10/06/2026
690 680 960

Proboszcz zachęca do przychodzenia do kościoła. „Ludzie przetrwali epidemię dżumy wierząc, że wszystko jest w rękach Boga”

Proboszcz zachęca parafian do przychodzenia do kościoła wyjaśniając, że przed lat ludzie przetrwali epidemię dżumy wierząc, że wszystko jest w rękach Boga. O apelu duchownego z podlubelskiej parafii zaalarmowali nas mieszkańcy.

W piątek premier Mateusz Morawiecki zadecydował o wprowadzeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemiologicznego. W związku z tym zawieszone zostają międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe, wracają kontrole na granicach zaś restauracje, bary i kawiarnie będą mogły prowadzić tylko działalność na dowóz i na wynos. Wprowadzony został też zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób, w tym zgromadzeń państwowych i religijnych.

Władze kościelne od razu zareagowały udzielając dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej zachęcając, do duchowej łączności poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe. W wielu archidiecezjach zawieszono odprawianie w kościołach niektórych nabożeństw, w innych ogłoszono, że msze będą się odbywały, jednak będzie mogło w nich uczestniczyć maksymalnie 50 osób. Na Śląsku, w diecezji gliwickiej całkowicie odwołano wszystkie msze święte.

Tymczasem otrzymujemy sygnały od czytelników, że zupełnie odmienna sytuacja panuje w podlubelskiej parafii w Tomaszowicach. Proboszcz zachęca parafian do przychodzenia do kościoła wyjaśniając, że przed lat ludzie przetrwali epidemię dżumy wierząc, że wszystko jest w rękach Boga. -W czasie Wielkiego Postu, ale w tegorocznym szczególnie, Bóg nas woła do siebie. Dlatego również tę epidemię, która budzi tyle lęku, trzeba widzieć w sensie duchowym. Wobec tego, co dzieje się w świecie, Europie, w Polsce, Bóg wzywa nas do nawrócenia, byśmy mogli przyjąć Jego orędzie, że On jest Bogiem, że pokonał śmierć- wyjaśnia proboszcz.

– Możemy mieć ufność, że nie tylko da się przezwyciężyć wirusa, ale że również my udźwigniemy każdy krzyż w naszym życiu. Siłę do tego czerpiemy od Jezusa, z Jego sakramentów, zwłaszcza spowiedzi i Komunii św. Gdy w Warszawie na początku XVIII wieku panowała epidemia dżumy, w 1711 roku po raz pierwszy wyruszyła z paulińskiego kościoła św. Ducha przy ul. Długiej pielgrzymka na Jasną Górę z błaganiem o ratunek. Trwająca wówczas od kilku lat epidemia w samej Warszawie pochłonęła ok. 30 tys. ludzi. Pielgrzymkę pokutno – błagalną zorganizował o. paulin. Następnego roku warszawiacy szli już w pielgrzymce dziękczynnej. I tak się zaczęła piesza warszawska pielgrzymka na Jasną Górę, zwana paulińską. Ludzie korzystali nie tylko z ówczesnej medycyny, ale przede wszystkim wierzyli, że wszystko jest w rękach Pana Boga. Wykorzystywali ten czas do pokuty, nawrócenia, uporządkowania swojego życia. I nie bali się uczestnictwa we Mszy św. – wyjaśnia ks. Józef Brodaczewski.

(fot. pixabay-zdjecie ilustracyjne)

152 komentarze

  1. Najgorsze, że taca przepadnie.

    • biskupgnieznienski
      Ocena: 0

      OJ TAK! przecież on nie ma za co żyć, a jego dzieci to co, mają z głodu zdechnąć?!!!

  2. Powinni go zamknąć za terroryzm.

  3. Ocena: 0

    Na stos z nim.
    Albo niech idzie mszę odprawić na zakaźny jak taki mądry

  4. Ocena: 0

    Więcej pogrzebów by miał , jaki to zarobek .Żniwa finansowe

  5. Wolnościowiec w gułagu
    Ocena: 0

    „Ludzie przetrwali epidemię dżumy wierząc, że wszystko jest w rękach Boga”

    Tak, przetrwali. Oprócz tych 100 mln, którzy jednak nie przetrwali. Ludność Europy zmniejszyła się wtedy o 30% i potrzeba było 150 lat, aby powróciła do liczebności sprzed epidemii. To ja już wolę, żeby moje życie było w rekach lekarzy, a nie boga. Ale katabasy nie przepuszczą żadnej okazji, żeby pokazać, jakie z nich kanalie i idioci.

  6. ręce umyte? był stolec?

  7. Ocena: 0

    Kasy mu mało czy co? Tacy nie zbierze tak o to chodzi?

  8. W jakiej miejscowości jest ten kościół jakbym miał kwarantannę i wrócił z Włoch i mial przeziębienie a Gowin mówił żeby do kościoła chodzić więc pójdę się pomodlić i przyjmę komunie do ust mam nadzieję że ksiądz nie dotknie swoimi rękami moich ust albo w tym czasie nie ziewne mocno lub kichnę i wszystko będzie w rękach Boga

  9. Ocena: 0

    I tak dziwne że cała ta sekta nie wykorzystała tej epidemii jako kary boskiej.

  10. Ocena: 0

    W sumie jak będą zgony, to dla księdza będzie kasa. Pogrzeb kosztuje.