Przeszukania w biurach Lidla i firm przewozowych. UOKiK sprawdza podejrzenie zmowy na rynku pracy
08:17 25-05-2026 | Autor: redakcja
Pracownicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadzili przeszukania w biurach Lidla oraz kilku firm przewozowych. Działania objęły m.in. firmy z Pilzna, Łukowa, Bogucina oraz Ochudna.
Postępowanie prowadzone przez Prezesa UOKiK ma na celu sprawdzenie, czy przedsiębiorcy mogli zawrzeć porozumienie ograniczające konkurencję na rynku pracy. Chodzi o podejrzenie, że przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla mogli ustalić, iż nie będą konkurować między sobą o pracowników.
Podejrzenie zakazu przejmowania kierowców
Według UOKiK podejrzewane porozumienie mogło polegać na tym, że firmy transportowe nie zatrudniały kierowców pracujących wcześniej u innych przewoźników uczestniczących w zmowie. Takie ustalenia mogły być dokonywane bezpośrednio między przedsiębiorcami lub za pośrednictwem Lidla.
Urząd sprawdza również, czy sieć handlowa mogła stworzyć mechanizm umożliwiający funkcjonowanie takiego porozumienia. Jak wynika z materiałów UOKiK, mogło to polegać na uniemożliwianiu wjazdu na teren centrów dystrybucyjnych Lidla kierowcom, którzy wcześniej byli zatrudnieni u konkretnego przewoźnika.
Podejrzenia dotyczą także możliwego zakazu przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych przedsiębiorstw faktycznie realizujących przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów.
UOKiK analizuje zebrany materiał
Prezes UOKiK podkreśla, że zmowy na rynku pracy uderzają bezpośrednio w pracowników, ograniczając im możliwość swobodnej zmiany zatrudnienia oraz negocjowania lepszych warunków.
– Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie – są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Na obecnym etapie postępowanie ma charakter wyjaśniający i prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Oznacza to, że UOKiK dopiero weryfikuje, czy istnieją podstawy do wszczęcia postępowania antymonopolowego.
Jeżeli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, Prezes UOKiK może postawić zarzuty konkretnym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję przedsiębiorcy grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu. Menadżerowie odpowiedzialni za zawarcie zmowy mogą natomiast zostać ukarani kwotą do 2 mln zł.
Program leniency i rola sygnalistów
UOKiK przypomina, że przedsiębiorcy uczestniczący w niedozwolonym porozumieniu oraz menadżerowie odpowiedzialni za zmowę mogą skorzystać z programu łagodzenia kar, znanego jako leniency. Pozwala on na obniżenie, a w niektórych przypadkach nawet uniknięcie sankcji finansowej.
Warunkiem jest współpraca z Prezesem UOKiK oraz przekazanie dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Urząd zachęca również do przekazywania informacji przez anonimowych sygnalistów, którzy mogą zgłaszać praktyki ograniczające konkurencję.
Sprawa ma istotne znaczenie nie tylko dla branży transportowej, ale także dla całego rynku pracy. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, może to być kolejny przykład działań, które ograniczają mobilność pracowników i osłabiają presję na poprawę warunków zatrudnienia.
Jeżeli to prawda to *** im w *** ! Niech zbankrutują Janusze !
Janusz po niemiecku to Janus ewentualnie Hans.
Lidla? Któżby śmiał podnieść rękę na niemiecki koncern? Chyba trzeba będzie „porozmawiać” z pre[cenzura]