09/06/2026
690 680 960

Radny odpowie przed sądem za wyłudzenia unijnych dopłat dla rolników. Pole było pełne zarośli i śmieci

Śledztwo wykazało, że na polu o powierzchni 37 hektarów, jakie miał uprawiać radny, nie była prowadzona żadna działalność rolnicza. Tym samym nie mógł on pobierać unijnych dotacji. Marcin P. po raz kolejny stanie przed sądem.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie byłego już radnego powiatu opolskiego Marcina P., któremu zarzucono wyłudzanie dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W trakcie postępowania śledczy ustalili, że mężczyzna składał w latach 2012-2019 w biurze powiatowym ARiMR w Opolu Lubelskim wnioski o unijne dopłaty dla rolników. Za każdym razem zostały one rozparzone pozytywnie i środki trafiły na konto radnego. Łącznie było to ok. 556 tys. zł.

W 2019 roku kontrola wykazała, że oświadczenia składane przez Marcina P. mogą zawierać nieprawdę. W związku z tym ARiMR skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Śledczy ustalili, że na obu dzierżawionych przez mężczyznę działkach w miejscowości Rybitwy, których łączna powierzchnia wynosiła blisko 37 hektarów, nie była prowadzona żadna działalność rolnicza. Teren ten był zdegradowany, pełen zarośli i nawiezionych przez lata śmieci. Tym samym nie można było wnioskować o jakiekolwiek dopłaty dla tych gruntów.

Prokurator zarzucił Marcinowie P. wprowadzenie w błąd pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz doprowadzenie Agencji do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W trakcie przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów. Jednak w międzyczasie przelał na konto Agencji ponad 158 tys. zł. Jak podkreślają śledczy, 43-latek był wówczas pracownikiem ARiMR, a dokładnie piastował stanowisko kierownika Biura Powiatowego Agencji, zatem „procedury związane z płatnościami rolnymi były mu doskonale znane”.

Sprawą zajmie się teraz sąd, do którego skierowany został akt oskarżenia. Znajduje się w nim osiem zarzutów dotyczących oszustw, składania fałszywych oświadczeń i wyłudzenia dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Proces toczyć się będzie przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie. Marcin P. był już karany W ubiegłym roku został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu i 2 tys. zł grzywny za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. To skutkowało utratą mandatu radnego.

(fot. archiwum)

16 komentarzy

  1. … kierownik ! …. radny ! … nie kradnijcie , władza nie lubi konkurencji

  2. Powstaje pytanie jak z innymi obecnymi i byłymi pracownikami ARMiRu, kierownikami, radnymi, …. Czy oni także są „czyści jak łza”? Czy wiedzieli a milczeli, czy robili podobnie?

    • Ocena: 0

      Kierownictwo, pracownicy, rolnicy. Przypuszczam, że w jednym więzieniu zabrakło by łóżek, żeby wszystkich biorących lewe pieniądze lub przymykających oko wsadzić.

  3. Spryciarz. Pan Radny dobrze wie, ze nic mu nie zrobia – znowu dostanie wyrok w zawieszeniu i bedzie sie smial z prokuratury i sadow. Facet po prostu wie, jak bezkarnie krasc.

  4. … to z której opcji politycznej ten ” radny ” ? … ktoś napisze ?

  5. patologia

  6. Kurde za 2 tys grzywny i rok w zawiasach to sam bym się dał skusić na przytulenie ponsd 500 tys zł. Czysty zysk. Chyba tylko frajer by nie skorzystał… Patalogia to owszem ale wymiaru sprawiedliwości. W grudniu przekroczę w zabudowanym prędkość o 20km/h i dostanę 1,5 tysiąca mandatu…

  7. jak z której wiadomo ze własciwej jak wszyscy notable a opola i okolic

  8. Marcin p sam w tym nie brał udziału na pewno ich tam było więcej osób tylko ręką rękę myje

  9. Ocena: 0

    Ot, taki synek-marcinek

  10. Ocena: 0

    PESELOWIEC PEWNIE.