Przyjechali wyciąć potężne drzewo, mieszkańcy stanęli w obronie dębu (zdjęcia)
13:00 24-06-2021 | Autor: redakcja
Działka, na której rośnie okazały dąb znajduje się w rejonie ulic Perłowej i Bursztynowej. Pośrodku działki rośnie pomnikowe drzewo, okazały dąb bezszypułkowy. Dzisiaj rano na miejsce przyjechało kilka osób ze sprzętem do wycinki. Początkowo mieszkańcy sądzili, że tak jak co roku, zostanie przeprowadzona pielęgnacja drzewa.
Kiedy zauważyli, że ekipa zaczyna wycinać drzewo, przystąpili do działania i zablokowali prace. Na miejscu interweniowała policja oraz straż miejska. Okazało się, że wykonawca ma wszystkie niezbędne pozwolenia na wycinkę drzewa. Wydali je miejscy urzędnicy. Mieszkańcy zebrali się w rejonie drzewa i powiedzieli, że się nie poddadzą.
Obrońcy drzewa skontaktowali się również z Ligą Ochrony Przyrody, a także zmierzyli obwód pnia dębu. Jak się okazuje, ma on aż 310 cm. Wszystko wskazuje jednak na to, że po decyzjach urzędników, los drzewa jest niestety przesądzony.
– Dzwoniłam do Ligi Ochrony Przyrody, pani powiedziała, że jeżeli drzewo ma na wysokości 1,3 m w obwodzie 3 metry to jest to pomnik przyrody. Mierzyliśmy, ma 3 metry i 10 centymetrów. W związku z tym, jest do drzewo piękne, zdrowe, które rodzi owoce, więc nikomu to nie przeszkadza. Tutaj bawią się dzieci, pod tym drzewem. Byli panowie, mierzyli komputerowo. Jak zapytałam, co robią, to się okazało, że jest ono bardzo niezdrowe. Jak ja się tym zainteresowałam, to się okazało, że panowie muszą jeszcze raz zrobić pomiary. I, że jednak w 20% ten pień jest zdrowy. Zapytał skąd macie zlecenie, czy badacie wszystkie stare drzewa na tym terenie. Powiedzieli, że to jest zlecenie na to konkretne drzewo. Wiadomo, że chodzi o to, żeby wyciąć. Żeby postawić tutaj jakiś beton. Deweloper postawi sobie piękny blok i będą sklepy na dole i tyle. To jest teren miejski. Policja była, od panów wzięli dokument, okazuje się, że jest podpisany już przez Urząd Miasta, przez prezydenta, że mogą to zrobić. Przyjechali i zaczęli wycinać. Wycięli już jedną wielką gałąź. My się wystraszyliśmy, że nam to drzewo zamordują. My chcemy, żeby to drzewo zostało, żeby ten teren został, bo jest to teren gdzie mogą bawić się dzieci. Niedaleko dzieci miały boisko przy ul. Bursztynowej, dzieci bawiły się, ale zlikwidowano to. Zaorano tą zieloną trawę i już stoi piękny budynek w środku osiedla – powiedziała pani Anna, jedna z mieszkanek.
W rejonie ul. Perłowej 8 jest to jedyne stare drzewo i tak naprawdę jedyny zielony teren. Mieszkańcy sprzeciwiają się wycince drzewa mającego kilkadziesiąt lat.
– Wiadomo, że chodzi tu o wstawienie boku. Nie chcemy mieć kolejnej budowy pod nosem. Jest betonowy las. My chcemy zostawić to drzewo. Ludzie podchodzą do tego emocjonalnie – mówi jeden z mieszkańców.
Jak informuje Miasto Lublin, do Biura Miejskiego Architekta Zieleni wpłynęło podanie w sprawie wydania zezwolenia na usunięcie drzewa rosnącego na terenie prywatnej działki położonej przy ul. Perłowej.
– Przedłożona przez Wnioskodawcę ekspertyza dendrologiczna wykonana przez Instytut Produkcji Ogrodniczej Zakład Roślin Ozdobnych i Dendrologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, wykazała między innymi na pniu duże pęknięcie po stronie północnej z wyraźnym rozkładem próchniczym tkanek, a od południa bliznę z początkami pęknięcia podłużnego. W koronie stwierdzono także widoczny posusz fizjologiczny obejmujący około 30% masy korony. Pień drzewa ze względu na pęknięcie oraz ubytki został poddany badaniu tomografem. Badania te wykazały, iż dąb znajduje się w bardzo złej kondycji zdrowotnej. Drzewo wizualnie sprawia wrażenie stabilnego i zdrowego jednak zachowuje tylko 1% żywotności. Postępujące procesy destrukcyjne wnętrza pnia, bardzo rozległe w jego niższych partiach, stanowią o bardzo dużym zagrożeniu wyłamaniem u podstawy. Tomografia komputerowa uwidoczniła bardzo duże zmiany wewnętrzne, stanowiące olbrzymie ryzyko dla otoczenia. Ze względu na stan zachowania oraz zbyt duże ryzyko upadku powyższe drzewo zakwalifikowano do usunięcia – tłumaczy nam Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Jak nam przekazano, drzewo nie jest pomnikiem przyrody. Mimo, że może mieć jego parametry pod kątem wielkości, to jednak stan zdrowotny dębu dyskwalifikuje go do tego tytułu.
– W wydanej decyzji, w zamian za usunięte drzewo zobowiązano Wnioskodawcę do posadzenia 10 sztuk drzew liściastych ozdobnych w terminie do końca listopada br. Ponadto Wnioskodawca został poinformowany, że w przypadku stwierdzenia na planowanym do usunięcia drzewie występowania gatunków objętych ochroną gatunkową (na podstawie art. 52 ustawy o ochronie przyrody) należy uzyskać odrębną decyzję regionalnego dyrektora ochrony środowiska na odstępstwa od zakazów obowiązujących w stosunku do gatunków roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną ścisłą lub częściową – wyjaśnia Justyna Góźdź.









(fot. lublin112.pl)
cyt. ,, – Wiadomo, że chodzi tu o wstawienie boku. Nie chcemy mieć kolejnej budowy pod nosem. Jest betonowy las. My chcemy zostawić to drzewo. Ludzie podchodzą do tego emocjonalnie – mówi jeden z mieszkańców.” – to trzeba było się przeprowadzić na wieś, najlepiej obok lasu. Najlepsze jest to że po raz kolejny samozwańczy obrońcy chcą decydować o tym co ma być na cudzej działce.
brawa dla chrabąszcza! Ok. Jak drzewo stanowi zagrożenie to wyciąć. A w to miejsce wsadzić 4 drzewa! Ale nie! Bok postawimy. To przecież taki betonowy niby las 😀
naprawdę nie martwi cię to że bezkrytycznie pozwala się wycinać piękne okazy drzew i betonować każdy kawałek ziemi jaki został…?
czy ja mogę sobie swobodnie wyciąć stare drzewo z własnej działki…?
wiec nie pie…ol mi tu o świętym prawie własności….
Oczywiście, że możesz wyciąć drzewo z własnej działki na takich samych zasadach.
Pozałatwiaj wszystkie formalności i zgody.
I teraz pomyśl – masz zgodę na wycięcie drzewa bo chcesz sobie wybudować dom.
Zbiegają się twoi sąsiedzi i nie pozwalają wyciąć ci drzewa na twojej działce.
widać żeś teoretyk….
to urzedas decyduje czy da ci pozwolenie czy nie…
może pozwolić może nie…
a to zależy od wielu czynników np kto chce wyciąć… i jakie ma koneksje…
deweloperce lubelskiej wyjątkowo łatwo uzyskać pozwolenie…
prywatnie nie masz szans…
Nie mów, że nie masz szans.
Jakoś ludzie budowali się na działkach, na których trzeba było wyciąć drzewo.
Ale zwróć uwagę na najważniejszy problem, o którym wspomniałem.
Przykładowo dostajesz zgodę na wycięcie drzewa na własnej działce a sąsiedzi ci na to nie pozwalają.
I pewnie wtedy byś się cieszył, że wokół ciebie mieszkają obrońcy przyrody.
czy znasz znaczenie słowa „swobodnie”…?
Przecież niedaleko jest wąwóz JPII i Stary Gaj w którym to nielegalnie budowane są tory rowerowe…
Ile drzew wycięto pod tamte tory rowerowe? Jeżeli wycieli to zgłosiłeś tę nielegalną wycinkę?
Nie. Lepiej wyciąć wszystko i postawić bloki. Przecież zieleń może być tylko na wsi.
Nie wszystko Prawe to Sprawiedliwe.
To niech teraz mieszkańcy opłacą koszty, które poniosła firma. Paliwo, konserwacja sprzętu, gaża pracowników.
Żuk nie lubi zieleni.
brawa dla chrabąszcza! Ok. Jak drzewo stanowi zagrożenie to wyciąć. A w to miejsce wsadzić 4 drzewa! Ale nie! Bok postawimy. To przecież taki betonowy niby las 😀
wyciąć wszystko i zabetonować… im szybciej ludzkość wyginie tym lepiej dla planety…
może następne cywilizacje będą mądrzejsze…
Daj przykład i zacznij od siebie…
niestety już się nie dam przykładu bo ubiegłeś mnie i już jesteś zabetonowany…
W czym problem? Ktoś sobie zarobi na betonie.
Trzeba było protestować jak wycinali drzewa na miejscu WASZYCH bloków.
10/10
Lepiej późno niż wcale. Wtedy nie protestowali, co nie odbiera im prawa do obecnego protestu.
Jeżeli to teren spółdzielni to jak najbardziej popieram mieszkańców a jeśli to działka prywatna to nie mają nic do gadania i tyle w temacie.
Skrzyżowanie: Franczaka lalka, Jagiellończyka, Skalskiego. Stoi drzewo w pasie drogowym. Nic nie widać. Ani samochodów, ani pieszych. To drzewo możecie wyciąć i przy okazji przebudować to skrzyżowanie bo ktoś tam zginie.
Czyli co jak zechce ściąć drzewo u siebie to zaraz wpadną ekooszołomy i przywiążą się do drzewa, bo nie wolno? Wolnoć Tomku w swoim domku. Nie wasz teren to WON!!
Mieszkam obok tego drzewa, więc ono ma bezpośredni wpływ na moje otoczenie i na moje zdrowie. Powiedziałbym, że mieszkańcy okoliczni powinni mieć zdanie co do tego, co zrobić z tym drzewem, a nie jednego dnia przyjeżdżają koparki i rozpoczynają rozbiórkę