Radny pyta prezydenta Lublina o repatriację Polaków ze Wschodu. „Wybrano zaledwie jedną rodzinę”
13:47 29-05-2026 | Autor: redakcja
Interpelacja w sprawie Polaków ze Wschodu
Radny PiS Robert Derewenda poinformował o złożeniu interpelacji do Prezydenta Miasta Lublin. Dokument dotyczy działań miasta wobec osób polskiego pochodzenia, między innymi z Kazachstanu oraz innych państw byłego Związku Sowieckiego, które ubiegają się o możliwość osiedlenia się w Lublinie w ramach repatriacji.
– Jak trudno przychodzi Miastu Lublin sprowadzać do naszego miasta rodziny polskiego pochodzenia? W 2024 roku do Prezydenta Miasta Lublin wpłynęło 27 wniosków od osób polskiego pochodzenia, które chciały osiedlić się w naszym mieście w ramach repatriacji. Spośród nich wybrano zaledwie jedną czteroosobową rodzinę – napisał Robert Derewenda we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Dane te dostępne są w dokumentach publikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej.
Pytania o pozostałych kandydatów
W interpelacji radny pyta między innymi o to, jakie działania zostały podjęte wobec pozostałych kandydatów, którzy złożyli wnioski o zaproszenie do osiedlenia się w Lublinie, ale nie zostali wybrani. Chce również wiedzieć, czy miasto utrzymuje z nimi kontakt lub przewiduje możliwość uwzględnienia ich przy kolejnych działaniach repatriacyjnych.
Derewenda zwraca się także o dane dotyczące liczby osób i rodzin zaproszonych do osiedlenia się w Lublinie od 2010 roku, z podziałem na poszczególne lata. Pyta ponadto, czy obecnie miasto prowadzi aktywną politykę wspierania repatriacji oraz zachęcania Polaków ze Wschodu do osiedlania się właśnie w Lublinie.
– Chcę dowiedzieć się między innymi, co stało się z pozostałymi kandydatami spośród 27 osób ubiegających się o możliwość osiedlenia się w Lublinie, skoro ostatecznie wybrano jedynie jedną czteroosobową rodzinę – podkreślił radny.
„Łatwo mówić o otwartości”
W swoim wpisie Robert Derewenda odniósł się również do szerszego kontekstu historycznego i społecznego. Zaznaczył, że sprawa dotyczy osób, których rodziny przez pokolenia zachowały polską tożsamość, język, kulturę i tradycję mimo życia poza granicami kraju.
– O wiele łatwiej jest szafować hasłami otwartości i tolerancji. O wiele trudniej pomóc własnym rodakom, potomkom osób zesłanych w głąb Związku Sowieckiego lub pozostawionych poza granicami Polski przez dramatyczne wydarzenia XX wieku – napisał Derewenda.
Radny wskazał, że problem nie dotyczy wyłącznie najstarszego pokolenia pamiętającego rodzinne historie zesłań, ale także dzieci i wnuków osób, które nadal czują więź z Polską i chciałyby związać swoją przyszłość z krajem przodków.
Apel o aktywną politykę miasta
W końcowej części interpelacji radny podkreśla, że pomoc Polakom ze Wschodu nie powinna być traktowana wyłącznie jako jedno z wielu zadań samorządu. W jego ocenie jest to wyraz odpowiedzialności za rodaków, których losy zostały naznaczone wydarzeniami XX wieku.
– Pomoc Polakom ze Wschodu nie jest wyłącznie jednym z wielu zadań samorządu. Jest wyrazem odpowiedzialności za naszych rodaków, którzy wskutek dramatycznych wydarzeń XX wieku zostali zesłani w głąb Związku Sowieckiego lub pozostawieni poza granicami Polski – napisał radny w interpelacji.
Derewenda oczekuje od władz miasta odpowiedzi na pytanie, czy Lublin prowadzi aktywną politykę wspierania repatriacji oraz czy w działania te zaangażowane są miasta partnerskie Lublina.
– Uważam, że Lublin powinien prowadzić aktywną politykę wspierania ich powrotu do Ojczyzny i osiedlania się właśnie w naszym mieście – zaznaczył Robert Derewenda.
Na odpowiedź prezydenta miasta radny będzie musiał poczekać w trybie przewidzianym dla interpelacji składanych przez radnych. Sprawa może stać się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o roli samorządu w procesie repatriacji i wsparcia Polaków mieszkających poza granicami kraju.
W 2024 r. do Prezydenta @Miasto_Lublin wpłynęło 27 wniosków od osób polskiego pochodzenia chcących osiedlić się w Lublinie w ramach repatriacji. Wybrano zaledwie jedną czteroosobową rodzinę❗️
Dziś złożyłem interpelację z pytaniem, co stało się z pozostałymi kandydatami i czy… pic.twitter.com/nB1iLTaQvn
— Robert Derewenda (@RobertDerewenda) May 29, 2026
Oj tam, Oj tam… za to ściągnęli Afrykańskich studentów z rodzinami. Ciekawe, ze to jakoś Derewendzie nie przeszkadzało jak i leczenie „braci” na nasz koszt, etc.. Ludzie są jednak baaardzo głupi
Przynajmniej przyjeżdzali do pracy, a nie jak teraz no namey z Niemiec.
Za to ile kolorowych rodzin z Afryki ściągnięto. 😃
niech się przeprowadzą do jakiejś tanzanii i potem do nas na studia zapiszą to będzie szybciej 😉
Jest wielu Polaków zyjacych w Kazachstanie,Ukrainie.. a ukrainka z urzędu miasta nam afryke ściąga..
Zamiast krzyczeć niech zorganizuje referendum za odwołaniem władz a później sam się wykaże
Tłuste, łyse koty wiedzą że zbliżają się wybory …. a korytko może odjechać od ryjów!
Pisowcy mogą wyjść z jakąś interpelacją która ułatwi życie mieszkańcom czy tylko będą robili hucpę pod przykrywkę swojej ideologii rozkradania państwa?
Sługa narodu ukraińskiego z obozu sług narodu ukraińskiego o nazwie PiS rżnie dziś polskiego patriotę. Ten sam sługa narodu ukraińskiego i jego kumple do niedawna za krytykę banderowca Zełenskiego, nazywali Polaków ruskimi onucami, agentami Kremla i ludźmi Putina.
Dla KO (PO) polacy są na ostatnik miejscu. Niemieckie rozkazy są najważniejsze. Danke mein Donald.
Jest dokładnie tak jak mówisz. To że sprowadzili tysiące Afrykańczyków, Hindusów i innych nacji nie jest problemem, problemem jest to że legalnie sprowadzono cztery osoby. Logika poraża. Ale czego się spodziewać ? Wiadomo kto krzyczy najgłośniej. Panie radny, prośba o odniesienie się do potwierdzonych informacjach o sprzedaży wiz każdemu kto chciał kupić. Czekamy na interpelacje.
Raczej chodzi o to że TYLKO jedna rodzinę, a bylo wiecej chetnych
A to jest jeszcze co sprzedawać po rządach POpapranych?
za PIS 1000 usd i masz wizę , przekazane na Willa plus