Przebudowa tego wiaduktu trwała 3 lata, 5 miesięcy i 23 dni. Prace właśnie zakończono (zdjęcia)
19:15 24-07-2021 | Autor: redakcja
Dokładnie 3 lata, 5 miesięcy i 23 dni trwały prace związane z przebudową wiaduktu przy ul. Diamentowej w Lublinie. Wykonany został właśnie ostatni etap tego zadania, czyli montaż barier energochłonnych przy filarach obiektu. Jak nas zapewniono, tym samym kierowcy nie napotkają w tym miejscu już żadnych utrudnień w ruchu.
Inwestycja rozpoczęła się dokładnie 30 stycznia 2018 roku. Wtedy to w godzinach wieczornych zamknięto jezdnię biegnącą w kierunku ul. Jana Pawła II, zaś ciężki sprzęt zaczął burzyć rozbiórkę poszczególnych elementów obiektu. Jak zapowiadał wówczas inwestor, czyli spółka PKP PLK, prace miały potrwać do końca 2018 roku. Ostatecznie opóźnienie wobec pierwotnych planów wyniosło ponad 2,5 roku.
Jak wskazywali kolejarze, głównym powodem tej sytuacji były problemy z włoską firma Astaldi, która wygrała przetarg na przebudowę linii kolejowej z Lublina w kierunku Warszawy. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia prac, zeszła ona z placu budowy. Zanim PKP znalazło nowych wykonawców mijały kolejne miesiące. Prace udało się wznowić dopiero w kwietniu 2019 roku.
Dla porównania w rok i 8 miesięcy wyburzono i zbudowano od nowa wiadukty w ciągu ul. Grygowej. Krócej, niż przebudowa wiaduktu przy ul. Diamentowej, trwała również budowa drogi ekspresowej S17 z Lublina do Garwolina.








(fot. lublin112)
„Inwestycja rozpoczęła się dokładnie 30 stycznia 2018 roku” – czy ktoś jeszcze pamięta, że przed tą datą zawijanie się na filarach tego wiaduktu było chlebem powszedni lubelskich kierowców?
Spokojnie, jeszcze nie jeden tam „zaparkuje”.
Bo żaden dezban nie wpadł na to aby ustawić bariery
A może tak trochę wolniej jeździć? Bariery nie zwiększają przyczepności 😉
I cyk wjezdzamy z poprwkami na 3 lata
Chyba na godziny mieli płacone. W Japonii kilka miesiecy na takie cos.
Do księgo rekordów Guinessa…
Budowa a remont to dwie inne bajki… jak to się mówi na budowie, najgorzej jest po kimś poprawiać. Łatwiej jest walnąć nową drogę niż pierdykać się z przebudową wiaduktu.
Jak to – nie będzie już utrudnień na Diamentowej ???? Jak żyć jak żyć
nie martw się, na Janowskiej możesz liczyć na bajzel, pewnie jeszcze parę lat potrwa, to niedaleko, zapraszam 🙂
Ale wstyd
Cholera, na zachodzie te tunele w górach to chyba 130 lat kopali.
Brawo PKP !!! Osoby odpowiedzialne za ten remont ,kórego czas trwania pobił wszelkie niechlubne rekordy , nawet za komuny były by pewnie oskarżone o tzw.”niegospodarnosć ” i skazane w trybie dorażnym .
PKP powinno się starać o wpis tego żałosnego „wyczynu ” do ksiegi rekordów Guinesa .