04/06/2026
690 680 960

Przywiozła dziecko do szkoły. Nie zdążyła odjechać, a zostało ono potrącone (zdjęcia)

Dziecko po wyjściu z auta od razu postanowiło przebiec na drugą stronę jezdni. Zostało potrącone tuż przy samochodzie matki, która nie zdążyła nawet ruszyć.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 7:20 w Wilczopolu. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o potraceniu dziecka przez samochód osobowy. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze drogówki, kobieta przywiozła swoje dziecko do szkoły. Zatrzymała się po drugiej stronie jezdni, aby pociecha mogła wysiąść.

Dziecko po opuszczeniu auta zaczęło przebiegać przez jezdnię. W wyniku tego dostało się pod koła nadjeżdżającego mercedesa, którym kierowała 26-latka.

Potrącone 12-latnie dziecko trafiło do szpitala. Teraz policjanci prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie.

15 komentarzy

  1. Jak się wypuszcza dziecko z samochodu w miejscu nie przeznaczonym do tego to są efekty! Przy szkole jest miejsce gdzie można bezpiecznie pozostawić dziecko żeby poszło do szkoły nie przebiegajac przez ulicę! Rano jest zawsze duży ruch i nie wyobrażam sobie żeby wypuścić dziecko w ten sposób. Jak widać myślenie czasem boli…

  2. Ocena: 12

    12 lat, a nie wie jak się ma zachować przechodząc na drugą stronę jezdni. Jak będzie miało 20 może złapie o co w tym chodzi. Szkoda tylko 26 latki.

  3. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 10

    „Przywiozła dziecko do szkoły. Nie zdążyła odjechać, a zostało ono potrącone”

    Czyli podwożenie dzieciaczków pod same drzwi szkoły jednak nie gwarantuje bezpieczeństwa? Może zostało potrącone przez innego rodzica, które swoją latorośl chciało podwieźć jeszcze bliżej?

    Trzeba zamienić szkolne boiska i dziedzińce na parkingi i pozwolić, by tam rodzice mogli wysadzać swoje dzieci. Wtedy już na pewno będzie bezpiecznie.

    • Dlatego najlepiej jest parkować w drzwiach. Nawet jeżeli kieruje się ciężarówką, to zawsze lepiej tą ciężarówką podjechać chodnikiem, żeby było bliżej i bezpieczniej.

      • Odi Profanum Vulgus
        Ocena: 5

        Dokładnie. Jeszcze więcej samochodów w bezpośrednim otoczeniu szkół, a na pewno będzie bezpieczniej.

  4. a czy matka ma siano w głowie ? zostawiając dziecko na jezdni Panie Mietku ?

    • Nie obrażaj. Ona ma samochód. Ba – pewnie kilka w rodzinie. I może nawet prawo jazdy ma. A pieszo też mało chodzi.

  5. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Ja tyle lat jeżdżę koło szkół i parkingów skąd może wyskoczyć mi dziecko, włączam se trojeczke i pykam około 40 km Audi i obserwuje pojazdy,nogi na dole pojazdów i głowy w pojazdach

  6. Na forum może być problem z oceną tej sytuacji.
    Bo jeżeli uznamy, że matka i dziecko to samochodzistki, to wiadomo, że: wypadek zawsze może się coś zdarzyć, czegoś można nie zauważyć, można mieć gorszy dzień, droga może być słabo oznakowana itp.
    Ale jeżeli uznamy, że obie już opuściły auto, a więc stały się osobami pieszymi – to wulgaryzmów może zabraknąć do oceny tej sytuacji i głupoty tych pieszych.

  7. Zasadne w tym przypadku byłoby poznanie stylu jazdy pani kierującej, w rejonie innych szkół, szkół do których nie chodzą jej dzieci.

  8. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: -4

    Ja tu od lat o tym piszę że policji i instruktorom jazdy nie zależy na bezpieczeństwie,bo jak by tak było,to ta kobieta która potrąciła to dziecko , mogła się rozglądać,ale po co się rozglądać,trzeba jechać z klapkami na oczach,mnie tu Franio krytykował za brak hamulców bo jeden tydzień tak jeździłem i co kogoś potrąciłem, rozglądałem się, jechałem wolno i hamowałem ręcznym

  9. Czy ta kierująca mercedesem potrafi myśleć logicznie . Przy szkołach zawsze jedzie się wolno i ostrożnie . Chyba widziała samochód na poboczu , można było domniemywać że dziecko może się pojawić na jezdni .

    • Kierująca mercedesem potrafi myśleć logicznie , miała się się zatrzymać i przepchnąć samochód, bo szkoła? Tam się jedzie 40/50 h ale jak dziecina niespodziewanie wypada na jezdnię i ma 'klapki’ na oczach to nawet inny pieszy może potrącić. Matka powinna odpowiadać, za brak odpowiedzialność

      • przy szkole w Wilczopolu jest ograniczenie do 30 km/h…

        Inna rzecz:
        tym mercedesem omijał/przejeżdżał obok tej kobiety, prawdopodobnie mógł widzieć wysiadające dziecko.

        Lepiej zwolnić, ale to już każdy dokonuje wyboru

        • Najlepiej byłoby gdyby każdy kierowca, zatrzymywał się w pobliżu szkoły, wychodził z auta i sprawdzał, czy czasami nie ma dziecka w pobliżu. Przecież to było 12 letnie, a nie 2 letnie dziecko!!! W tym wieku powinna być już świadomość, jak może się skończyć ” wybieg” na jezdnię. Zwłaszcza, że dzieci mają zajęcia o tematyce ruchu drogowego pod kątem karty rowerowej.Nawet sarny i losie ,coraz częściej, wahają się na poboczu i oceniają czy mogą bezpiecznie przejść.

Dodaj komentarz