Przybyło Ukraińców pracujących w Polsce. 60% aktywnych zawodowo chce większych szans na naszym rynku pracy
10:21 11-03-2026 | Autor: redakcja
Mimo że wielu Ukraińców nadal przyjeżdża do Polski, to upływ czasu wcale nie sprawia, że czują się tu u siebie i są gotowi zostawać na stałe. Najnowsze badanie Grupy Progres pokazuje, że wcześniejsze doświadczenia migracyjne, zmiany w przepisach oraz nastawienie Polaków w znacznym stopniu kształtują ich codzienne życie i decyzje zawodowe. Aż 60% Ukraińców uważa, że polski rynek pracy powinien być bardziej otwarty, a 41% wciąż nie wie, czy wróci do ojczyzny po wojnie.
Od 2014 r. liczba Ukraińców posiadających ważne zezwolenia w Polsce zwiększyła się z 41 tys. do niemal 1,6 mln, wynika z danych Urzędu ds. Cudzoziemców (UDSC). Najbardziej dynamiczny przyrost odnotowano po wybuchu wojny w 2022 r., gdy liczba wniosków o zezwolenia czasowe osiągnęła najwyższy poziom – w 2022 r. złożono ich 290 584, a w 2023 r. prawie 296 tys.
W analogicznych latach o pobyt stały w Polsce starało się kolejno 13 496 i 13 334 naszych wschodnich sąsiadów. Choć później nastąpił niewielki spadek, to poziom migracji nadal przewyższa dane sprzed pandemii. Według danych UDSC przedstawiających stan na 1 października 2025 r., od stycznia 2025 r. Ukraińcy złożyli łącznie 230 060 wniosków o legalizację pobytu w Polsce, przy czym większość dotyczyła zezwolenia czasowego (201 640), a pozostałe to wnioski o pobyt stały (8 478) i status rezydenta długoterminowego UE (19 942).
Decyzje o przyjeździe najczęściej motywowane są potrzebą utrzymania rodziny, znalezienia stabilnego zatrudnienia oraz względną bliskością kulturową i językową. Niezmiennie wśród celów składania wniosków o pobyt czasowy dominują wyjazdy związane z pracą – od 2016 do 2025 r. złożono ich ponad 2,4 mln, przy przeszło 300 tys. dotyczących łączenia rodzin i ponad 162 tys. związanych z edukacją.
Ukraińcy w Polsce – coraz liczniejsi i niezdecydowani
Z najnowszych badań Grupy Progres wynika, że 41% Ukraińców nie wie, czy wróci do swojego kraju po zakończeniu wojny, 37% deklaruje, że tak, a 22% – że nie.
– Wysoki odsetek niezdecydowanych pokazuje, że uchodźcy wciąż próbują odnaleźć swoje miejsce między ojczyzną a nowym krajem. Decyzja o powrocie wymaga pewności, że życie w Ukrainie będzie bezpieczne i stabilne – mówi Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres. – Niepewność ta ma także wymiar praktyczny. Wiele osób zastanawia się, czy po wojnie będzie mieć pracę, dom i dostęp do edukacji. Wahanie nie oznacza braku więzi z krajem – raczej świadczy o potrzebie konkretnych gwarancji. Dodatkowo sytuacji nie ułatwiają zmieniające się przepisy dotyczące cudzoziemców ani niejednoznaczne interpretacje regulacji przez niektóre instytucje, a także niejednoznaczne nastawienie i negatywne opinie dotyczące osób z Ukrainy mieszkających w Polsce – dodaje ekspertka.
Polska potrzebuje bardziej otwartego rynku pracy
Według danych GUS za wrzesień 2025 r. w Polsce pracuje ponad 759 tys. Ukraińców, co stanowi 67% wszystkich cudzoziemców zatrudnionych w kraju. Tak duża obecność pracowników z Ukrainy sprawia, że kwestie dostępu do rynku pracy i procedur legalizacyjnych stają się kluczowym elementem dyskusji o funkcjonowaniu gospodarki.
Badania Grupy Progres wskazują, że 60% respondentów uważa, że Polska powinna bardziej otworzyć rynek pracy dla cudzoziemców, 28% nie ma zdania, a 12% twierdzi, że takie zmiany nie są potrzebne. Według Julii Nowickiej, ekspertki ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres, to wyraźny sygnał, że dostęp do legalnej pracy dla migrantów nadal jest utrudniony. W praktyce wiele osób napotyka na długie procedury administracyjne, a coraz częściej problem dotyczy także zatrudniania wysoko wykwalifikowanych specjalistów.
Dla części pracodawców staje się to realnym wyzwaniem, szczególnie gdy nie znajdują się oni w wykazie przedsiębiorców o istotnym znaczeniu dla gospodarki narodowej i nie mogą korzystać z uproszczonych ścieżek ani mechanizmów wsparcia przewidzianych dla podmiotów objętych programami rządowymi lub realizujących inwestycje z pomocą publiczną. W praktyce oznacza to, że wiele firm poszukujących specjalistów musi przechodzić standardowe, często długotrwałe procedury administracyjne, mimo że zapotrzebowanie na takie kompetencje jest realne i pilne.
Dodatkowym wyzwaniem pozostaje przewlekłość postępowań administracyjnych, widoczna już wcześniej przy uzyskiwaniu zezwoleń na pracę czy tych obejmujących pobyt czasowy i pracę. Sytuacja może się jeszcze bardziej skomplikować, bo 5 marca 2026 r. wznowiono wydawanie decyzji pobytowych dla obywateli Ukrainy z określonymi warunkami zatrudnienia. Powiązanie decyzji z konkretnym pracodawcą i warunkami wykonywania obowiązków zawodowych może zwiększyć liczbę wniosków o zmianę decyzji w przypadku przejścia do innej firmy. W efekcie system administracyjny zostanie dodatkowo obciążony napływem nowych spraw, co przy obecnych zasobach kadrowych urzędów może prowadzić do dalszego wydłużania czasu rozpatrywania wniosków. Dla przedsiębiorców oznacza to większą niepewność organizacyjną, a dla cudzoziemców wolniejszą integrację z rynkiem pracy i ograniczoną możliwość pełnego wykorzystania ich kwalifikacji.
Ukraińcy potrafią w migrację zarobkową
Badanie Grupy Progres wykazało, że 85% Ukraińców pracujących w Polsce miało wcześniej pozytywne doświadczenie emigracyjne. Znacząco wpływało ono na ich pewność siebie, zdolność adaptacji i gotowość do podejmowania nowych wyzwań.
– Ci, którzy wcześniej wyjeżdżali za granicę, szybciej odnajdują się w nowym środowisku – wiedzą, jak pokonać bariery językowe, załatwić formalności i zbudować kontakty zawodowe. Te doświadczenia dają im pewność siebie i odwagę, które sprawiają, że jeśli w Polsce nie znajdą możliwości rozwoju, nie będą się obawiać próbować gdzie indziej. To pokazuje, jak ważne jest, aby polski rynek pracy i polityka integracyjna zaczęły uwzględniać ich aspiracje i potencjał – w przeciwnym razie istniejący już niedobór pracowników może się jeszcze powiększyć, co w praktyce odczują także klienci – np. w postaci dłuższych terminów realizacji usług czy ograniczonej dostępności pracowników w sklepach, punktach usługowych czy sektorach produkcyjnych – podsumowuje Julia Nowicka, ekspertka Grupy Progres.
***
W komunikacie prasowym wykorzystano analizy danych GUS opublikowanych 10.03.2026 r. (Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce we wrześniu 2025 r.) oraz dane z raportu na temat obywateli Ukrainy (wg stanu na dzień 1 października 2025 r.) przygotowanego przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.
Tekst zawiera wyniki badania Grupy Progres przedstawione w raporcie „Ukraińscy pracownicy w Polsce. Perspektywy, wyzwania i integracja”. Raport prezentuje punkt widzenia obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce. Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI na próbie 1 027 osób, obejmującej Ukraińców w wieku od 18 lat wzwyż, reprezentujących różne grupy wykształcenia. Ankieta została zrealizowana we wrześniu 2025 roku.
Link do raportu: https://grupaprogres.pl/ukrainscy-pracownicy-w-polsce-perspektywy-wyzwania-i-integracja/
Uważać to mogą sobie u siebie na Ukrainie. Tutaj nie są u siebie i nigdy nie będą. Dosyć już tej wojennej turystyki.
Według danych statystycznych największe skupiska polskich emigrantów znajdują się w kilku państwach Europy Zachodniej:
Wielka Brytania – ok. 415 tys. Polaków
Niemcy – ok. 407 tys.
Holandia – ok. 132 tys.
Norwegia – ok. 78 tys.
Irlandia – ok. 69 tys.
Im też każesz wracać do Polski?
zdrajcy narodu
zabrać obywatelstwo
To wracać! Granice są otwarte. Znajoma potrafi tam pojechać z dziećmi do dentysty i wrócić. Pomimo rakiet, problemów z prądem. To jak to jest?🙃😂
Czyli Polacy pracujący na całym świecie też mają wracać, według twojej logiki?
czy Polacy za granicą są tak hojnie obdarowywani różnymi socjalami, udogodnieniami, przez państwo do którego przyjechali i od razu daje im takie przywileje i pomoc?
Masz Internet i nie potrafisz tego sprawdzić? Poważnie to jakiś problem dla ciebie?
doskonale wiem jak szukać informacji, obnażyłem tylko brak twojej wiedzy jak w innych państwach traktowani są obywatele innych państw i jakie przysługują im różnego rodzaju socjale czy przywileje w porównaniu do tego co oferuje im antypolski rząd
Czyli jednak nie potrafisz hahahahahaa pomóc ci?
Jesteś ukrem, dlatego bronisz swoich. Pracuję z takimi jak ty – wszystko się należy, roszczenia, roszczenia (bo bronimy was przed Putinem).
Tak! Bylem w Anglii w Yeovil na fabryce przez jakiś rok. Od razu jak zajechałem na start czekał na mnie komitet powitalny z darmowym mieszkaniem w internacie. Obudź się. Te rozbite Tesle jadące ścianą wschodnią przez Włodawę też są potrzebne, bo montują im lufy? Ośrodek Bukovel też rozbili i nie zjeżdżają na nartach? 🤡🤡
Ale jakiej logiki???
ma być jak najlepiej dla NAS – czyli w ty przypadku kto chce to siedzi sobie w Anglii – a kto chce w PL i możemy nie chcieć tu imigrantow bo nasza gospodarka w porównaniu tych wymienionych powyżej jest słaba . Wcale automatycznie nie musimy wpuszczać imigrantow na dodatek z pretensjami. Mozemy wybrać model korzystny dla PL bez wpuszcania tu imigrantow. A sami jak najbardziej możemy jeździc tam gdzie chcemy. Ważne są potrzeby Polaków a nie imigrantów.
Najlepszym modelem byłby model wizowy – rok dwa pracy i do widzenia następny proszę – bez pobytów, obywatelstwa itp.
Specjalista od 7 boleści, Polacy za granicą nie narzekają u nie WOŁAJĄ tylko dej, dej.
Komentarz ukryty, pokaż
byłeś widziałeś i opowiesz?
czyli 40% bedzie siedziec na zasiłku ?
Wśród Polaków tylko 55% ludzi w wieku produkcyjnym pracuje. Ten wskaźnik jest najniższy w UE.
Dzieci mają iść do pracy ?
No to powiedzenie że jak nie podoba się tyrać za 3800 to na twoje miejsce czeka 10 chętnych za bramą nabiera ponownie znaczenia. Fajnie to widać jak uprawia się turystykę pracowniczą. W ciągu 3 ostatnich lat przerobiłem 6 firm i wszędzie zaczynasz od najniższej krajowej plus/ minus 200/300 na zachętę lub posiadane kompetencję. Ogólnie panuje zasada dusić Polaczków jak najwięcej za jak najmniej. Dla Ukraińców ta stawka to jest wysoki standard życia zarabiając tu nawet 3800 i wysyłając kasę tam gdzie średnia realna na Ukrze to jakieś 800 zł. Dla nich złoto dla nas błoto. Przed II Ś też byli tacy co mówili do Polaków kamienice są nasze a ulice wasze. I powiedzcie mi pod kogo to jest robione, dla kogo. Nas się gnoi, zabiera prawa obywatelskie a innym nadaje przywileje. Czy to już czwarty rozbiór naszego kraju, pod czyją okupacją jesteśmy. A później sługusy zachodnich korpo pierdo w tv że w polszej nie ma rąk do pracy, są i to dużo naszych Polskich, tylko nikt nie chcę robić za michę ryżu w przeliczeniu na cenę opłat spożywki i transportu. A 90% firm na Lubelszczyźnie to zachodni wyzyskiwacze i zmowa zarobkową u każdego micha ryżu i przez agencję której właścicielami są byli wysoko postawieni managerowie którzy żonglują pracownikami jak towarem na bazarze. Siedźcie dalej P[***] i oglądacie tą propagandową tv to za kilka lat bedziecieytu obcokrajowcami
komentarz w stylu kremlowskiego patriotyzmu może po prostu lichy kremlbot
Mimo że wielu Ukraińców nadal przyjeżdża do Polski, to upływ czasu wcale nie sprawia, że czują się tu u siebie i są gotowi zostawać na stałe – dmuchajmy na te iskierke, az rozpali sie w wielki ogien! tego by brakowalo, zeby [***] czuly sie tu jak w swoim chlewie!
To ja Wam coś powiem koleżanka na rozmowie wszystko oki tylko jedno ostatnie pytanie Pani jakie ma obywatelstwo? Polskie to przykro nam nie będę ściemniał ale poszukujemy pracowników z Ukrainy bo będzie taniej dla firmy. To była odpowiedź rekrutera. I dalej swoje napiszę róbcie tak dalej a będziecie szukać pracy na Ukrainie.
Sasza za wschodniej granicy ma większe przywileje niż Ty. Polak w swoim kraju … człowiek drugiej kategorii.
Które to są te lepsze i większe przywileje napiszesz nam?
Plan likwidacji, wynarodowienia, niszczenia Polski postępuje szybko i z sukcesem.
Niebawem dojdą hindusi, więcej afryki i izraelici – którzy już pakują walizki, co jest dobrą informacja, a złą – znowu uciekają do nas, bo [***] wszystkim dają…