05/06/2026
690 680 960

PSL i rolnicy wyliczali grzechy rządu Morawieckiego. Jest wniosek o dymisję ministra rolnictwa

Na fatalną sytuację w rolnictwie oraz zagrożenia wynikające z tego powodu wskazywali dziś rolnicy z naszego regionu oraz europoseł Krzysztof Hetman. Oberwało się rządowi za brak reakcji. Dlatego ma zostać złożony wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa.

W poniedziałek na placu Litewskim w Lublinie poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Hetman wraz z rolnikami z naszego regionu ogłosili, że będą się domagać dymisji ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka. Jak wskazywali, obecna sytuacja polskiego rolnictwa jest tragiczna, zaś rząd doprowadza do swoistego zamachu na rolników, którzy robią co mogą, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe. Cała sytuacja doprowadzi też do zrujnowania jednej z najbardziej dochodowej branży gospodarki.

Jak wskazywał Krzysztof Hetman, to co się działo w piątek na targach rolniczych w Kielcach, był to krzyk rozpaczy ludzi, którzy tracą swoje miejsca pracy i swój majątek przez brak jakichkolwiek działań i zaniechania rządu premiera Morawieckiego. Przypomniał, że minister Kowalczyk dostał swego rodzaju kredyt zaufania, gdyż wszyscy sądzili, że po ministrze Pudzie już nic gorszego polskiemu rolnictwu nie może się trafić. Niestety jego działalność jest absolutnym zaprzeczeniem tego, czego oczekiwali polscy rolnicy.

Krzysztof Hetman przypomniał o problemie ze zbożem z Ukrainy, które destabilizuje polski rynek, tymczasem rząd nic w tej sprawie nie robi. Wspomniał również, że w latach 2019-2022 w Polsce ubyło połowę gospodarstw produkujących trzodę chlewną. Ze 120 tys. ich liczba spadła do 60 tys., co oznacza, że na skutek braku jakichkolwiek działań ze strony rządu dziennie ubywało 51 stad. Kolejne kwestie to załamanie się rynku mleka, gdzie nie ma żadnej reakcji rządu. Problemem jest też wzrost rat kredytów, które rolnicy zaciągnęli na zakup sprzętu czy nawozów.

– Rolnicy są przytłoczeni brakiem możliwości sprzedaży swoich produktów, kosztami kredytów, które niezwykle wrosły,do tego dochodzi wzrost kosztów produkcji jeśli chodzi o kwestie energii czy też gazu i cen nawozów sztucznych. Obecnie nie są dalej stanie prowadzić swojej działalności rolniczej. Stąd ta ogromna frustracja i wściekłość rolników. To tu, z serca województwa lubelskiego, gdzie organizuje się najwięcej protestów rolniczych wobec rządu premiera Morawieckiego, mówimy dość. Minister Kowalczyk do dymisji – mówił europoseł.

Anna Obel – Szurek z powiatu łęczyńskiego wyjaśniała, że wraz z mężem zaczynali od 5 ha, teraz gospodarują na 200 ha. Przez te wszystkie lata gospodarstwo się cały czas rozwijało, jednak wszystko się zmieniło w tym roku, kiedy to pojawił się ogromny kryzys. Całe zebrane przez nich w ubiegłym roku zboże wciąż leży w elewatorach i nie ma go gdzie sprzedać. W tamtym roku cena rzepaku osiągała 4 tys. zł za tonę, w tym roku jest to 2200 zł.

– Lubelszczyzna to przede wszystkim region znany z czystego powietrza i świetnych produktów żywnościowych. Jeżeli teraz to zmarnujemy, przyszłe pokolenia, nasze dzieci i nasi wnukowie nam tego nie wybaczą – mówiła Anna Obel – Szurek dodając, że wprowadzane jest zboże z Ukrainy, które nie spełnia wyśrubowanych norm unijnych, a polscy rolnicy nie mają warunków do sprzedaży swoich płodów. Ignorancja władzy jest zatrważająca, każdy ignoruje rolników.

Z kolei Mariusz Augustyniak z powiatu świdnickiego dodał, że szereg produktów żywnościowych trafia na nasz rynek w niekontrolowanych ilościach. Rządzący nie zastanowili się w żaden sposób, jak nad tym zapanować. Polski rolnik przechodzi szereg kontroli, a jego produkty wiele badań. Tymczasem zboże z Ukrainy jest odprawiane w kilka minut. Wspomniał również, że proponowane przez rząd dopłaty do zboża są swego rodzaju jałmużną, kiedy rolnikowi zabrano 100 zł, chce się dać 20 i on ma się z tego cieszyć?.

Natomiast radny sejmiku wojewódzkiego Grzegorz Kapusta, który od 20 lat zajmuje się branżą mleczarską dodał, że również ceny mleka w ostatnim czasie zaczęły gwałtownie spadać. Od stycznia jest ona mniejsza o 1/3. Jeżeli nie będzie interwencji w tej sprawie, gospodarstwa mleczarskie podzielą los tych, które produkowały trzodę chlewną. Tymczasem ceny gazu i prądu wzrosły trzykrotnie. Jest to bardzo groźne i branża tego nie udźwignie.

(fot. Krzysztof Hetman)

19 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Tylko Tusk wraz z PSLem uratują polskie lasy, polskie mięso, polski węgiel i polskich rolników przed zalewem zboża z Ukrainy!

  2. Ocena: 0

    Agroszczujnia płacone ma w rublach.

  3. Ocena: 0

    Oooo! PSL interesuje się losem rolników. Chyba idą wybory!

  4. Ocena: 0

    … nic się na wsi nie opłaca a ziemia rolna zdrożała 20% przez rok … zboże tanie a jaja na targu 1.20 , rzepak tani a olej drogi … a polska żywność podobno najlepsza na świecie i mieliśmy zalać nią całą europę … coś nie pykło ?

  5. Ocena: 0

    Idą wybory bo psl zakłada gumofilce i udaje rolników. Problemy rolnictwa i leśnictwa wynikają z polityki unijnej która ma swoich wysłanników w postaci hełmana i innych co lubią sprzedawać polską ziemię i polskie interesy. Zniszczono polskie małe gospodarstwa rodzinne i teraz chcą zniszczyć te większe. Prawdziwych rolników nie oszukacie a reprezentowanie głupiej polityki green deal przyniesie wam klęskę w najbliższych wyborach czego wam serdecznie życzę

  6. obornik zalatuje z arbuzów

  7. Ocena: 0

    Tylko PiS.

  8. dość oszustów z PISu dno jak POprzednicy

  9. OO PSL przypomniał sobie o frajerach? Tak o rolnikach mówił ich minister rolnictwa niejaki Marek Sawicki. Teraz wielcy obrońcy frajerów? PSL to oszuści i dno. U mnie najwięcej nowego sprzętu, wyremontowane budynki ma były jeden z dyrektorów w urzędzie marszałkowskim za PSL.

  10. Szymon masz rację. Oddadzą wszystko Niemcom jak robili to przez 8 lat swojego niszczenia rolnictwa i wsi.