Radny odpowie przed sądem za wyłudzenia unijnych dopłat dla rolników. Pole było pełne zarośli i śmieci
13:24 09-10-2021 | Autor: redakcja
Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie byłego już radnego powiatu opolskiego Marcina P., któremu zarzucono wyłudzanie dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W trakcie postępowania śledczy ustalili, że mężczyzna składał w latach 2012-2019 w biurze powiatowym ARiMR w Opolu Lubelskim wnioski o unijne dopłaty dla rolników. Za każdym razem zostały one rozparzone pozytywnie i środki trafiły na konto radnego. Łącznie było to ok. 556 tys. zł.
W 2019 roku kontrola wykazała, że oświadczenia składane przez Marcina P. mogą zawierać nieprawdę. W związku z tym ARiMR skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Śledczy ustalili, że na obu dzierżawionych przez mężczyznę działkach w miejscowości Rybitwy, których łączna powierzchnia wynosiła blisko 37 hektarów, nie była prowadzona żadna działalność rolnicza. Teren ten był zdegradowany, pełen zarośli i nawiezionych przez lata śmieci. Tym samym nie można było wnioskować o jakiekolwiek dopłaty dla tych gruntów.
Prokurator zarzucił Marcinowie P. wprowadzenie w błąd pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz doprowadzenie Agencji do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W trakcie przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów. Jednak w międzyczasie przelał na konto Agencji ponad 158 tys. zł. Jak podkreślają śledczy, 43-latek był wówczas pracownikiem ARiMR, a dokładnie piastował stanowisko kierownika Biura Powiatowego Agencji, zatem „procedury związane z płatnościami rolnymi były mu doskonale znane”.
Sprawą zajmie się teraz sąd, do którego skierowany został akt oskarżenia. Znajduje się w nim osiem zarzutów dotyczących oszustw, składania fałszywych oświadczeń i wyłudzenia dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Proces toczyć się będzie przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód w Lublinie. Marcin P. był już karany W ubiegłym roku został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu i 2 tys. zł grzywny za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. To skutkowało utratą mandatu radnego.
(fot. archiwum)
… kierownik ! …. radny ! … nie kradnijcie , władza nie lubi konkurencji
Powstaje pytanie jak z innymi obecnymi i byłymi pracownikami ARMiRu, kierownikami, radnymi, …. Czy oni także są „czyści jak łza”? Czy wiedzieli a milczeli, czy robili podobnie?
Kierownictwo, pracownicy, rolnicy. Przypuszczam, że w jednym więzieniu zabrakło by łóżek, żeby wszystkich biorących lewe pieniądze lub przymykających oko wsadzić.
Spryciarz. Pan Radny dobrze wie, ze nic mu nie zrobia – znowu dostanie wyrok w zawieszeniu i bedzie sie smial z prokuratury i sadow. Facet po prostu wie, jak bezkarnie krasc.
… to z której opcji politycznej ten ” radny ” ? … ktoś napisze ?
patologia
Kurde za 2 tys grzywny i rok w zawiasach to sam bym się dał skusić na przytulenie ponsd 500 tys zł. Czysty zysk. Chyba tylko frajer by nie skorzystał… Patalogia to owszem ale wymiaru sprawiedliwości. W grudniu przekroczę w zabudowanym prędkość o 20km/h i dostanę 1,5 tysiąca mandatu…
jak z której wiadomo ze własciwej jak wszyscy notable a opola i okolic
Marcin p sam w tym nie brał udziału na pewno ich tam było więcej osób tylko ręką rękę myje
Ot, taki synek-marcinek
PESELOWIEC PEWNIE.