04/06/2026
690 680 960

Przybyło Ukraińców pracujących w Polsce. 60% aktywnych zawodowo chce większych szans na naszym rynku pracy

Ponad 759 tys. obywateli Ukrainy pracuje w Polsce – według stanu na 30 września 2025 r. – tj. o 7,2% więcej niż w analogicznym miesiącu 2024 r. oraz o 2,7% więcej niż w sierpniu 2025 r. Co więcej od 2014 roku liczba naszych wschodnich sąsiadów posiadających ważne zezwolenia na pobyt nad Wisłą wzrosła z 41 tys. do ponad 1,597 mln (dane GUS i Urząd ds. Cudzoziemców).

Mimo że wielu Ukraińców nadal przyjeżdża do Polski, to upływ czasu wcale nie sprawia, że czują się tu u siebie i są gotowi zostawać na stałe. Najnowsze badanie Grupy Progres pokazuje, że wcześniejsze doświadczenia migracyjne, zmiany w przepisach oraz nastawienie Polaków w znacznym stopniu kształtują ich codzienne życie i decyzje zawodowe. Aż 60% Ukraińców uważa, że polski rynek pracy powinien być bardziej otwarty, a 41% wciąż nie wie, czy wróci do ojczyzny po wojnie.

Od 2014 r. liczba Ukraińców posiadających ważne zezwolenia w Polsce zwiększyła się z 41 tys. do niemal 1,6 mln, wynika z danych Urzędu ds. Cudzoziemców (UDSC). Najbardziej dynamiczny przyrost odnotowano po wybuchu wojny w 2022 r., gdy liczba wniosków o zezwolenia czasowe osiągnęła najwyższy poziom – w 2022 r. złożono ich 290 584, a w 2023 r. prawie 296 tys.

W analogicznych latach o pobyt stały w Polsce starało się kolejno 13 496 i 13 334 naszych wschodnich sąsiadów. Choć później nastąpił niewielki spadek, to poziom migracji nadal przewyższa dane sprzed pandemii. Według danych UDSC przedstawiających stan na 1 października 2025 r., od stycznia 2025 r. Ukraińcy złożyli łącznie 230 060 wniosków o legalizację pobytu w Polsce, przy czym większość dotyczyła zezwolenia czasowego (201 640), a pozostałe to wnioski o pobyt stały (8 478) i status rezydenta długoterminowego UE (19 942).

Decyzje o przyjeździe najczęściej motywowane są potrzebą utrzymania rodziny, znalezienia stabilnego zatrudnienia oraz względną bliskością kulturową i językową. Niezmiennie wśród celów składania wniosków o pobyt czasowy dominują wyjazdy związane z pracą – od 2016 do 2025 r. złożono ich ponad 2,4 mln, przy przeszło 300 tys. dotyczących łączenia rodzin i ponad 162 tys. związanych z edukacją.

Ukraińcy w Polsce – coraz liczniejsi i niezdecydowani

Z najnowszych badań Grupy Progres wynika, że 41% Ukraińców nie wie, czy wróci do swojego kraju po zakończeniu wojny, 37% deklaruje, że tak, a 22% – że nie.

– Wysoki odsetek niezdecydowanych pokazuje, że uchodźcy wciąż próbują odnaleźć swoje miejsce między ojczyzną a nowym krajem. Decyzja o powrocie wymaga pewności, że życie w Ukrainie będzie bezpieczne i stabilne – mówi Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres. – Niepewność ta ma także wymiar praktyczny. Wiele osób zastanawia się, czy po wojnie będzie mieć pracę, dom i dostęp do edukacji. Wahanie nie oznacza braku więzi z krajem – raczej świadczy o potrzebie konkretnych gwarancji. Dodatkowo sytuacji nie ułatwiają zmieniające się przepisy dotyczące cudzoziemców ani niejednoznaczne interpretacje regulacji przez niektóre instytucje, a także niejednoznaczne nastawienie i negatywne opinie dotyczące osób z Ukrainy mieszkających w Polsce – dodaje ekspertka.

Polska potrzebuje bardziej otwartego rynku pracy

Według danych GUS za wrzesień 2025 r. w Polsce pracuje ponad 759 tys. Ukraińców, co stanowi 67% wszystkich cudzoziemców zatrudnionych w kraju. Tak duża obecność pracowników z Ukrainy sprawia, że kwestie dostępu do rynku pracy i procedur legalizacyjnych stają się kluczowym elementem dyskusji o funkcjonowaniu gospodarki.

Badania Grupy Progres wskazują, że 60% respondentów uważa, że Polska powinna bardziej otworzyć rynek pracy dla cudzoziemców, 28% nie ma zdania, a 12% twierdzi, że takie zmiany nie są potrzebne. Według Julii Nowickiej, ekspertki ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres, to wyraźny sygnał, że dostęp do legalnej pracy dla migrantów nadal jest utrudniony. W praktyce wiele osób napotyka na długie procedury administracyjne, a coraz częściej problem dotyczy także zatrudniania wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Dla części pracodawców staje się to realnym wyzwaniem, szczególnie gdy nie znajdują się oni w wykazie przedsiębiorców o istotnym znaczeniu dla gospodarki narodowej i nie mogą korzystać z uproszczonych ścieżek ani mechanizmów wsparcia przewidzianych dla podmiotów objętych programami rządowymi lub realizujących inwestycje z pomocą publiczną. W praktyce oznacza to, że wiele firm poszukujących specjalistów musi przechodzić standardowe, często długotrwałe procedury administracyjne, mimo że zapotrzebowanie na takie kompetencje jest realne i pilne.

Dodatkowym wyzwaniem pozostaje przewlekłość postępowań administracyjnych, widoczna już wcześniej przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę czy tych obejmujących pobyt czasowy i pracę. Sytuacja może się jeszcze bardziej skomplikować, bo 5 marca 2026 r. wznowiono wydawanie decyzji pobytowych dla obywateli Ukrainy z określonymi warunkami zatrudnienia. Powiązanie decyzji z konkretnym pracodawcą i warunkami wykonywania obowiązków zawodowych może zwiększyć liczbę wniosków o zmianę decyzji w przypadku przejścia do innej firmy. W efekcie system administracyjny zostanie dodatkowo obciążony napływem nowych spraw, co przy obecnych zasobach kadrowych urzędów może prowadzić do dalszego wydłużania czasu rozpatrywania wniosków. Dla przedsiębiorców oznacza to większą niepewność organizacyjną, a dla cudzoziemców wolniejszą integrację z rynkiem pracy i ograniczoną możliwość pełnego wykorzystania ich kwalifikacji.

Ukraińcy potrafią w migrację zarobkową

Badanie Grupy Progres wykazało, że 85% Ukraińców pracujących w Polsce miało wcześniej pozytywne doświadczenie emigracyjne. Znacząco wpływało ono na ich pewność siebie, zdolność adaptacji i gotowość do podejmowania nowych wyzwań.

– Ci, którzy wcześniej wyjeżdżali za granicę, szybciej odnajdują się w nowym środowisku – wiedzą, jak pokonać bariery językowe, załatwić formalności i zbudować kontakty zawodowe. Te doświadczenia dają im pewność siebie i odwagę, które sprawiają, że jeśli w Polsce nie znajdą możliwości rozwoju, nie będą się obawiać próbować gdzie indziej. To pokazuje, jak ważne jest, aby polski rynek pracy i polityka integracyjna zaczęły uwzględniać ich aspiracje i potencjał – w przeciwnym razie istniejący już niedobór pracowników może się jeszcze powiększyć, co w praktyce odczują także klienci – np. w postaci dłuższych terminów realizacji usług czy ograniczonej dostępności pracowników w sklepach, punktach usługowych czy sektorach produkcyjnych – podsumowuje Julia Nowicka, ekspertka Grupy Progres.

***

W komunikacie prasowym wykorzystano analizy danych GUS opublikowanych 10.03.2026 r. (Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce we wrześniu 2025 r.) oraz dane z raportu na temat obywateli Ukrainy (wg stanu na dzień 1 października 2025 r.) przygotowanego przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Tekst zawiera wyniki badania Grupy Progres przedstawione w raporcie „Ukraińscy pracownicy w Polsce. Perspektywy, wyzwania i integracja”. Raport prezentuje punkt widzenia obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce. Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI na próbie 1 027 osób, obejmującej Ukraińców w wieku od 18 lat wzwyż, reprezentujących różne grupy wykształcenia. Ankieta została zrealizowana we wrześniu 2025 roku.

Link do raportu: https://grupaprogres.pl/ukrainscy-pracownicy-w-polsce-perspektywy-wyzwania-i-integracja/

Źródło: Grupa Progres

24 komentarze

  1. Ocena: 31

    Uważać to mogą sobie u siebie na Ukrainie. Tutaj nie są u siebie i nigdy nie będą. Dosyć już tej wojennej turystyki.

    • Ocena: -18

      Według danych statystycznych największe skupiska polskich emigrantów znajdują się w kilku państwach Europy Zachodniej:

      Wielka Brytania – ok. 415 tys. Polaków

      Niemcy – ok. 407 tys.

      Holandia – ok. 132 tys.

      Norwegia – ok. 78 tys.

      Irlandia – ok. 69 tys.

      Im też każesz wracać do Polski?

  2. Ocena: 26

    To wracać! Granice są otwarte. Znajoma potrafi tam pojechać z dziećmi do dentysty i wrócić. Pomimo rakiet, problemów z prądem. To jak to jest?🙃😂

    • Ocena: -17

      Czyli Polacy pracujący na całym świecie też mają wracać, według twojej logiki?

      • Ocena: 20

        czy Polacy za granicą są tak hojnie obdarowywani różnymi socjalami, udogodnieniami, przez państwo do którego przyjechali i od razu daje im takie przywileje i pomoc?

        • Ocena: -12

          Masz Internet i nie potrafisz tego sprawdzić? Poważnie to jakiś problem dla ciebie?

          • Ocena: 11

            doskonale wiem jak szukać informacji, obnażyłem tylko brak twojej wiedzy jak w innych państwach traktowani są obywatele innych państw i jakie przysługują im różnego rodzaju socjale czy przywileje w porównaniu do tego co oferuje im antypolski rząd

            • Ocena: -10

              Czyli jednak nie potrafisz hahahahahaa pomóc ci?

              • Jesteś ukrem, dlatego bronisz swoich. Pracuję z takimi jak ty – wszystko się należy, roszczenia, roszczenia (bo bronimy was przed Putinem).

      • Tak! Bylem w Anglii w Yeovil na fabryce przez jakiś rok. Od razu jak zajechałem na start czekał na mnie komitet powitalny z darmowym mieszkaniem w internacie. Obudź się. Te rozbite Tesle jadące ścianą wschodnią przez Włodawę też są potrzebne, bo montują im lufy? Ośrodek Bukovel też rozbili i nie zjeżdżają na nartach? 🤡🤡

      • Ale jakiej logiki???
        ma być jak najlepiej dla NAS – czyli w ty przypadku kto chce to siedzi sobie w Anglii – a kto chce w PL i możemy nie chcieć tu imigrantow bo nasza gospodarka w porównaniu tych wymienionych powyżej jest słaba . Wcale automatycznie nie musimy wpuszczać imigrantow na dodatek z pretensjami. Mozemy wybrać model korzystny dla PL bez wpuszcania tu imigrantow. A sami jak najbardziej możemy jeździc tam gdzie chcemy. Ważne są potrzeby Polaków a nie imigrantów.
        Najlepszym modelem byłby model wizowy – rok dwa pracy i do widzenia następny proszę – bez pobytów, obywatelstwa itp.

  3. Ocena: 25

    Specjalista od 7 boleści, Polacy za granicą nie narzekają u nie WOŁAJĄ tylko dej, dej.

  4. czyli 40% bedzie siedziec na zasiłku ?

  5. Ocena: 20

    No to powiedzenie że jak nie podoba się tyrać za 3800 to na twoje miejsce czeka 10 chętnych za bramą nabiera ponownie znaczenia. Fajnie to widać jak uprawia się turystykę pracowniczą. W ciągu 3 ostatnich lat przerobiłem 6 firm i wszędzie zaczynasz od najniższej krajowej plus/ minus 200/300 na zachętę lub posiadane kompetencję. Ogólnie panuje zasada dusić Polaczków jak najwięcej za jak najmniej. Dla Ukraińców ta stawka to jest wysoki standard życia zarabiając tu nawet 3800 i wysyłając kasę tam gdzie średnia realna na Ukrze to jakieś 800 zł. Dla nich złoto dla nas błoto. Przed II Ś też byli tacy co mówili do Polaków kamienice są nasze a ulice wasze. I powiedzcie mi pod kogo to jest robione, dla kogo. Nas się gnoi, zabiera prawa obywatelskie a innym nadaje przywileje. Czy to już czwarty rozbiór naszego kraju, pod czyją okupacją jesteśmy. A później sługusy zachodnich korpo pierdo w tv że w polszej nie ma rąk do pracy, są i to dużo naszych Polskich, tylko nikt nie chcę robić za michę ryżu w przeliczeniu na cenę opłat spożywki i transportu. A 90% firm na Lubelszczyźnie to zachodni wyzyskiwacze i zmowa zarobkową u każdego micha ryżu i przez agencję której właścicielami są byli wysoko postawieni managerowie którzy żonglują pracownikami jak towarem na bazarze. Siedźcie dalej P[***] i oglądacie tą propagandową tv to za kilka lat bedziecieytu obcokrajowcami

  6. Ocena: 18

    Mimo że wielu Ukraińców nadal przyjeżdża do Polski, to upływ czasu wcale nie sprawia, że czują się tu u siebie i są gotowi zostawać na stałe – dmuchajmy na te iskierke, az rozpali sie w wielki ogien! tego by brakowalo, zeby [***] czuly sie tu jak w swoim chlewie!

  7. To ja Wam coś powiem koleżanka na rozmowie wszystko oki tylko jedno ostatnie pytanie Pani jakie ma obywatelstwo? Polskie to przykro nam nie będę ściemniał ale poszukujemy pracowników z Ukrainy bo będzie taniej dla firmy. To była odpowiedź rekrutera. I dalej swoje napiszę róbcie tak dalej a będziecie szukać pracy na Ukrainie.

  8. Ocena: 14

    Sasza za wschodniej granicy ma większe przywileje niż Ty. Polak w swoim kraju … człowiek drugiej kategorii.

  9. Ocena: 12

    Plan likwidacji, wynarodowienia, niszczenia Polski postępuje szybko i z sukcesem.
    Niebawem dojdą hindusi, więcej afryki i izraelici – którzy już pakują walizki, co jest dobrą informacja, a złą – znowu uciekają do nas, bo [***] wszystkim dają…

Dodaj komentarz