Przybywa zniczy w miejscu, gdzie zginęła trójka nastolatków. Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura (nowe zdjęcia)
20:38 07-01-2023 | Autor: redakcja
20:38 07-01-2023 | Autor: redakcja
Skąd ci ludzie byli? Z Lublina czy okolic? Jeśli Lublin to jaka dzielnica, ewentualnie szkoła. Żeby ktoś nie pomyślał, że jestem wścibski to o szczegóły typu imię, nazwisko, klasa, ulica nie pytam, chodzi mi tylko o ogólną informację. Informacje szczegółowe mnie nie interesują. Kondolencje dla rodzin. I powrotu do zdrowia dla 16 latka życzę.
Na fb pisali, że szkoła 30.
…ale SP na Nałkowskich czy LO na Wajdeloty?
Os. Nałkowskich.
Ciekawe czy dla rodziny denatów nadal największym problemem na drodze są nieznakowane radiowozy albo rowerzyści.
Nieoznakowanych radiowozów może być więcej niż włosów na głowie ale rowerzyści to ogromne zagrożenie.
Jeżeli nie jeżdżą rowerami po chodnikach to nikogo nie zabiją. Więc nie wiem wobec kogo to zagrożenie.
I ciekawie to brzmi pod artykułem z trzema trupami. Żaden rowerzysta, nigdy w historii świata jeszcze takiego nie spowodował.
Jeżeli nie jeżdżą rowerami po chodnikach to nikogo nie zabiją. Więc nie wiem wobec kogo to zagrożenie.
Nie wiesz jak działa ludzka psychika, gdy nie szkoli się kierowców odpowiednio i nie wypracuje dobrych nawyków.
Twierdzisz, że rowerzysta może spowodować śmi3rć jedynie pieszego, wjeżdżając w niego, ale to nieprawda.
Może przykładowo wyjechać z bocznej uliczki wprost przed auto, którego kierowca odruchowo go wyminie i wpakuje się komuś na czołówkę – a to tylko jedna z możliwości.
7-letnie dziecko na rolkach też tak może wyjechać. Więc co? Obowiązkowe tablice dla ludzi wiozących duże zakupy w wózkach marketowych? Dlaczego dzisiejszy artykuł nie dotyczy rowerzysty?
Zagrożenie jest dla mnie i mojej psychiki. Wiem coś o tym. Wjedzie ci taki w bok, pognie drzwi, błotnik, zderzak i musisz sam sobie radzić bo kaskader nie ma OC.
i ile miałeś takich przypadków w życiu?
Największym zagrożeniem dla Ciebie jest twój bebzon, gdy rowerem po pijaku wracasz ze sklepu, z grilla, od znajomych. Też się o Ciebie boję.
Ciekawie to brzmi pod artykułem z trzema ofiarami śmiertelnymi. Żaden rowerzysta, nigdy w historii świata jeszcze takiego nie spowodował.
Tu też nie do końca mam rację. Żaden rowerzysta nie spowodował takiego wypadku kierując rowerem. Ale wielokrotnie rowerzyxta kierujący np. aŁdicą takie wypadki spowodował.
Rowerzyści w 2020 spowodowali 1396 wypadków. Zginęło w nich 111 osób, 1331 zostało rannych.
Zamiast stawiać znicze należałoby przemyśleć sobie, czy młodzież powinna robić co chce – np. noce wypady, czy rodzice powinni bardziej dbać o dobro dzieci (np. pozwalanie na jazdę w niekorzystnych warunkach dziecku, które dopiero co dostało prawo jazdy, czy też niezabezpieczenie pojazdu przed jego użyciem bez zgody rodziców), a nie o spełnianie ich zachcianek, a młodzi ludzie niech pomyślą nad tym, iż nie zawsze przekonanie o własnych umiejętnościach jest równe z ich posiadaniem. Rozmowy, śmiechy w czasie prowadzenia auta, być może alkohol, czy narkotyki (dopalacze) nigdy nie poprawiają koncentracji, właściwej oceny sytuacji, czy własnych umiejętności. Doświadczony kierowca popełnia błędy, ale ten chociaż zdaje sobie sprawę jak łatwo o nieszczęście i stara się unikać wszystkiego co go rozprasza w czasie jazdy.
Samo palenie zniczy, czy organizowanie marszów niczego nie uczą, ani nie zmienią.
Rodzice? Rodzice jeżdżą tak samo. Tylko, że im (rodzicom) się do tej pory udawało. Kilka razy rów, kilka razy krzaki, kilka obcierek. A tym czasie 2 kontrole drogowe. I tak wygląda to rozbijanie się samochodami w naszym kraju. Trzeci świat. A po akcji z granatnikiem w KGP to raczej piąty.
Czyli znasz i ich i ich rodziców?
Tak znam. Ze stylu kierowanie pojazdami. Jeżdżą jak każdy. Samochodem byle jak i byle prędzej. Ale rowerem po chodniku, bo na ulicy niebezpiecznie.
Znam. Narzekają na policję na drodze, że znaków na dużo, że mandaty za wysokie, że rowerzyści jeżdżą po ulicy jak chodnik pusty itp. Standattowe narzekanie przy niezauważaniu istoty problemu.
Franiu nie czepiaj się komedianta, on chciał tylko posłuchać granatnika.
To prawda, co piszesz. Kult głupoty, cwaniactwa i popisów u młodych. Selekcja naturalna, choć smutne to prawdziwe 🙁
Anka masz rację.
Gdyby było tak łatwo o nieszczęście jak piszesz, to statystyczny kierowca raz by dotarł na miejsce, a raz się rozbił. A tymczasem rozbija się ułamek promila, znaczna większość trafia na miejsce cało i zdrowo. Wynika z tego, że łatwiej się nie rozbić niż rozbić…
ciekawe, czy też byłyby takie żale, gdyby kierujący tym bolidem [***] zabił np. matkę z dzieckiem na pasach, bo raczej nie zwracał uwagi na przepisy….
gdyby zabił kogoś na pasach, to 75% tekstów byłoby, że ten na pasach mógł bardziej uważać.
I mieliby rację, bo wpaść w środku nocy pod pędzące ze 150km/h auto, na pustej drodze, na dwupasmówce – to trzeba mieć klapki na oczach i kołki w uszach…
Ale wjechać samochodem czy rowerem na przejazd kolejowy, którym jeździ 5 pociągów na dobę – to już pech, albo przejazd źle oznakowany.
Także Franiu widzisz że 75% osób sądzi że piesi nie uważają ?
75% osób, z pośród których 100% z nich jest pieszymi – twierdzi, że piesi to barany.
75% sądzi, że piesi nie uważają, a jednocześnie sami są wielokrotnie takimi samymi pieszymi. A od czasu do czasu nawet na rowerze się przejadą. Ale mniejsza nawet o to. W tym wypadku nie było osób pieszych ani na rowerze.
Wszyscy jadą po kierowcy. Czy wzięliście pod uwagę, że niestety mógł ulec presji małolatów i dał się podpuścić co do prędkości.
Wielkie współczucie rodzinom.
Jadą prawidłowo. Kierujący jest sprawcą tego wypadku, więc dobrze, że jadą. W kostnicy i tak już sobie komentarzy nie poczyta. Tam jest zimno i palce drętwieją.
Presja? Jaka presja? Sugerujesz psychotesty dla kierowców?
Czy wziąłeś pod uwagę, że wbrew woli pasażerów i pomimo ich uwag, żeby zwolnił, kierowca nie przestał popisywać się, czego to on nie potrafi z kierownicą po kilku tygodniach od otrzymania uprawnień?
Bombel jak kierowca może dać się podpuścić małolatom? Widać masz rozum małolata. Nie siadaj nigdy za kierownicę samochodu bo to samo ciebie czeka.
Ja w kwestii formalnej:
Czy konstrukcja słupa nie została naruszona? Trolejbusy kursują bez opóźnień i bezpiecznie?
Czy naprawa barierek zostanie pokryta z OC sprawcy, nawet jak on nie żyje?
Czy można prosić o patrol policji w tamtym miejscu, zatrzymujący osoby nagminnie przechodzące przez jezdnię w miejscu niedozwolonym w celu zapalenia znicza pod słupem? Stwarzają zagrożenie w ruchu, aby patrzeć jak ktoś tam zostanie potrącony i przybędzie kolejna ofiara.
Kto i na czyj koszt uprzątnie wypalone znicze?
Proszę o merytoryczne odpowiedzi bez emocji.
Niedaleko Jest przejście dla pieszych, żadne przestępstwo przejść po zieleni. Znicze może uprzątnąć tak naprawdę każdy czy tez zamienić je na nowe. W czym problem?
A kto to jest każdy? Nie znam nikogo takiego
Każdy? Tak samo „każdy” może wyzbierać twoje pety albo posprzątać po twoim psie? Bo jak widzę z odpowiedzi to raczej ty się nie pofatygujesz zabrać je jak się wypalą?
„Czy naprawa barierek zostanie pokryta z OC sprawcy, nawet jak on nie żyje?”
Jedno z głupszych pytań, jakie kiedykolwiek czytałem. Serio.
Co głupiego w tym pytaniu? To może zapytam inaczej – kto zapłaci za naprawę barierek?
Dobrze że nie zabił przypadkowych ludzi
Skąt wiesz, że nie zabił. PJ miał kilka tygodni. Przy takim stylu jazdy 80-latkowie rzucają się tuzinami przed maskę.
Potrenuj ortografię Franiu.
Wstyd jest, ale od błędów ortograficznych ludzie nie giną.
Poza tym, to na świecie są tysiące tematów ciekawszych do poznawania niż ortografia. W ortografii nie dostrzegam absolutnie nic ciekawego. Drugi raz matury nie będę zdawał. 3-ja z polskiego mi zupełnie wystarcza.
popracuj nad merytoryką
Głupich nie sieją 150 albo i więcej i są efekty wiadomo każdego szkoda ale to jak by na własne życzenie
Ile razy można to komentować.
Znicze powinni stawiać przed domem kierowcy.
słusznie
zresztą: czy znicz coś zmieni ?
Można modlić się w dowolnym miejscu; tu zaraz może dojść do kolejnego wypadku, gdy ktoś od znicza trafi pod koła auta
kierujący autem nie widzi, że ktoś się porusza po jezdni, czy w okolicy jezdni? A od rowerzystów wymagasz, żeby jechali 10km/h, bo obok biega piesek.