserwację.
Teraz 40-letnia matka oraz 41-letni ojciec dziecka trzeźwieją w policyjnym areszcie. – Muszą się liczyć z odpowiedzialnością za bezpośrednie narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty żucia lub zdrowia. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci powiadomili sąd rodzinny, który zdecyduje o tym, kto będzie teraz zajmował się dzieckiem – wyjaśnia asp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2014-11-15 15:53:23
Zgodnie z polityką pro rodzinną Państwa, proponuję krzywdzone dzieciunio oddać do domu dziecka, albo do rodziny zastępczej, która być może wzorem kochającej rodziny z Czerniejowa zakonserwuje, go w jakiejś beczce, a wyrodnych rodziców o toczyć troskliwa opieką, żeby zrobili kilkoro następnych. Przecież mamy dołek demograficzny
Kochani, poprawcie to koniecznie.
„Siedząc i pijąc w krzakach, w wózku płakała ich córeczka.” – Co to znaczy? – Córeczka siedziała w wózku, w krzakach. Piła (chyba mleko) i płakała. – Czy o to wam chodziło? – Myślę, że nie.
dzisiaj wyszlam ze szpitala z moim dzieckiem obok nas w sali lezala wczoraj przywieziona ta dziewczynka jak mozna byc tak okrutnym dla tak slicznej dziewczynki skandal a pewnie nic im nie zrobia
dlaczego dziecko trafiło do szpitala? spłakało się?
na podstawie tego i poprzedniego Twojego posta stwierdzam że jesteś głupia jak but z lewej nogi, gocha 😛 maleńkie dziecko zawsze jest zabierane na obserwację żeby wykluczyć jakiekolwiek urazy, choroby i inne stany mogące zagrażać zdrowiu lub życiu dziecka. takie to trudne do domyślenia się jest? najfajniej pisać głupoty podszyte sarkazmem i ironią zamiast ruszyć tą niewielką ilością szarych komórek :/
Co za dziecko?! Siedziało w krzakach i płacząc piło. No, cóż XXI wiek.
Ze strony sądu rodzicom nic nie grozi.
dziecko sie poprostu zasmuciło ze rodzice sie nie podzielili.
mnie zasmucił Twój brak mózgu.
Ano właśnie się zastanawiałem co tam się działo. Była policja, straż, karetka…
Może wracali z wieczorku tanecznego, kupili wino krajowe, żeby zrobić dogrywkę w domu, po drodzę mąż oddalił się na defekację, znudzona żona otworzyła wino, które obudziło dziecko – cała historia
nie wiem jak można sobie jaja robić z krzywdy małego dziecka ….
opis opisem, ale chyba każdy wie o co chodzi… 40 lat rodzice i taka odpowiedzialność …
a wy się zastanówcie nad komentarzami … bo to trzeba plakac … a nie dowciapkować dziecko piło sratataa … ;o
i tacy właśnie idą w krzaki
a co się dzieje w domach anonimowo, aż boję się pomyśleć, jedni ukochali by to maleństwo, bo nie mają swojego, inni .. sami widzicie