Puławskie Azoty z pozwem na blisko 220 mln zł. Spółka zapewnia, że roszczenia są bezzasadne
19:28 30-01-2026 | Autor: redakcja
Zarząd Grupy Azoty Puławy poinformował o otrzymaniu pozwu, w którym konsorcjum firm Polimex Mostostal, Polimex Energetyka oraz SBB Energy domaga się od spółki blisko 220 mln zł. Chodzi o kontrakt na budowę bloku energetycznego. Z tej kwoty 189,1 mln zł stanowi roszczenie główne w postaci wynagrodzenia za realizację zadania, a pozostałe 29,6 mln zł mają stanowić odsetki.
Inwestycja ta miała być jednym z kluczowych elementów stabilnej energetyki zakładu. Jej realizacja napotkała jednak na liczne trudności, w tym usterki turbiny parowej, które opóźniły oddanie bloku do eksploatacji. Pierwotny termin, wynikający z umowy zawartej w 2019 r., zakładał zakończenie prac w III kwartale 2022 r. Tak się jednak nie stało, a termin ten był przez Polimex Mostostal wielokrotnie przekładany. Kolejne harmonogramy przesuwały go najpierw na 2023 r., następnie na październik 2024 r., a później na 2025 r.
W październiku 2024 r. konsorcjum poinformowało, że złożyło oświadczenie o odstąpieniu od umowy z winy inwestora. Jako przyczynę wskazano pogarszającą się sytuację finansową Grupy Azoty oraz brak współdziałania spółki w realizacji umowy. Z kolei w styczniu 2025 r. Grupa Azoty Puławy wypowiedziała umowę z konsorcjum, uznając, że to wykonawca nie wywiązał się z obowiązków i zaprzestał prac objętych kontraktem. Spółka zażądała zinwentaryzowania wykonanych prac oraz opuszczenia terenu budowy. Od tamtej pory Polimex domaga się zapłaty pozostałego wynagrodzenia w wysokości ponad 189 mln zł.
– Spółka Azoty Puławy niezmiennie stoi na stanowisku, że zgłaszane wobec niej przez wykonawcę roszczenia są bezzasadne, i w wyznaczonym przez sąd terminie złoży odpowiedź na pozew – czytamy w komunikacie.
Jednocześnie puławskie Azoty przypominają, że dochodzą swoich roszczeń wobec wykonawcy w związku z nienależytą realizacją kontraktu. Chodzi o kary umowne w wysokości 250 mln zł.
Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta …a kto? To się wkrótce okaże.
Tam po prostu trzeba więcej spółek
zlecenie na upadlosc od ruskich – oligarcha czeka?
Ukraina wykupi za dolary
Polskie ostatnie zakłady trzeba niszczyć. Tyle polskich cukrowni zniszczono jewro limitami i potem okazało się że brakuje cukru na rynku. Zalali sztucznie wywołaną dziurę niemieckim cukrem.Kiedyś jechali po POLAKACH tygrysami, teraz nie muszą ginąć. Rudy robi robote.
Jak nie rentowne to zamknąć. To samo z kopalniami węgla, dosyć szantażujących cały kraj i rozdartych górników.
Nie rentowe są tylko jak należą do skarbu państwa. Jak przejmuje zagraniczny inwestor to się nagle opłaca. Kolejny cud w RP.
I rolników darmozjadów🤬
A dlaczego rolników? Każdy rolnik może się legalnie zrzec dopłat z unii skoro tak im źle z unią. A nie czekaj…