Przemysław Czarnek pojechał wspierać rolników. Jego wypowiedzi spotkały się z ostrą krytyką
17:45 09-08-2026 | Autor: redakcja
Problemy z opłacalnością produkcji, wysokie ceny paliwa i niskie stawki skupu zbóż były głównymi tematami spotkania Przemysława Czarnka z rolnikami w Szydłowie w województwie łódzkim. Polityk Prawa i Sprawiedliwości pojawił się w sobotę w gospodarstwie Radosława Łaskiego, w spotkaniu uczestniczył również były minister rolnictwa Robert Telus. Kandydat na premiera przekonywał, że sytuacja wielu gospodarstw jest dziś wyjątkowo trudna i wymaga natychmiastowej reakcji.
Rolnicy zwracali uwagę na szczególnie trudną sytuację na rynku zbóż. Z jednej strony muszą ponosić wysokie wydatki związane z paliwem, nawozami, środkami ochrony roślin, energią i pracą maszyn, z drugiej natomiast ceny uzyskiwane za część produktów rolnych nie gwarantują odpowiedniego poziomu dochodów.
Czarnek chce wyższego zwrotu akcyzy
Jednym z najważniejszych postulatów przedstawionych przez Czarnka było zwiększenie zwrotu akcyzy zawartej w cenie oleju napędowego wykorzystywanego przez rolników. Polityk PiS wskazywał, że obecna wysokość zwrotu wynosząca 1,48 zł za litr powinna zostać podniesiona do 2 zł.
Czarnek przypomniał, że stawka 2 zł obowiązywała wprowadzona przez rząd PiS w 2023 roku. Jego zdaniem przy obecnych kosztach produkcji powrót do tego poziomu jest jednym z działań, które mogłyby realnie odciążyć gospodarstwa. Podczas spotkania polityk zwracał również uwagę na termin wypłat zwrotu akcyzy. Wskazywał, że rolnicy potrzebują szybszego wsparcia, zwłaszcza w okresie żniw, kiedy zużycie paliwa jest szczególnie wysokie.
Jako przykład podał gospodarstwo Radosława Łaskiego. Przy powierzchni około 35 hektarów jego roczne zużycie oleju napędowego sięga około 10 tys. litrów, a w samym okresie żniwnym wynosi około 2,5 tys. litrów. Przy takiej skali produkcji nawet niewielka zmiana ceny paliwa przekłada się na tysiące złotych dodatkowych kosztów.
Czarnek przekonywał również, że system pomocy dla rolników jest nadmiernie obciążony formalnościami. Zaznaczał, iż rolnik nie jest od tego, żeby pisać cały czas wnioski, ale by produkować żywność dla Polaków.
„Trudno mówić o opłacalności”
W ocenie Czarnka obecna sytuacja wymaga szybkiej reakcji państwa. Polityk mówił o konieczności podjęcia działań, które poprawiłyby rentowność gospodarstw i zapewniły producentom rolnym bardziej przewidywalne warunki funkcjonowania. Jednym z tematów poruszanych podczas spotkania była również kwestia importu żywności, w tym produktów pochodzących z Ukrainy. Czarnek zapowiadał potrzebę dokładniejszej kontroli tego, co trafia na polski rynek.
Jego zdaniem polscy rolnicy nie powinni ponosić konsekwencji sytuacji, w której tańsze produkty sprowadzane z zagranicy konkurują z krajową produkcją. Polityk krytykował także odrzucenie projektu dotyczącego dopłat do zbóż, wskazując, że w jego ocenie rolnicy potrzebują obecnie konkretnych instrumentów finansowego wsparcia.
Minister rolnictwa odpowiada Czarnkowi
Wystąpienie Czarnka nie pozostało bez odpowiedzi. Minister rolnictwa Stefan Krajewski odniósł się do jego słów w mediach społecznościowych, zarzucając politykowi PiS, że przedstawia jako postulat rozwiązanie, które zostało już wcześniej zapowiedziane.
„Panie Pośle Czarnek, sny o fotelu premiera przesłaniają Panu rzeczywistość! Zamiast robić cyrk na wsi, wystarczyło sprawdzić wiadomości. Już 24 lipca ogłosiłem podniesienie zwrotu akcyzy do 2 zł – i to w TYM roku!” – napisał Krajewski.
Minister odniósł się również do rządów Prawa i Sprawiedliwości i wcześniejszej polityki dotyczącej cen paliw.
„Gdzie Pan był, gdy Obajtek łupił Polaków, a na stacjach brakowało paliwa? Rozdawał Pan wille kolesiom z »Willa Plus« i rolników miał za nic. Polityczny teatrzyk zostawiam Panu, my realnie wspieramy polską wieś!” – dodał Krajewski.
Spór pomiędzy politykami dotyczy więc nie tylko sposobu wspierania rolnictwa, ale również tego, kto i kiedy podejmował działania mające poprawić sytuację gospodarstw.
Kierwiński o ukraińskim zbożu: przypomina decyzje rządu PiS
Do słów Czarnka dotyczących konieczności kontroli importu zboża z Ukrainy odniósł się również Marcin Kierwiński. Szef MSWiA przypomniał decyzje podejmowane w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
„Czy pan Czarnek rozmawiał wczoraj z rolnikami o zbożu technicznym i o tym, jak jego rząd otworzył polski rynek na zalew słabej jakości zboża z Ukrainy? Nie?” – napisał Kierwiński. „Biedactwo, zapomniał. Ależ on ma problemy z pamięcią” – dodał.
Wypowiedź Kierwińskiego nawiązuje do sytuacji z 2022 roku, kiedy w związku z wojną Rosji przeciwko Ukrainie zniesiono unijne cła na towary sprowadzane z Ukrainy. Rozwiązanie miało ułatwić eksport ukraińskich produktów i wesprzeć gospodarkę kraju zaatakowanego przez Rosję.
W praktyce część ukraińskiego zboża trafiła na rynki państw sąsiednich, w tym do Polski. Wywołało to protesty polskich rolników, którzy wskazywali, że zwiększona podaż tańszego zboża wpływa na krajowe ceny i pogarsza opłacalność produkcji.
Rolnictwo ponownie staje się przedmiotem politycznego sporu
Sobotnie spotkanie w Szydłowie pokazało, że problemy polskiego rolnictwa pozostają jednym z tematów, wokół których ścierają się obecnie przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych. Dla samych gospodarzy najważniejsze pozostają jednak kwestie praktyczne: koszty paliwa, ceny skupu, wydatki związane z produkcją oraz możliwość sprzedaży plonów po cenach zapewniających opłacalność.
Spór polityczny nie zmienia faktu, że rolnicy oczekują przede wszystkim konkretnych decyzji. Wysokie koszty prowadzenia gospodarstw i niepewność dotycząca cen płodów rolnych sprawiają, że dla wielu producentów każdy dodatkowy wydatek może mieć istotne znaczenie dla wyniku finansowego całego sezonu.
MY ROLNICY nie nabierzemy się na idiotyzmy tej persony. A Pitucha co tam robi???
OOO max ten sam Po wski sk… który wczoraj wychwalał Tuska i PSL. Nigdy g z PSL i z KO. To niszczyciele polskiej wsi i wkrótce doprowadzą do głodu. Nie wierzymy wam ani słowu. jesteście niszczycielami narodu za niemiecką kasę. Jeśli Lubelszczyzna za rok nie zagłosuje na PiS to będzie bieda i wojna. Bo Tusk nadal trzyma doktrynę obrona od Wisły na zachód a ch z tą Polską wschodnią. i dlatego olali rakietę pod Biłgorajem.
Kto wprowadził Polski Ład – PIS. kto był za KSEF – Morawiecki PIS, kto w parlamencie europejskim głosował przeciwko nam, polskiej wsi – PIS. Ani PIS, ani PO nie są gwarantem stabilności dla rolników. Jeżeli tego nie wiesz, to widocznie masz nieznaczny areał albo jedną kozę pod chałupą, bo jak widać ani nie masz wiedzy z zakresu ustawodawstwa, ani kalkulatora w dłoni.
10 tys. litrów na 35 ha no bez jaj …. 280 l na ha, co on tam robi chyba usługi i auta całej rodziny tankuje….. Kombajn 15 l na hektar orka uprawa siew no niech w sumie 100 pójdzie ale nie tyle…
Z PSL-u została tylko tęczowa koniczynka.
… przyszły premier – profesor OZE-sroze na 2 lata przed wyborami już zaorał pis
nawet beton pisowski zbierał szczęki z podłogi jak usłyszał jakie głupoty wygaduje
kaczy – jaro udaje że nic sie nie stało, ale mateusz dał buta i pisiory wzięły się za łby
brawo przemuś, jedż tak dalej
bo buta i pycha kroczą przed upadkiem
Oj tam, oj tam, za tydzień olej napędowy będzie 5,19×2, dziękujemy Ci słońce Peru.
Jak im jest tak źle to niech zadzwonią do Kołodziejczyka,to ich wybawi !!!!razem z Tuskiem