04/06/2026
690 680 960

Przemycają co się tylko da. Celnicy przejęli włosy, muchomory i sprzęt do tatuażu

Służba na przejściach granicznych wymaga nie tylko doświadczenia, ale i czujności. Kreatywność przemytników potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy.

Ludzkie włosy, suszone muchomory czerwone, tytoń do fajki wodnej, akcesoria do wykonywania tatuaży oraz towary warte ponad 100 tys. zł – to tylko część nietypowych znalezisk, jakie w ostatnich tygodniach ujawnili funkcjonariusze lubelskiej Służby Celno-Skarbowej na przejściach granicznych w regionie. Do prób przemytu dochodziło zarówno w ruchu drogowym, jak i kolejowym.

Ludzkie włosy w bagażu podróżnych

Jedna z bardziej zaskakujących kontroli miała miejsce w Oddziale Celnym Drogowym w Terespolu. Funkcjonariusze dwukrotnie natrafili tam na niezgłoszone do kontroli ludzkie włosy, przewożone w bagażach przez obywatela Białorusi oraz mieszkańca Czech.

Łącznie zabezpieczono blisko 4 kilogramy tego nietypowego towaru. Jeden z podróżnych tłumaczył, że włosy miały być prezentem dla żony.

Suszone muchomory w przesyłkach pocztowych

Nietypowe odkrycie miało miejsce również w Dorohusku. Podczas kontroli ciężarówki przewożącej przesyłki pocztowe z Ukrainy na Łotwę funkcjonariusze znaleźli dwa kartony zawierające niemal 14 kilogramów suszonych muchomorów czerwonych.

Muchomor czerwony to grzyb trujący, zawierający substancje psychoaktywne, które mogą powodować zaburzenia percepcji, nastroju i zachowania. Spożycie może prowadzić do ciężkiego zatrucia, a nawet śmierci. Sprawę prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.

Tytoń ukryty w platformie wagonu

W Terespolu funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wspólnie ze Strażą Graniczną skontrolowali pociąg towarowy relacji Brześć – Kobylany. W trakcie rewizji ujawnili ponad 6,3 kilograma tytoniu do fajki wodnej.

Nielegalny towar był zapakowany w 62 foliowe woreczki i ukryty w ramie platformy wagonu. W sprawie wszczęto postępowanie karne skarbowe.

Sprzęt do tatuowania bez zgłoszenia

Na przejściu granicznym w Dorohusku dwie obywatelki Ukrainy podróżujące autokarami nie zgłosiły do odprawy niemal 100 cartridge’y do tatuażu, kilkunastu tuszy oraz części do maszynek.

Kobiety przyznały się do przewożonych przedmiotów i wyjaśniły, że miały służyć do celów szkoleniowych. Funkcjonariusze wszczęli wobec nich postępowania karne skarbowe, zabezpieczając łącznie 900 zł na poczet przyszłych kar.

Towary za ponad 100 tys. zł w Zosinie

Największe ujawnienie miało miejsce w Zosinie. Szczegółowa kontrola samochodu osobowego, którym podróżowała obywatelka Ukrainy, rozpoczęła się po analizie obrazu RTG pojazdu.

W bagażniku i walizkach funkcjonariusze znaleźli niezgłoszone towary o wartości przekraczającej 100 tys. zł. Były to m.in. leki, kosmetyki, preparaty wykorzystywane w medycynie estetycznej, perfumy, a także środki farmaceutyczne o działaniu psychotropowym, których przewóz wymaga specjalnego zezwolenia.

Ponadto kobieta przewoziła ponad 12 kilogramów surowego mięsa, kilka litrów wysokoprocentowego alkoholu oraz sieci rybackie.
Wobec podróżnej wszczęto dwa postępowania – jedno dotyczące przewozu środków psychotropowych, drugie związane z niezgłoszeniem pozostałych towarów do kontroli. Funkcjonariusze zabezpieczyli również 11,5 tys. zł na poczet przyszłych kar.

fot. KAS

fot. KAS

fot. KAS

2 komentarze

  1. Ocena: 12

    Jeszcze trochę i trzeba będzie zgłosić powietrze wwożone w płucach.

  2. Muchomory zbieram w lesie😎

Dodaj komentarz