Radny wnioskuje o interwencję w sprawie rowerzystów na lubelskim deptaku
11:30 12-10-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne
11:30 12-10-2025 | Autor: redakcja
Co mu się wcisło w rozum?
Najłatwiej nieudacznikom wymyślić zakaz
bo zakaz to taka łatwizna ( fakt ze w niektórych przypadkach tak jak w tym łatwizna to szczyt szczytowania)
a moze wyznaczyć ściezki rowerowe ? ( chyba szeroko tam?)
jak „myślisz” bezmyślny myślicielu z poczuciem WŁADZI ?
Uwaga deptak tylko dla przemieszczania się bardzo wolnym krokiem góra 4km/h powyżej tej predkości mega mandaty ( można oddychać ale to się może w kazdej chwili zmienić pod wpływem WŁADZI )
Zero pobłażania dla pedalarzy.
Jeszcze trochę, a trzeba będzie nosić gazrurkę na pedalarzy i hulajnoga rży
Rowerzyści mu przeszkadzają ! Szkoda bardzo żeby straż miejska interweniował w stosunku do rowerzystów a nic nie zrobili i nie robią z kąpiącymi się dziećmi w fontannie ! Szkoda że radnemu to nie przeszkadza ! On lubi być kontrowersyjny jak mamusia 😉
Dobrze gada, powinno się usunąć rowery z deptaka. Ludzie tam spacerują z dziećmi, turyści, starsze osoby – a co chwilę jakiś bezmózg (i to nie tylko młodzi) przelatuje ile fabryka dała nie myśląc o konsekwencjach. Jak myślenie u pedalarzy nie występuje – to niech przeprowadzają rower piechotą. I jakaś porządna grzywna w przypadku złamania zakazu. A w zatrzymywaniu można łatwo pomóc. Są sposoby na szybkie rowerki pomiędzy ludźmi. Kaski mogą się im wtedy zdecydowanie przydać.
Nie jeżdżę po deptaku. Ale dla radnego W. zrobię dziś wyjątek wieczorem i przy niedzieli będę nakurwiał tam i z powrotem na pełnej😁
Coś z główką nie teges? Lecz to.
Osoby którzy naśmiewają się z pomysłu radnego Wcislo powinno się skierować na badania psychiatryczne. Jak można tolerawac brak porządku i stworzenie zagrożenia
Popieram wniosek Pana Radnego osobiście doznałem najazdu przez szalonego dorosłego faceta kiedy przechodziłem przed pocztą jechał jak opętany amokiem i nawet się nie zatrzymał, Panie Prezydencie częściej patroli Straży Miejskiej deptak to nie ścieżka rowerowa.
Ech pamiętam te czasy lata temu, kiedy rozpędzałem się na maxa rowerem w porze wieczorowej i tak pędziłem wśród pieszych na deptaku. I nikomu to wtedy nie przeszkadzało. Teraz gdyby mnie taki Franio zobaczył w takiej sytuacji to po…ssrałby się że strachu hehe.